• Kwitnące magnolie w arboretum w Kórniku

    Kórnik przez „ó” ma wszystko, by stać się rekreacyjnym zapleczem Poznania i okolic – jezioro, zamek z duchem Białej Damy i pięknym arboretum oraz legendarne kurczaki z rożna. W majowy długi weekend ściągnęły tu tłumy ludzi, wczuwając się w piknikowy klimat dawnej wielkopolskiej socjety. Ja trafiłam tu przypadkiem, wracając z miniwycieczki na Wyspę Edwarda w Zaniemyślu i zdążyłam na końcówkę kwitnienia magnolii w zamkowym parku. Te gubiące kwiaty, rozłożyste krzewy, same wyglądały niczym białe damy, które własne zeszły z portretów.

    Read More
  • Wyspa Edwarda w Zaniemyślu

    Wiosna w pełnym rozkwicie, najdłuższe dni za pasem i coraz więcej czasu spędzamy na świeżym powietrzu. To świetna okazja, by wyjechać w teren i odkryć nowe miejsca. Moja dzisiejsza propozycja dla mieszkańców Wielkopolski i wszystkich, którzy się tu zabłąkają, to Wyspa Edwarda w Zaniemyślu pod Poznaniem. Zalesiona kępa na Jeziorze Raczyńskim jest obecnie popularnym miejscem rekreacji. Prowadzi na nią niebieski most pontonowy – tylko dla ludzi o mocnych nerwach ;) a na miejscu znajdują się punkty edukacji historycznej i przyrodniczej oraz restauracja. W ciepły, majowy dzień wydawało się, że nie ma bardziej sielskiego miejsca w Wielkopolsce. Ale z Wyspą Edwarda wiąże się smutna historia człowieka, od którego wzięła swoją nazwę.

    Read More
  • Ruiny kościoła w Trzęsaczu

    Większość szkolnej wiedzy ulatuje wraz z ostatnim dzwonkiem, ale pewne informacje potrafią utkwić nam w pamięci na długie lata. O ruinach kościoła w Trzęsaczu dowiedziałam się właśnie z podręczników szkolnych i do dziś pamiętam ich zdjęcie, zamieszczone jako ilustracja procesów erozyjnych na wybrzeżu klifowym. W wyniku osuwania się klifu, morze stopniowo pochłaniało budowlę, aż z kościoła pozostała tylko jedna ściana. W końcu i ona runie kiedyś w dół, ale póki się to nie stanie, jest to jedyna tego typu atrakcja w Europie.

    Read More
  • Dalekomorski klimat Świnoujścia

    Nie będę Was oszukiwać, moja relacja ze Świnoujściem miała trudne początki. Wszystko przez plagę komarów, której ofiarą stałam się podczas wakacji w tym mieście, gdy byłam małą dziewczynką. Te zjadliwe stworzenia pożarły mnie tak dotkliwie, że wylądowałam u lekarza, a moi rodzice zdecydowali się skrócić pobyt. Z tamtego wyjazdu pamiętam więc głównie moje pokryte bąblami, spuchnięte kostki, które chłodziłam w zimnych wodach Bałtyku. W tym roku postanowiłam dać Świnoujściu drugą szansę, ale przezornie wybrałam się tam w kwietniu, zanim rozpocznie się sezon na komary. No i wrażenia mam bardzo pozytywne. Każdy, kto zna mnie choć trochę, wie, że jestem fanką nadmorskich klimatów jak z „Kronik portowych”. Świnoujście ma właśnie trochę taki vibe. A przynajmniej na tyle, że przechadzając się po nim w żółtym sztormiaku nie czułam się jak dziwak.

    Read More
  • Międzyzdroje na Wielkanoc

    Miejscowości wypoczynkowe nad „polskim morzem” – jedni mają je za ósmy krąg piekieł, inni nie wyobrażają sobie bez nich wakacji. Jeszcze inni są gdzieś pomiędzy. Ja zdecydowanie zaliczam się do tej ostatniej grupy. Uważam, że polskie plaże są jednymi z najpiękniejszych na świecie, ale, aby w pełni docenić ich urok, trzeba mieć wokół siebie choć trochę przestrzeni. Lepiej więc wybrać się tam poza szczytem sezonu. Nie przeszkadza mi zimno. Szczerze mówiąc, wolę spacerować nad morzem w sztormiaku i kaloszach niż opalać się na plaży w bikini. Jak mówią Skandynawowie, nie ma złej pogody, są tylko złe ubrania. Dzięki odpowiedniemu przygotowaniu na chłód i wiatr, można cieszyć się walorami Bałtyku o każdej porze roku, niekoniecznie tylko latem, i w ten sposób uniknąć tłumów. Podczas Świąt Wielkanocnych Międzyzdroje i tak były pewnie bardziej oblegane niż w jakikolwiek inny tydzień kwietnia, ale nie na tyle, by mieć wrażenie przeładowania.

