Święto Wolności i Solidarności w Gdańsku

Dzięki korzystnemu splotowi okoliczności, byłam w tym roku na Gdańsku, na Święcie Wolności i Solidarności – trzydziestej rocznicy pierwszych wolnych wyborów. 4 czerwca 1989 miałam niecałe cztery miesiące, co czyni ze mnie niejako rówieśniczkę polskiej demokracji.

Europejskie Centrum Solidarności
Europejskie Centrum Solidarności
Europejskie Centrum Solidarności. Dawna Stocznia Gdańska.
Polska droga do wolności

Samej „komuny”, rzecz jasna, nie mogę pamiętać. O tym, co znaczy żyć w komunistycznym, niedemokratycznym państwie, wiem tylko z opowiadań rodziców i dziadków, lekcji historii i filmów. Ale 4 czerwca nie zmienił przecież Polski jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Doskonale pamiętam więc ewolucję polskiej demokracji i kapitalizmu – całą naszą drogę, jaką przebyliśmy, by stać się nowoczesnym, europejskim państwem. Nikt się nie spodziewał, że w tak krótkim czasie, osiągniemy tak wiele. Że zaledwie ćwierć wieku od upadku komunizmu poziom życia w Polsce będzie dorównywał poziomowi życia społeczeństw zachodnich. Rzeczywistość przekroczyła nasze najśmielsze wyobrażenia. Wszystko to zawdzięczamy ludziom, którzy trzydzieści lat temu potrafili się zorganizować, dogadać między sobą i wywalczyć prawo obywateli do wpływu na własne państwo.

Święto Wolności i Solidarności
Święto Wolności i Solidarności
Obchody trzydziestolecia pierwszych wolnych wyborów

Głównym miejscem obchodów było Europejskie Centrum Solidarności, zbudowane na terenie dawnej Stoczni Gdańskiej. W sąsiedztwie nowoczesnego budynku nadal znajdują się charakterystyczne obiekty: stoczniowa brama, czy ceglany budynek z salą BHP. Po liczbie znanych osobistości, które przewijały się pośród tłumu, można by sądzić, że do Gdańska zjechały wszystkie liczące się persony polskiej sceny politycznej i publicystyki. Poza stroną rządową, która ostentacyjnie olała święto, ale to temat na zupełnie inną historię. Panowała prawdziwie piknikowa atmosfera. Zwłaszcza, że rozdawano domowe jedzenie, w tym znakomitą pieczarkową. Zupa tak bardzo przypadła do gustu pewnemu turyście z Azji, że prosił mnie, bym nauczyła go poprawnie wymawiać jej polską nazwę.

Święto Wolności i Solidarności
Święto Wolności i Solidarności
Słynna zupa pieczarkowa ;)
Przemówienia na Długim Targu

Po południu obchody przeniosły się na Długi Targ, gdzie miały miejsce przemówienia Lecha Wałęsy, Donalda Tuska i prezydentów największych polskich miast. Zrobiono też Rodzinne Zdjęcie Polaków, czyli grupową fotografię wszystkich zgromadzonych na Długim Targu. Zostało zrobione aparatem, umożliwiającym wykonywanie zdjęć o bardzo dużej rozdzielczości. Dlatego każda ze znajdujących się na nim osób może się bez problemu odnaleźć i rozpoznać. Ja natomiast najbardziej starałam się uchwycić na zdjęciu Przewodniczącego Tuska. Ze względu na zasłaniający scenę tłum, było to zadanie niemal niewykonalne. Zdjęcie, na którym choć trochę go widać, zrobiłam tylko dzięki jakiejś nadludzkiej ekwilibrystyce i korzystnej konfiguracji głów przede mną.

Lech Wałęsa na Długim Targu
Lech Wałęsa i Aleksandra Dulkiewicz
Przemówienie Donalda Tuska na Długim Targu
Donald Tusk. Obok niego stoją Prezydent Łodzi Hanna Zdanowska, Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz i Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak.
Święto Wolności i Solidarności w Gdańsku
Gdański Teatr Szekspirowski

Chociaż kulminacja obchodów przypadała na 4 czerwca, to świętowanie trwało jeszcze tydzień. W jego ramach zorganizowano wydarzenia o przeróżnym charakterze. Uznałam, że to dobra okazja, by odwiedzić Gdański Teatr Szekspirowski. Tym bardziej, że rolę główną w okolicznościowej sztuce „Wałęsa w Kolonos” grał sam Jerzy Stuhr. Historia Lecha Wałęsy została wkomponowana w wywodzącą się ze starożytnej Grecji tragedię „Edyp w Kolonos”. Sztuka zdecydowanie daje do myślenia. Sam pobyt w Teatrze Szekspirowskim był zresztą ciekawym doświadczeniem, bo teatr ma zupełnie inną konstrukcję niż teatry tradycyjne. Jego prototypem był londyński The Globe z epoki elżbietańskiej. Mam wrażenie, że idea Teatru Szekspirowskiego jest bardziej egalitarna: teatr ma być dostępny dla wszystkich, niezależnie od statusu majątkowego lub pozycji społecznej.

