Rzym śladami „Aniołów i demonów”

Są takie filmy, które widziałam już wielokrotnie i nadal z przyjemnością do nich wracam, mimo że znam na pamięć każdą scenę. Jednym z takich filmów są „Anioły i demony” w reżyserii Rona Howarda. Jest to ekranizacja powieści pod tym samym tytułem, autorstwa Dana Browna. Brown napisał też głośny i kontrowersyjny „Kod Leonarda da Vinci”. „Anioły i demony” należą do tej samej serii książek, w której główny bohater – profesor Harvarda, Robert Langdon – podąża tropem pradawnych symboli i tajnych organizacji, by zapobiec jakiejś globalnej katastrofie. Na bazie trzech książek z tej serii powstały filmy „Kod da Vinci”, „Anioły i demony” oraz „Inferno”. We wszystkich w rolę profesora Langdona wcielił się Tom Hanks. Widziałam całą trylogię, ale tylko „Anioły i demony” oglądam dla samej przyjemności oglądania. Z czego to wynika? Jest to porządne kino przygodowe, ale przecież nie można uznać tego filmu za tak kultowy jak choćby „Indiana Jones”. W „Aniołach i demonach” jest jednak wiele elementów, które szczególnie mi pasują: tematyka koncentrująca się na papiestwie i Watykanie, moi ulubieni aktorzy Stellan Skarsgård i Ewan McGregor oraz absolutnie magiczna muzyka Hansa Zimmera. Natomiast pretekstem do powstania tego wpisu jest fakt, że akcja filmu rozgrywa się w Rzymie, a mi udało się (w miarę możliwości) dotrzeć w miejsca, w których rozgrywały się kluczowe wydarzenia tego filmu. Zapraszam Was więc na spacer po Rzymie szlakiem Roberta Langdona. Siłą rzeczy, częściowo zdradzam przebieg fabuły, ale starałam się uniknąć głównych spoilerów. Dlatego ten wpis mogą bez obaw czytać także osoby, które seans mają dopiero przed sobą.

Największym wyzwaniem dla twórców filmu musiała być scenografia. Akcja dzieje się głównie w historycznych, zabytkowych wnętrzach, w dodatku znajdujących się w zarządzie Kościoła katolickiego. Nawet jeśliby założyć, że Kościół puścił w niepamięć „Kod da Vinci” i zechciał współpracować z filmowcami, to jednak trudno wyobrazić sobie ekipę filmową instalującą się na przykład w Kaplicy Sykstyńskiej. Część scen nakręcono w Pałacu Królewskim w Casercie, który „udawał” sale Watykanu, z kolei Archiwum Watykańskie zagrała rzymska Biblioteca Angelica. Natomiast kluczowe dla fabuły wnętrza zbudowano w studio. Na podstawie porównania filmowych kadrów z autentycznymi rzymskimi kościołami można stwierdzić, że scenografowie „Aniołów i demonów” nie poszli na łatwiznę i stworzyli możliwie wierne repliki, z dbałością o najmniejszy szczegół. Wnętrza Bazyliki św. Piotra i Panteonu odtworzono częściowo z wykorzystaniem greenscreenów. O ile budowa kopii wnętrz jest zrozumiała, to może zaskoczy Was fakt, że na potrzeby filmu zbudowano także kopie niektórych „zewnętrz”: Placu św. Piotra oraz Piazza Navona. W „Aniołach i demonach” znajdziemy też polski akcent – wóz transmisyjny TVN-u wraz z dziennikarzami relacjonującymi po polsku wydarzenia z Watykanu.

Akcja „Aniołów i demonów” rozpoczyna się wraz z niespodziewaną śmiercią popularnego i postępowego papieża, Piusa XVI. W Watykanie trwają właśnie przygotowania do konklawe, gdy czterech preferiti – kardynałów z największymi szansami na wybór – zostaje uprowadzonych. Jednocześnie w ośrodku badawczym CERN w Szwajcarii zostaje zamordowany ksiądz-naukowiec i zrabowany pojemnik z antymaterią, która jest silnym materiałem wybuchowym. Sprawcy, którzy podają się za tajne bractwo iluminatów, przysyłają do Watykanu następującą groźbę:

Zniszczymy cztery filary waszego kościoła. Napiętnujemy preferiti i złożymy w ofierze na ołtarzach nauki, a potem kościół runie wam na głowy. Watykan zostanie strawiony przez światło. Gwiazdę jaśniejącą na końcu ścieżki oświecenia.

