• Płoty Ostrowa Tumskiego

    Witajcie w najbardziej mistycznym miejscu w Poznaniu! Kiedy byłam na aplikacji radcowskiej, spędzałam tu niemal każdą przerwę w zajęciach. Odwiedzałam pustą katedrę, miałam też moją ulubioną ławkę przy Akademii Lubrańskiego, na której czytałam książki (dopóki nie zorientowałam się, że z drzewa, pod którym stała, spadają robaki). Lubiłam Ostrów Tumski za panujący tu spokój i za to, że wobec jego tysiącletniej historii moje własne problemy wydawały mi się błahe. Niedawno wybrałam się tam po dłuższym czasie nieobecności. Tego drzewa już nie ma (może robaki wreszcie je zjadły?). Poza tym niewiele się zmieniło. Taki stan nie trwa jednak od zawsze, bo na przestrzeni dziejów Ostrów Tumski zmieniał się wielokrotnie.

    Read More
  • Mitologia Dolnego Śląska

    Nawet współczesnym ludziom, posiadającym elementarną wiedzę o procesach erozji, powstanie fantastycznych formacji skalnych, porozrzucanych po lasach Dolnego Śląska, jedynie przy pomocy sił natury, wydaje się nieprawdopodobne. Nasi przodkowie żyjący przed wiekami, musieli znaleźć własne wytłumaczenie. Niemiecka nazwa Karkonoszy to Riesengebirge, czyli „Góry Olbrzymów”. Wniosek, że do ukształtowania górskiego krajobrazu trzeba było nadludzkich istot o nadzwyczajnej sile, nasuwał się sam. W mitologii Dolnego Śląska główne role grają postacie, będące personifikacjami sił natury. Inni jej bohaterowie istnieli naprawdę, ale tak obrośli w legendy, że stali się postaciami niemal mitycznymi.

    Read More
  • Siedlęcin i totalnie tajemniczy Dolny Śląsk

    W moim przypadku wiele podróży bierze się z czytania. I wiem, że nie jestem wyjątkiem pod tym względem. Podróż na Dolny Śląsk wzięła się z czytania Leksykonu Zamków w Polsce autorstwa Leszka Kajzera, Stanisława Kołodziejskiego i Jana Salma. Jest to całkiem poważne naukowe dzieło, ale ma świetny, łatwo przyswajalny wstęp, zawierający ogólne informacje o historii polskich zamków. To właśnie on stał się dla mnie głównym źródłem wiedzy z dziedziny kastellologii – nauki o zamkach, która jest poniekąd moim nowym hobby. Wiem, że muszę teraz sprawiać wrażenie jakiegoś skrajnego nerda bez życia osobistego, ale wszystko i tak sprowadza się do zwiedzania. A jeśli zwiedzając zamki mamy pojęcie o ich historii i architekturze, tym lepiej dla nas.

    Read More
  • Szklarska Poręba wczesną jesienią

    Podczas jesiennego wyjazdu na Dolny Śląsk zamieszkałam w Szklarskiej Porębie. Widocznie podświadomie tęsknię już za zagranicą, skoro wybrałam miasto tak bardzo zbliżone do górskich miejscowości w Niemczech i Austrii, jak to tylko w Polsce możliwe. Ma to zresztą swoje uzasadnienie historyczne, bo przed drugą wojną światową Szklarską Porębę zamieszkiwała głównie społeczność narodowości niemieckiej. Jeszcze wcześniej, na terenie Szklarskiej Poręby prężnie rozwijała się produkcja szkła. Wzmianka o pierwszej hucie pochodzi już z XIV wieku. Początek Szklarskiej Porębie dały osady, zakładane w miejscach wyrębu drzew na opał w piecach hutniczych. Stąd nazwa: Szklarska Poręba.

    Read More
  • Do Jeleniej Góry i jeszcze dalej

    Jelenia Góra szczyci się mianem najdłuższego miasta w Polsce. Dzięki włączeniu w granice administracyjne miasta przyległych wiosek, rozciąga się na długości ok. 40 km, aż do granicy z Czechami. Może i nie przejechałam Jeleniej Góry wzdłuż i wszerz (czy raczej tylko wzdłuż), ale widziałam sporo ciekawych rzeczy, które będą tematem dzisiejszego wpisu. I tak, wszystkie są zlokalizowane w dzielnicach Jeleniej Góry.