Gdański Teatr Szekspirowski
Gdański Teatr Szekspirowski
Gdański Teatr Szekspirowski

Wszystkie wpisy z tygodnia, który spędziłam na Pomorzu możecie przeczytać tutaj.

3 thoughts on “Święto Wolności i Solidarności w Gdańsku

  • Reply Wesley 19 lipca 2019 at 5:45 pm

    [Usunięte przez administratora] A tak na serio, to jest coś zastanawiającego w ludzkim życiu. Uczę się ostatnio słuchać wewnętrznego głosu, intuicji a może zwyczajnie niewidzialna boska siła podpowiada mi jak żyć, a nawet kiedy zajrzeć na wybrane strony jakiegoś bloga. Mówi się że nic w życiu nie dzieje się bez przyczyny. Jeżeli mamy czyste sumienie, otwarte serce i umysł na otaczający nas świat, to ważne jest, żeby słuchać tego wewnętrznego głosu i mu się nie sprzeciwiać a on pokieruje nas w dobrym kierunku i pewnie dlatego tutaj jestem. Dawno nie zaglądałem na tego bloga (ostatnio tuż po śmierci prezydenta Gdańska) i od kilku dni wewnętrzny głos podpowiadał mi żebym tutaj zajrzał.
    No więc jestem, czytam i jak zwykle oczom nie wierzę, bo jak osoba, która podróżuje po świecie może napisać, że „Nikt się nie spodziewał, że w tak krótkim czasie, osiągniemy tak wiele. Że zaledwie ćwierć wieku od upadku komunizmu poziom życia w Polsce będzie dorównywał poziomowi życia społeczeństw zachodnich.”
    Nasuwa się pytanie w jakim aspekcie dorównujemy temu poziomowi, bo na pewno nie w standardzie życia? W porównaniu z krajami zachodu większość Polaków nadal zarabia 1/4 zarobków w UE. Wartość złotówki jest cztery razy mniejsza w stosunku do euro przy zarobkach stojących na podobnym poziomie kwotowym, więc gdzie nam równać się do zachodu? W Polsce pensja wielu pracowników oscyluje w granicach 2000 zł i mniej więcej tyle samo wynosi w UE czyli ok. 2000 E (oczywiście patrząc na realne pensje i w zaokrągleniu a nie na statystyki). Problem w tym, że ceny produktów kosztują już tyle samo w Polsce co w UE, czyli np. 1 litr paliwa w Polsce kosztuje ok. 4,50zł a w UE ok. 1E. Wniosek jest oczywisty nawet dla kiepskiego matematyka – prawda? PRZY PODOBNYCH CENACH PRODUKTÓW ZARABIAMY 4 RAZY MNIEJ. Więc gdzie ten porównywalny standard życia? No ale może w Polsce mamy podobny standard dróg jak w UE. Nic z tego. Właśnie wróciłem z Gran Canarii a że jest to blok podróżniczy to porównanie jak najbardziej zasadne. Otóż, tam autostrady budowano w latach 90 ubiegłego wieku i to od razu po 4-5 pasów w jednym kierunku, a w Poznaniu robi się wielkie halo bo dobudowują z bólem 3 nitkę tylko na obwodnicy miasta. Wniosek z tego, że w budowie dróg nawet po 30 latach jesteśmy krajem zacofanym i to od Hiszpanii, która nie należy do czołówki krajów Europy Zachodniej. Ale może mamy tańsze samochody? Nie, nowe samochody w Polsce też nie są tańsze, więc 4 razy dłużej na nie pracujemy a na dodatek biedny Polak jeździ tym co Niemiec już dawno wycofał z eksploatacji. No ale może mamy lepszą służbę zdrowia albo przynajmniej na podobnym poziomie? [Usunięte przez administratora]
    A jak to wygląda w polityce. Może tutaj potrafiliśmy skutecznie obalić komunizm, który był naszym oprawcą i ciemiężycielem od czasów II WŚ. Napisałaś „Wszystko to zawdzięczamy ludziom, którzy trzydzieści lat temu potrafili się zorganizować, dogadać między sobą i wywalczyć prawo obywateli do wpływu na własne państwo.”
    O ironio! Jaki wpływ na własne państwo? Już przy okrągłym stole karty zostały rozdane. [Usunięte przez administratora]
    A tak nawiasem mówiąc, bardzo dobrze pamiętam lata komunizmu jak i niespełnionych przemian w Polsce, na które czekaliśmy z upragnieniem przez kolejne dziesięciolecia. Jedyne co robiono całymi latami to Polaków mamiono pięknymi hasłami o dobrobycie a za plecami robiono ciemne interesy w ramach wyłącznie własnych korzyści.
    Ps. O jakich tłumach zasłaniających Tuska piszesz? [Usunięte przez administratora] Czy chodzi Ci o te małe zgromadzenie przed sceną i celowe wkładanie aparatu za plecy innych ludzi dla stworzenia pozoru tłumów? Może trzeba było wyżej podnieść ręce. Kochana, chyba jeszcze tłumów ludzi nie widziałaś. Jak w 1979 roku byłem w Częstochowie na pielgrzymce Jana Pawła II do Polski to wypatrywałem go z drzewa z kilkuset metrów. Na zdjęciach było widać tylko małą białą kropkę i gdyby nie telebimy to nic byśmy nie widzieli. To były tłumy a nie te parę zagubionych biednych ludków.

