• Zsofia w Warszawie

    Okazji do wyrwania się z codziennej rutyny i porobienia czegoś fajnego nigdy dość. Więc jeśli już jakaś się trafi, trzeba z niej skorzystać. To właśnie powtarzałam sobie, pakując się do pociągu wczesnym rankiem w ostatnią sobotę lata. O tej porze wszystkie marzenia zostają zredukowane do jednego: znaleźć się z powrotem w łóżku. Mknęłam do stolicy, by spotkać się z moją drogą koleżanką z Erasmusa – Zsofią, która w naszej międzynarodowej paczce reprezentowała Węgry. Zsofia na dwa tygodnie przyjechała do Polski w celach służbowych i jeden dzień postanowiłyśmy spędzić wspólnie na zwiedzaniu Warszawy.

    Read More
  • Byłam na meczu Lecha

    Bardzo możliwe, że zostanę zapaloną kibicką Lecha Poznań. Dotychczas miałam do Kolejorza stosunek dość ambiwalentny. Oglądanie meczy mnie nudziło, nie znałam układu tabeli, piłka klubowa nie wywoływała we mnie żadnych emocji. Z piłkarzy Lecha znałam tylko Amarala, bo mój tata powiedział, że jest przystojny, więc go wygooglowałam. Co zatem się zmieniło? Poszłam na mecz Lecha Poznań ze Śląskiem Wrocław.

    Read More
  • Pochwała prostego życia

    Internet jest pełen historii ludzi, którzy rzucili wszystko i wyruszyli w świat. Jest to szczególnie widoczne w przypadku podróżniczych blogów i kont na Instagramie. Schemat jest bardzo powtarzalny: ktoś zmienił swoje życie, bo poprzednie było za mało ekscytujące. Jego prawo. Jeżeli teraz jest szczęśliwy, należy mu tylko pogratulować. W wielu przypadkach, opisowi własnych doświadczeń związanych z wyborem takiej, a nie innej ścieżki życiowej, towarzyszy pewna utarta retoryka. Całe to chwytanie dnia, pogoń za marzeniami, opuszczanie strefy komfortu, przypominanie, że życie mamy przecież tylko jedno. Trąci to monopolizacją przepisu na szczęście.

    Read More
  • Zamek Gniew i ci okropni Krzyżacy

    Wracając z Pucka, postanowiliśmy zahaczyć o Gniew. Nie musieliśmy zresztą specjalnie nadkładać drogi, bo krzyżacki zamek wznosi się tuż przy trasie. Najlepszym miejscem na zdjęcia jest niepozorny parking przy drodze nr 91. Rozpościera się z niego piękna panorama na nadwiślańską okolicę i górującą nad nią warownię.

    Read More
  • 3 muzea w 3-mieście

    Ci, którzy kiedykolwiek mieli okazję ze mną podróżować, wiedzą, że jestem amatorką muzeów i galerii sztuki. Wiedzą, bo są przeze mnie terroryzowani, by odwiedzić choć jedną tego typu instytucję kultury podczas wspólnego wyjazdu. Zazwyczaj zresztą są mi potem bardzo wdzięczni. Podczas mojej niedawnej wyprawy do Trójmiasta czekała mnie prawdziwa muzealna uczta. W tej kwestii wiele się zmieniło, odkąd przed laty jechałam do Muzeum Narodowego w Gdańsku zobaczyć „Sąd Ostateczny” Memlinga. Tym razem miałam okazję odwiedzić trzy niedawno powstałe, nowoczesne, trójmiejskie muzea.

    Read More
  • Co zobaczyć, gdzie zjeść w Pucku

    W tym roku przeznaczenie przywiodło mnie do Pucka. Za tym przeznaczeniem stała decyzja mojej bliskiej rodziny, by kupić mieszkanie nad morzem. Lokum zostało niedawno oddane do użytku i miałam okazję być jednym z pierwszych gości w nim. Jak miło! No ale, wracając do Pucka. Dziś przedstawiam najważniejsze atrakcje Pucka i dzielę się z wami moimi wrażeniami z pobytu w tym mieście. Być może mieliście okazję zobaczyć kadry z Pucka w niedawnym filmie „Całe szczęście”, którego akcja rozgrywa się właśnie tam. Sam film jest niestety cukrową laurką wystawioną rodzinie w znaczeniu biologicznym, nie mógł więc przypaść do gustu osobie o poglądach lewackich i zamiłowaniu do mrocznych klimatów. I to pomimo udziału w nim Piotra Adamczyka, którego talent komediowy wprost uwielbiam.

    Read More
  • Pomorze – pamiętnik z wakacji

    2 czerwca 2019

    Znowu w podróży. Stres, bo na tydzień zostawiłam pracę. Jestem nienormalna, wiem. Jadę na Pomorze, do Pucka. Naszym głównym celem są jednak obchody trzydziestolecia pierwszych wolnych wyborów w Gdańsku. Inauguracyjny spacer po molo w Pucku. Czy mi się podoba? Jo, jo – jak mówią Kaszubi. Zwłaszcza, że mieszkamy w uroczym mieszkanku – udostępnionym nam przez mojego chrzestnego.

    Read More
  • Weekend Niepodległości

    Z okazji stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości miałam w planach napisać dla was mądry wpis o nowoczesnym patriotyzmie. Ale ostatecznie wszystko sprowadza się do tego, by pracować, płacić podatki, chodzić na wybory i nie robić obciachu za granicą. Zamiast tego przedstawiam wam relację z moich poczynań w Weekend Niepodległości.

    Read More
  • Bo nie zawsze mniej znaczy więcej

    Do ilości robionych zdjęć można mieć dwojakie podejście. Albo pstryka się ich tysiące, w nadziei, że któreś okaże się dobre. Albo stawia się raczej na jakość niż na ilość. Ogromnie imponuje mi brytyjski fotograf krajobrazowy, Thomas Heaton, który potrafi wybrać się na dwudniowy trekking i przywieźć z niego tylko jedną fotografię. Zawsze jest to jednak TA fotografia. O starannie wybranej kompozycji, perfekcyjna technicznie i zrobiona w unikalnych warunkach świetlnych.

    Read More