Papieskie służby ściągają do pomocy profesora Roberta Langdona (Tom Hanks), licząc, że jego wiedza o iluminatach pomoże uratować porwanych kardynałów i Watykan. Rozpoczyna się wyścig z czasem, gdyż iluminaci zapowiedzieli, że co godzinę będą dokonywać publicznej egzekucji jednego z preferiti. Sytuację pogarsza fakt, że tuż przed północą wyczerpie się bateria w ukrytym gdzieś w Watykanie lub jego pobliżu pojemniku z antymaterią. Wówczas pole elektromagnetyczne, utrzymujące substancję w zawieszeniu, przestanie działać i antymateria spadnie na ściankę pojemnika, a więc wejdzie w kontakt z materią, czego skutkiem będzie potężny wybuch, zdolny zmieść miasto z powierzchni ziemi.

Langdon wyjaśnia, że dawniej iluminaci zrzeszali oświeconych uczonych i myślicieli, których poglądy były często niezgodne z oficjalną doktryną katolicką, za co byli dotkliwie prześladowani przez Kościół. Zmuszeni do zejścia do podziemia na wieki, teraz najwidoczniej postanowili się zemścić. Analizując treść groźby, nasz bohater dochodzi do wniosku, że zawiera ona szereg ukrytych znaczeń, odnoszących się do historii bractwa. Iluminaci spotykali się w sekretnym miejscu, zwanym „kościołem oświecenia”. Galileusz – członek iluminatów, a zarazem wierzący katolik – nie mógł ujawnić jego położenia wprost, ale stworzył zakodowaną ścieżkę, pozwalającą odnaleźć kościół oświecenia tym, którzy wykazali się odpowiednią wiedzą i inteligencją. Następnie nieznany mistrz iluminatów stworzył cztery rzeźby, odnoszące się do czterech żywiołów: ziemi, powietrza, ognia i wody i umieścił je w rzymskich kościołach, nazywanych przez członków bractwa „ołtarzami nauki”. Każda rzeźba zawierała wskazówkę, prowadzącą do następnej. Na końcu ścieżki znajdował się kościół oświecenia. Ten, kto potrafił go odnaleźć, stawał się jednym z iluminatów. Ponieważ groźba zawierała sugestię, że egzekucje kardynałów odbędą się w miejscach tożsamych z „ołtarzami nauki”, a antymateria znajduje się na końcu „ścieżki oświecenia”, Langdon, chcąc powstrzymać zemstę bractwa, sam musi podążyć dawną ścieżką rekrutacji iluminatów. W poszukiwaniach towarzyszy mu Vittoria Vetra (Ajjelet Zurer), współpracowniczka zamordowanego w CERN księdza, natomiast konserwatywny komendant Gwardii Szwajcarskiej, Richter (Stellan Skarsgård) jest wobec Langdona nieprzychylny. Tymczasem w Watykanie młody ksiądz kamerling, Patrick McKenna (Ewan McGregor), blisko związany ze zmarłym papieżem, próbuje zapobiec rozpoczynającemu się mimo zagrożenia konklawe i doprowadzić do ewakuacji zgromadzonych na Placu św. Piotra wiernych.

Kaplica Sykstyńska

Konklawe odbywa się tradycyjnie w Kaplicy Sykstyńskiej, stanowiącej część Pałacu Apostolskiego. Ta najsłynniejsza kaplica na świecie powstała dzięki dwóm papieżom: Sykstusowi IV (Francesco della Rovere), od którego kaplica wzięła swoją nazwę oraz jego bratankowi, Juliuszowi II (Giuliano della Rovere). Ten pierwszy zlecił jej budowę i pierwsze dekoracje, ten drugi zaangażował Michała Anioła do ozdobienia freskami sklepienia. W następnym etapie Buonarotti namalował także fresk „Sąd Ostateczny” za ołtarzem. Efekt uznawany jest za jedno z najwybitniejszych osiągnięć artystycznych ludzkości. Michał Anioł, przy całym swoim geniuszu, był dość zrzędliwy i podejrzliwy, a zwłaszcza irytowało go, gdy ktoś wtrącał się w jego wizję artystyczną. Wcale nie był zachwycony zleceniem pomalowania kaplicy. Uważał się za rzeźbiarza, nie za malarza i nie podobało mu się, że to gigantyczne zadanie oderwie go na zbyt długo od marmuru i dłuta. Twierdził nawet, że jest to spisek jego rywali, którzy chcieli w ten sposób doprowadzić go do upadku. Artysta zgodził się jednak wykonać freski, ale tylko pod warunkiem, że sam wybierze ich tematykę. Najsłynniejszy ich fragment – „Stworzenie Adama” – stał się już elementem popkultury. Palce Boga i pierwszego człowieka niemal się stykają, jakby miała pomiędzy nimi przeskoczyć iskra życia. Stwórca został przedstawiony jako starzec z brodą, unoszący się w powietrzu w towarzystwie nagich postaci (nienarodzonych jeszcze ludzi?). Otaczająca tę grupę płachta czerwonego materiału ma wyraźnie zarysowany kształt, przypominający ludzki mózg. Tak jakby Michał Anioł próbował nam powiedzieć, że źródłem wszelkiej twórczej potęgi jest ludzki umysł.

