Zamek Przemysła II w Poznaniu

Jeszcze zanim nastąpił koniec świata, wybrałam się na zwiedzanie obiektu, który intrygował mnie już od dawna. Tak się składa, że jest to również najbardziej kontrowersyjny budynek w Poznaniu. Chodzi oczywiście o wznoszący się nad Starym Rynkiem Zamek Królewski, zwany pieszczotliwie ”zamkiem Gargamela”. Znany jest głównie ze swojej… hmm… dyskusyjnej estetyki architektonicznej. A szkoda, bo w jego murach ma siedzibę naprawdę fajne muzeum. Ale zacznijmy od początku. W tym celu musimy się cofnąć aż do średniowiecza.

Zamek Przemysła II
Przemysł II i klątwa Ludgardy

Zamek Królewski w Poznaniu został wybudowany z rozkazu Przemysła II, władcy Wielkopolski w okresie rozbicia dzielnicowego. Jak to zwykle bywało w tamtych czasach, życie upływało Przemysłowi na zawieraniu sojuszy i popadaniu w konflikty, zwłaszcza z ekspansywną Brandenburgią. Panował jednak na tyle skutecznie, że kiedy podjęto starania o ponowne zjednoczenie państwa polskiego, stał się naturalnym kandydatem do korony odrodzonego królestwa. I tak się stało, w 1295 roku Przemysł został koronowany na króla Polski. Niestety, nadzieje na stabilizację polityczną legły w gruzach wraz ze śmiercią Przemysła, zaledwie kilka miesięcy po koronacji. Niektórzy twierdzą, że padł ofiarą zemsty zza grobu.

Zamek Przemysła II

Pierwszą żoną Przemysła była Ludgarda, księżniczka meklemburska. W chwili ślubu oboje liczyli sobie zaledwie po kilkanaście lat. Mieli przed sobą całe życie i wspaniałe perspektywy, podobno byli w sobie nawet zakochani. Co mogłoby pójść nie tak? Ambicje koronacyjne Przemysła wymagały zapewnienia ciągłości sukcesji. Doskonale zdawał sobie sprawę, że jego szanse na objęcie tronu zależą również od posiadania prawowitego potomka. Nikt nie chciałby przecież króla, po którego śmierci państwo znów rozpadnie, a walka o władzę rozpocznie się na nowo. Tymczasem lata mijały, a jego małżeństwo z Ludgardą pozostawało bezdzietne. Przemysł miał poważny problem. Ludgarda wciąż była młoda, mogła żyć jeszcze bardzo długo, niewykluczone, że przeżyłaby swojego męża.

Zamek Przemysła II

Wyobraź sobie, że jesteś średniowiecznym władcą, którego obowiązkiem jest zapewnienie sukcesji tronu. Nie masz jednak dzieci z obecną żoną. Oczywiste, że potrzebujesz nowej. Co robisz?

a) Małżeństwo jest nierozerwalne. Jeśli nie mam dzieci, to widocznie Bóg tak chciał. Poddaję się Jego woli, nie zważając na rację stanu.

b) Wymyślam jakiś pretekst i występuję do papieża o unieważnienie małżeństwa. A kiedy to się nie udaje, ogłaszam się głową kościoła we własnym kraju i sam je sobie unieważniam.

c) Jako odpowiedzialny władca, kieruję się przede wszystkim racją stanu. Przydałoby się, żebym został wdowcem? Cóż… to da się załatwić.

Zamek Przemysła II

Większość historyków przychyla się do twierdzenia, że Przemysł wybrał opcję c). Po ponad 700 latach nie jesteśmy w stanie dociec, co tak naprawdę się wydarzyło. Faktem jest jednak, że Ludgarda w tajemniczych okolicznościach i niespodziewanie rozstała się z tym światem. Jedni mówią, że została uduszona w zamkowych łaźniach, inni, że zasztyletowana. Okoliczności i ewentualni sprawcy jej śmierci na zawsze już pozostaną zagadką. Pewne jest jedynie, że śmierć Ludgardy była na rękę Przemysłowi, który mógł ożenić się ponownie, co też wkrótce uczynił. Przemysł miał motyw i środki, żeby zlecić zabójstwo żony. I, jeżeli wierzyć plotkom, jakie pojawiły się w średniowiecznej opinii publicznej i były następnie powtarzane w średniowiecznych kronikach, to właśnie on stał za śmiercią Ludgardy. Czy rzeczywiście tak było – tego już nigdy się nie dowiemy. Swoją drogą, co zrobilibyście na miejscu Przemysła?