    • Reply Hrabina Weltmeister 22 lipca 2019 at 8:19 pm

      Wesley, masz prawo do własnych poglądów i własnego postrzegania rzeczywistości i ja to szanuję. Jednak niektóre fragmenty Twojego komentarza wykraczały poza ramy zwykłej polemiki i – jako sprzeczne z polityką mojego bloga – zostały usunięte. Mam nadzieję, że to zrozumiesz. Muszę się też odnieść do fragmentu, w którym zarzucasz mi celowe manipulowanie zdjęciami, aby stworzyć wrażenie tłumu podczas przemówienia Tuska. To nieprawda, nigdy nie posunęłabym się do czegoś takiego. Pod tym linkiem możesz zobaczyć, jak Długi Targ wyglądał z góry:
      https://www.gdansk.pl/subpages/gdanszczanie-2014/foto/2019/2019-gdansk/index.html

  • Reply Wesley 13 sierpnia 2019 at 5:11 pm

    Oczywiście, że rozumiem. Cenzura to „specjalizacja”, którą opozycja opanowała do perfekcji i na forach swoich portali stosuje od wielu, wielu lat, więc nie dziwi mnie ten wybieg również tutaj.
    Co do ujęcia z Tuskiem i improwizacją tłumu. Przecież wyraźnie widać na zdjęciu, że obiektyw aparatu umiejscowiony jest na wysokości ramienia mężczyzny w niebieskiej koszulce. Dla nas obojga aparaty fotograficzne (a dla mnie dodatkowo kamery) nie są obce, dlatego odnosząc się do tego zdjęcia, zamieszczone niżej Twoje słowa są bynajmniej niezrozumiałe, cyt. „Ja natomiast najbardziej starałam się uchwycić na zdjęciu Przewodniczącego Tuska. Ze względu na zasłaniający scenę tłum, było to zadanie niemal niewykonalne. Zdjęcie, na którym choć trochę go widać, zrobiłam tylko dzięki jakiejś nadludzkiej ekwilibrystyce i korzystnej konfiguracji głów przede mną.”
    Doprawdy piękne słowotwórstwo ;) Rozumiem, że robiąc to zdjęcie przykładałaś oko do wizjera, a stojący przed Tobą mężczyzna jak i postacie obok były niezwykle wysokiego wzrostu. Jednak w takim przypadku jak już pisałem, zawsze można unieść aparat nad głowę tak jak robiły to inne osoby na zdjęciu powyżej i poniżej. Wtedy żadna nadludzka ekwilibrystyka nie byłaby potrzebna, prawda? Dzisiejsze nowoczesne aparaty stwarzają ogromne możliwości, mają szerokokątne obiektywy, wyświetlacze LCD, w niektórych modelach nawet uchylne czy obrotowe klapki, oraz mnóstwo ustawień ułatwiających robienie zdjęć. Tak czy siak gdyby to był nawet najprostszy aparat bez wyświetlacza, czy smartfon to wystarczyło podnieść ręce, skierować obiektyw w cel i pstryknąć. Stąd moje podejrzenie o stwarzanie tłoku. Ale faktycznie, osobie niskiego wzrostu przykładającej oko do wizjera aparatu mogło stwarzać trudność zrobienie tego zdjęcia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.