Najwięcej kontrowersji wzbudził jednak „Sąd Ostateczny”. Niektórym z papieskich oficjeli, obserwujących prace Michała Anioła, nie spodobała się ilość „golizny” na fresku. Dotyczyła ona nie tylko zbawionych i potępionych dusz, ale i samego Chrystusa, który wyglądem przypominał atletycznego herosa rodem z pogańskich mitologii. Szczególnie oburzony był papieski mistrz ceremonii, Biagio da Casena, który stwierdził, że takie malowidła nadają się raczej do publicznych łaźni i tawern, nie do papieskiej kaplicy. W odwecie Buonarotti uczynił da Casenę częścią swojego fresku, umieszczając go w piekle jako sędziego zaświatów, Minosa, z oślimi uszami i wężem kąsającym go w przyrodzenie. Kiedy da Casena poskarżył się papieżowi, ten odpowiedział, że papieska władza nie sięga do piekieł i fresk musi pozostać niezmieniony. Twarz Michała Anioła również znajdziemy na „Sądzie Ostatecznym” – artysta namalował ją na skórze trzymanej przez świętego Bartłomieja. Przez wieki palenia świec i kadzideł, kolory fresków Sykstyny stały się wyblakłe i przydymione. Ludzie przyzwyczaili się do takiego wyglądu kaplicy do tego stopnia, że kiedy w 1994 roku została ponownie otwarta dla zwiedzających po pracach restauracyjnych, podniosły się głosy, że odnowione kolory fresków są zbyt jaskrawe i rozmijają się z pierwotną intencją ich autorów. Scenografowie „Aniołów i demonów” zdecydowali się przedstawić Kaplicę Sykstyńską w dawnej, przydymionej wersji, która zapewne wydawała im się bardziej nastrojowa i tajemnicza.

Dla turystów dostęp do Sykstyny jest możliwy tylko poprzez Muzea Watykańskie. Nie wolno w niej robić zdjęć ani rozmawiać, a armia strażników ściśle pilnuje przestrzegania tego zakazu. Z tego względu nie mam własnych zdjęć kaplicy, więc odsyłam Was na stronę Muzeów Watykańskich, gdzie możecie zwiedzić ją wirtualnie.

Stanze Rafaela Watykan

Stanze Rafaela Watykan

Stanze Rafaela Watykan
Michał Anioł pewnie nie byłby zadowolony, że we fragmencie, poświęconym jego freskom z Kaplicy Sykstyńskiej dodałam zdjęcia fresków jego największego konkurenta, Rafaela, ze Stanzy Watykańskich. Jako zadośćuczynienie dodam, że Rafael podobno inspirował się dziełem Michała Anioła i w tajemnicy zakradał się do Sykstyny, by podglądać postęp prac starszego kolegi.
Panteon i grób Rafaela

Wskazówka, jak odnaleźć początek ścieżki oświecenia ma znajdować się w (fikcyjnym) traktacie Galileusza „Diagramma Veritatis”, którego egzemplarz przechowywany jest w Archiwum Watykańskim. Robert i Vittoria faktycznie znajdują w nim ukryty tekst:

Od ziemskiego grobu Santiego z otworem demona, czterech żywiołów misterium będzie odtajnione. W Rzymie światłą wytyczono ścieżkę, część świętej to próby. Anioły krzyżem drogę wskazują, byś wzniosłe przemógł trudy.