Przemysł był żonaty jeszcze dwukrotnie i doczekał się córki z drugiego małżeństwa. Nie zdołał jednak zrealizować marzeń o założeniu własnej, królewskiej dynastii i ustabilizowaniu władzy w państwie. Już w pierwszym roku od objęcia tronu poniósł smierć w zamachu w Rogoźnie, zorganizowanym prawdopodobnie przez Brandenburczyków. Nie była to zatem – jak twierdzą niektórzy – zemsta za zabójstwo pochodzącej z Meklemburgii Ludgardy. Z drugiej strony, Przemysł nie osiągnął celu, do którego miało go doprowadzić pozbycie się pierwszej żony. Można więc powiedzieć, że klątwa Ludgardy się ziściła.

Poznań
Zamek Królewski w Poznaniu dawniej i dziś

Przemysł II marzył o rezydencji, która odpowiadałaby jego królewskim ambicjom. Zainicjował więc budowę zamku w miejscu, w którym stała wieża mieszkalna jego ojca, założyciela Poznania – Przemysła I. Powstała najbardziej reprezentacyjna budowla na ziemiach polskich swojego czasu. Na przestrzeni dziejów zamek Przemysła II w Poznaniu był wielokrotnie przebudowywany, rozbudowywany, niszczony i odbudowywany. Do czasów współczesnych dotrwały tylko fragmenty.

Muzeum Sztuk Użytkowych w Poznaniu

Pojawiła się inicjatywa odbudowy zamku Przemysła II. Pozostawało jednak pytanie, w jakim stylu? Czy podjąć próbę rekonstrukcji architektonicznej wzgórza zamkowego sprzed wieków? Czy też może postawić na zupełnie nowoczesną bryłę. Ostatecznie wygrała pierwsza koncepcja, której efekty możemy oglądać obecnie. Nowy „stary” zamek oddano do użytku w 2013 roku. Wydaje się, że poznaniacy zdążyli się już do niego przyzwyczaić. Wielu wciąż jednak uważa, że odbudowywanie zamku w oparciu o wątpliwe źródła historyczne doprowadziło do powstania budowli o równie wątpliwych walorach estetycznych, żeby nie powiedzieć… kiczowatej. Zgadnijcie, co wam wyskoczy, gdy wpiszecie w Google „zamek Gargamela”?

Muzeum Sztuk Użytkowych w Poznaniu
Muzeum Sztuk Użytkowych w Poznaniu

Zostawmy jednak wygląd poznańskiego „Gargamela” i zajmijmy się jego wnętrzem. W murach zamku Przemysła II mieści się bowiem fantastyczne Muzeum Sztuk Użytkowych. Zbiory muzeum obejmują przedmioty codziennego użytku, od mebli przez stroje, po zastawę stołową i wiele innych. Ich rozmieszczenie w porządku chronologicznym pozwala prześledzić życie ludzi od średniowiecza po czasy współczesne. Takie poznawanie historii jest o wiele ciekawsze niż uczenie się o wojnach z podręczników. Osobną salę w muzeum poświecono dziejom Przemysła II i jego zamku. Wisienką na torcie jest możliwość wjazdu na zamkową wieżę, skąd można podziwiać panoramę Poznania.

Muzeum Sztuk Użytkowych w Poznaniu

Osobiście najbardziej ucieszyłam się z autentycznych ubrań z dawnych epok, bo to tak jakby jedno z moich zainteresowań. Jednym z eksponatów tej kategorii jest prawdziwa koszulka charlestonowa z poprzednich szalonych lat dwudziestych. Fajnie też oglądać z bliska przedmioty i zastanawiać się, do kogo mogłyby należeć. Na przykład właścicielem tabakierki w kształcie trumnienki mógłby być jakiś pirat albo skrytobójca. Koniecznie zajrzyjcie też do skarbca w zamkowych piwnicach, gdzie w szklanym relikwiarzyku spoczywa kosmyk włosów Napoleona. No chyba, że boicie się ducha Ludgardy…

Muzeum Sztuk Użytkowych w Poznaniu

Muzeum Sztuk Użytkowych polecam Wam awansem. W końcu pandemia minie i znów będzie można odwiedzać ciekawe miejsca. Pamiętajcie wtedy o poznańskim Zamku Królewskim.

Podczas pisania tekstu korzystałam z książek Tajemnicza Wielkopolska pod redakcją Zygmunta Roli oraz Duchy i zjawy wielkopolskie Jerzego Sobczaka.

Muzeum Sztuk Użytkowych w Poznaniu
Relikwiarzyk z włosami Napoleona

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.