    Read More
  • Wolin – Centrum Słowian i Wikingów

    Kiedy robiłam research do wpisu o śladach początków państwa polskiego na Ostrowie Tumskim w Poznaniu i pierwszych Piastach, Wolin zawsze pojawiał się gdzieś na horyzoncie. Wiedziałam, że muszę tam pojechać przy pierwszej możliwej okazji. Cel ten udało mi się zrealizować podczas tegorocznych Świąt Wielkanocnych, które spędziłam właśnie na wyspie Wolin. I chociaż moją bazą były Międzyzdroje, to nie wybaczyłabym sobie, gdybym nie wstąpiła po drodze do Centrum Słowian i Wikingów Jomsborg – Vineta w mieście Wolin. Jest to skansen historyczny, w którym odtworzono zabudowania grodu z wczesnego średniowiecza – okresu jego największej świetności. Wolin był wówczas prawdziwą, kosmopolityczną metropolią – jednym z największych europejskich miast i ośrodków handlowych. Tak duże znaczenie Wolina było dla mnie sporą niespodzianką. Ale dzięki temu odkrywałam kolejne karty jego zaskakującej historii z jeszcze większą przyjemnością.

    Read More
  • Początki Ostrowa Tumskiego

    Czytając podręczniki do historii na każdym szczeblu mojej szkolnej edukacji, miałam wrażenie, że Polska po prostu wyłoniła się z mroku dziejów. Wystarczyło przewrócić kartkę, by lakoniczne informacje o plemionach, zamieszkujących nasze ziemie w czasach prehistorycznych, zastąpiły te o epoce Mieszka i Chrobrego, przyjęciu chrześcijaństwa i kontaktach z cesarzem. Tak, jakbyśmy za sprawą niespodziewanego boomu cywilizacyjnego przeskoczyli z prehistorii od razu w średniowiecze. Być może stało się tak, bo nagle znaleźliśmy się w kręgu zainteresowań rozszerzającego swoje wpływy Zachodu. Być może był to efekt ambicji wizjonerskiego wodza, jakim mógł być Mieszko I. A może – długotrwałych starań jego poprzedników, o których średniowieczne kroniki jednak milczą. Próby rozstrzygnięcia tych kwestii dostarczają stałego zajęcia historykom i archeologom. I chociaż większość wyników ich prac nosi znamiona jedynie mocnych hipotez albo silnych przypuszczeń, to badacze są zgodni co do tego, że jednym z najważniejszych ośrodków kształtowania się polskiej państwowości był Poznań, a konkretnie – gród na Ostrowie Tumskim.

    Read More
  • Pozdrowienia z Pyzdr

    Pyzdry należą do najbardziej zaskakujących miejsc, jakie zdarzyło mi się odwiedzić. Praktycznie każde zdanie tego wpisu mogłoby się rozpoczynać frazą „Kto by się spodziewał, że…”. Bo naprawdę, kto by się spodziewał, że to niepozorne, małe, wielkopolskie miasteczko, należało kiedyś do najważniejszych ośrodków polskiej państwowości. Pisząc „kiedyś” mam na myśli czasy Piastów i Jagiellonów. Późniejsze wieki nie jednak były dla Pyzdr łaskawe i miasto nie rozrosło się tak, jak choćby Kraków, Poznań czy Gniezno. Katastrofalne skutki miały zwłaszcza wielokrotne pożary w minionych wiekach. Pomimo to wciąż można tu odnaleźć ślady średniowiecznej świetności miasta.

    Read More
  • Rogalin i jego dęby

    Wyprawę do Rogalina planowałam już od dłuższego czasu. Pamiętałam go jak przez mgłę z wycieczki szkolnej w jednej z pierwszych klas podstawówki. Potem nie miałam już okazji, by zawitać do tej najważniejszej arystokratycznej rezydencji w Wielkopolsce. Jest taka niepisana reguła podróżowania, że najwięcej czasu zajmuje nam dotarcie do tych miejsc, które są najbliżej. W końcu jednak musiałam tu trafić. Kocham takie hrabiowskie klimaty, nie bez powodu mój blog nazywa się tak, jak się nazywa ;) Dodatkową motywacją było dla mnie niedawne nowe otwarcie pałacu w Rogalinie, który przeszedł gruntowny remont. Byłam bardzo ciekawa efektów i chciałam przekonać się na własne oczy, czy Rogalin odzyskał dawny blask.

    Read More
  • Kadry z Trójmiasta

    Trójmiasto od pokoleń należy do ulubionych miejsc mojej rodziny i mam to szczęście, że bywałam tu nie raz. Nie traktuję więc Gdańska, Gdyni i Sopotu jako miast, które wymagałyby kompleksowego zwiedzania. Lubię tu jednak wracać i za każdym razem „uszczknąć” coś dla siebie z ich bogatej kultury, sztuki i historii. Niekiedy oznacza to odkrywanie zupełnie nowych obszarów, a niekiedy spędzanie czasu w tych już dobrze znanych i lubianych. Moje tegoroczne wypady do Gdańska, Gdyni i Sopotu były pozbawione wielkich ambicji turystycznych. Cieszył mnie sam fakt, że mogę tutaj być pomimo pandemii i że – poza bannerami zachęcającymi do szczepień – życie tu zdaje się toczyć zwyczajnym, trójmiejskim rytmem.

    Read More