Szybko dochodzą do wniosku, że pierwsza wskazówka znajduje się przy grobie Rafaela Santi. W asyście watykańskich służb przybywają do miejsca, w którym został pochowany ten genialny artysta. A jest to kościół pw. Najświętszej Marii Panny od Męczenników (Santa Maria ad Martyres), lepiej znany pod nazwą o rodowodzie pogańskim – Panteon, świątynia wszystkich bogów. Ta genialna budowla – jeden z najsłynniejszych i zarazem najlepiej zachowanych zabytków starożytnego Rzymu – stoi na Piazza della Rotonda od niemal dwóch tysiącleci. Główna bryła Panteonu ma cylindryczny kształt, zwieńczony półkolistą, betonową kopułą o średnicy 43 m z otworem, zwanym oculusem. Wybudowanie tak ogromnej, niepodpartej kopuły w pierwszym wieku naszej ery traktować należy w kategoriach niemal architektonicznego cudu. Rafael, który w swoim czasie kierował zresztą pracami restauracyjnymi Panteonu, zmarł w wieku zaledwie 37 lat. Mimo przedwczesnej śmierci, pozostawił po sobie tak znakomitą spuściznę artystyczną, że wraz z Leonardem da Vinci i Michałem Aniołem zaliczany jest do trójcy wielkich mistrzów renesansu. Warto wiedzieć, że Santi alternatywnie znany jest we Włoszech pod nazwiskiem: Sanzio. Dzięki temu nie przejdziecie obojętnie obok dzieła sztuki, którego opis wskazuje na autorstwo Raffaella Sanzio, myśląc, że stworzył je jakiś nieznany artysta (co mi osobiście raz omal się nie przytrafiło).

Panteon Rzym

Panteon Rzym

Grób Rafaela Panteon Rzym
Grób Rafaela Santi. Raffaello był pierwszym artystą, którego spotkał zaszczyt pochowania w Panteonie. Spoczywa przy nim jego narzeczona, Maria Bibbiena. Malarz widocznie nie palił się do małżeństwa, bo ich narzeczeństwo trwało sześć lat. Życie uczuciowe Santiego nie było jednak pozbawione wrażeń. Przypisuje mu się liczne romanse oraz nieformalny związek z córką piekarza ze Sieny – La Fornariną.
Santa Maria del Popolo i Kaplica Chigich

Na miejscu Robert i Vittoria odkrywają, że Panteon to fałszywy trop – grób Santiego został tu przeniesiony już po wydaniu „Diagramma Veritatis” (co zostało zmyślone na potrzeby filmowego plot twistu, gdyż artysta jednak został oryginalnie pochowany w Panteonie). Pierwsza wskazówka nie miała zatem odnosić się do grobu Rafaela, lecz do grobu, który Rafael zaprojektował, czyli do kaplicy grobowej prominentnej sieneńskiej rodziny Chigi, znajdującej się w bazylice Santa Maria del Popolo przy Piazza del Popolo. W filmie kościół jest remontowany. Przysłoniętą rusztowaniem fasadę w zbliżeniu „zagrała” fasada komisariatu policji, znajdującego się dokładnie naprzeciw prawdziwej bazyliki. Aby ten zabieg mógł się udać, zastosowano lustrzane odbicie: w filmie kościół stoi naprzeciwko swojego rzeczywistego położenia. Wnętrze Santa Maria del Popolo również przechodzi renowację i jest w większości przysłonięte rusztowaniami i foliami malarskimi, ale tu i ówdzie migną elementy wyposażenia znane z autentycznego wnętrza świątyni, w tym obraz Caravaggio „Ukrzyżowanie św. Piotra”. Langdon poznaje kaplicę Chigich po piramidach, które również mają mieć ukrytą symbolikę iluminacką. W kaplicy znajdują się także dwie rzeźby Gian Lorenza Berniniego: „Daniel i lew” oraz „Habakuk i anioł”. Ta druga przedstawia starotestamentowego proroka, który przewidział zagładę ziemi. Towarzyszący mu anioł wyciąga rękę, wskazując drogę do kolejnego ołtarza nauki. Langdon przypuszcza, że to Bernini był nieznanym mistrzem iluminatów, a zarazem autorem czterech rzeźb na ścieżce oświecenia. Być może chcielibyście wiedzieć, że Santa Maria del Popolo jako kościół tytularny został przydzielony przez papieża polskiemu kardynałowi Dziwiszowi…

Piazza del Popolo Rzym

Santa Maria del Popolo

Santa Maria del Popolo Rzym

Kaplica Chigi Santa Maria del Popolo Bernini Rzym

Kaplica Chigi Santa Maria del Popolo Bernini Rzym

Kaplica Chigi Santa Maria del Popolo Bernini Rzym

Kaplica Chigi Santa Maria del Popolo Bernini Rzym
Piazza del Popolo, Santa Maria del Popolo i kaplica Chigich.
Bazylika św. Piotra i róża wiatrów na Placu św. Piotra