    Read More
  • Kościoły Pokoju w Świdnicy i Jaworze

    Dziś rozpoczynam oficjalnie cykl wpisów o Dolnym Śląsku, który stał się moją jesienną destynacją urlopową. Nie da się zrozumieć Dolnego Śląska bez zrozumienia jego bogatej historii i mitologii. Obiecuję jednak, że ten cykl nie będzie przypominał notatek do matury z historii. Postaram się wybrać tylko te wątki z historii Dolnego Śląska, które są szczególnie interesujące. Jednym z takich wątków jest powstanie Kościołów Pokoju w Świdnicy i Jaworze. Znalazły się one pośród polskich zabytków wpisanych na listę UNESCO jako obiekty o szczególnym znaczeniu dla dziedzictwa kulturowego ludzkości.

    Read More
  • Tenczyn i Ogrodzieniec – zamki dawnego morza

    Pisząc o historii Polski zazwyczaj sięgamy wstecz nie dalej niż do średniowiecza. Niekiedy musimy się jednak cofnąć jeszcze bardziej, do czasów głębokiej prehistorii. Sto pięćdziesiąt milionów lat temu większą część terytorium Polski pokrywało płytkie, ciepłe morze. Okres ten geolodzy nazywają późną jurą, stąd skały osadowe tworzące się na dnie tego morza to skały jurajskie. Są to przede wszystkim wapienie, w których aż roi się od skamieniałości. Skały jurajskie występują praktycznie w całej Polsce, ale tylko na niektórych obszarach nie zostały przykryte osadami z późniejszych epok geologicznych. Jednym z takich obszarów jest wyżyna, rozciągająca się pomiędzy Krakowem a Częstochową, zwana Jurą Krakowsko – Częstochowską.

    Read More
  • Czerna – klasztor, który uratował dzień

    Chociaż na co dzień jestem raczej pesymistką, w podróży zdarza mi się ulegać niepoprawnemu optymizmowi. Tak było, kiedy postanowiłam spędzić dzień w Ojcowskim Parku Narodowym, mimo że wszyscy mi to odradzali. Będą tam tłumy, mówili. Nie jedźcie tam, mówili. Ja jednak postanowiłam zignorować te ostrzeżenia. Ojcowski Park Narodowy to taka ikona, o której każdy uczył się na przyrodzie w podstawówce. To taki polski odpowiednik Monument Valley (z naciskiem na polski odpowiednik). W dodatku, na jego terenie znajdują się świetne zabytki: Zamek Pieskowa Skała, Kaplica na Wodzie i Zamek Ojców. Nie chciałam ulegać podszeptom malkontentów. Poza tym, nie mogło być przecież tak źle, prawda?

    Read More
  • Sanok – Ikony, Beksiński, Skansen

    Jak głosi brązowa tablica informacyjna przy wjeździe do miasta, takie są właśnie trzy główne atrakcje Sanoka. Ale Sanok to o wiele więcej. Przede wszystkim jest to po prostu piękne miasto! Położone jest, rzecz jasna, w dolinie Sanu. A to oznacza, że przyjeżdżając do Sanoka od strony Bieszczadów musimy pokonać sporą różnicę wysokości. Od Ustrzyk Dolnych w dół, do Sanoka prowadzi malownicza, kręta droga, wijąca się zboczem góry. Sam przejazd nią to spora atrakcja. Od razu przypomniały mi się szwajcarskie zakręty. Dojeżdżając do Sanoka, kierujemy się w stronę Zamku Królewskiego – miejsca, gdzie znajdują się dwie z wymienionych w tytule atrakcji. Droga jest dobrze oznakowana, a pod zamkiem znajduje się dogodny parking.

    Read More
  • Muzeum Przemysłu Naftowego i Gazowniczego w Bóbrce

    Południowy wschód Polski kojarzy się raczej z połoninami, hucułami, cerkwiami, opuszczonymi wsiami i rozgwieżdżonym niebem. Nie postrzegamy go jako kolebki jednej z najważniejszych gałęzi przemysłu świata. Tymczasem każde przekręcenie kluczyka w stacyjce samochodu ma swój początek w podkarpackiej Bóbrce. Dacie wiarę, że to Polacy byli pionierami wydobycia i przemysłowego zastosowania ropy naftowej? Muzeum Przemysłu Naftowego i Gazowniczego w Bóbrce postawiło sobie za cel nadać rozgłos tej nieznanej powszechnie historii.

    Read More