Zgodnie z kierunkiem, w jakim wskazywał anioł, należało znaleźć kościół z rzeźbą Berniniego odnoszącą się do kolejnego żywiołu, położony na południowy-zachód od Santa Maria del Popolo. Langdon wytypował Bazylikę św. Piotra, a właściwie nie samą bazylikę, lecz znajdujący się przed nią plac św. Piotra, zaprojektowany przez Berniniego. Robert i Vittoria wracają pędem do Watykanu. Budowa Bazyliki św. Piotra była z pewnością największym przedsięwzięciem epoki renesansu. Plany konstrukcji zmieniały się, w miarę jak kierownictwo nad projektem obejmowali kolejni artyści. Finalny wygląd bazylika zawdzięcza w głównej mierze Michałowi Aniołowi. Wydawałoby się, że powstanie budynek idealny, o doskonałym planie i proporcjach. Jednak po śmierci Michała Anioła zmodyfikowano część założeń jego projektu. W efekcie, gdy budowa bazyliki miała się ku końcowi, podniosły się głosy krytyki dotyczące fasady. Okazała się zbyt masywna i zbyt szeroka, poza tym, w wyniku wydłużenia głównej nawy, zasłaniała kopułę i czyniła ją optycznie zbyt małą. Z pomocą przyszedł Gian Lorenzo Bernini, wynajęty przez papieża Urbana VIII (Maffeo Barberini), któremu powierzono aranżację Placu św. Piotra. Bernini – mistrz perspektywy i złudzeń optycznych – podzielił plac na dwie części. Część bliższa bazylice ma kształt trapezu, którego boki zbiegają się w stronę drugiej części – otoczonej kolumnadą elipsy. Dzięki temu zabiegowi problematyczna fasada wydaje się węższa niż jest w rzeczywistości i wygląda po prostu lepiej.

Odnalezienie rzeźby iluminatów na Placu św. Piotra jest o tyle trudne, że plac jest wypełniony po brzegi wiernymi oczekującymi na wybór nowego papieża. Tym razem wskazówka okazuje się być bardziej podchwytliwa. Jak się okazuje, wcale nie chodzi o rzeźbę w formie posągu, lecz o relief – wbudowaną w bruk płytę z napisem „West Ponente”, oznaczającym zachodni wiatr i wizerunkiem twarzy (według Langdona: anioła), wydmuchującej strumienie powietrza. Taka płaskorzeźba faktycznie znajduje się na Placu św. Piotra. Jest to jeden z kamieni, które tworzą razem różę wiatrów otaczającą centralny obelisk. Chcąc znaleźć kolejny ołtarz nauki, należało podążać za strumieniami powietrza z reliefu „West Ponente”. Kłopot polegał na tym, że tych strumieni jest aż pięć, co znacznie poszerza obszar poszukiwań. By przeprowadzić odpowiedni research, Langdon wraca do Archiwum Watykańskiego. Co prawda, znacznie łatwiej byłoby zaprosić do współpracy jakiegoś rzymskiego historyka sztuki, który rzeźby Berniniego zapewne zna na pamięć i na wyrywki (zakładając oczywiście, że akcja dzieje się przed powszechnym dostępem do wyszukiwarki Google), ale nie czepiajmy się szczegółów ;)

Bazylika św. Piotra Watykan

Plac św. Piotra Watykan

West Ponente Plac św. Piotra Watykan

Kamienia iluminatów należy szukać przy obelisku na Placu św. Piotra.
Santa Maria della Vittoria i „Ekstaza świętej Teresy”

W spisie aktywów Banku Watykańskiego Langdon odkrywa rzeźbę Berniniego „Ekstaza świętej Teresy” wraz z adnotacją, że zgodnie z sugestią artysty została przeniesiona do kościoła Santa Maria della Vittoria. Tutaj znów prawda historyczna została nieco naciągnięta na potrzeby filmu, bo dzieło nie zostało przeniesione do tego kościoła, lecz znajdowało się w nim od początku i od początku było planowane jako dekoracja jednej z jego kaplic. Rzeźba przedstawia hiszpańską mistyczkę, świętą Teresę z Ávila. Teresa znana jest głównie z ekstatycznych stanów i wizji, jakich miała doświadczać w okresach rygorystycznej ascezy. W jednej z takich wizji serafin (anioł), wielokrotnie przebijał jej ciało rozżarzoną, złotą włócznią, powodując przepełniony rozkoszą ból i pozostawiając ją płonącą miłością do Boga (przy czym relacja samej Teresy z tego przeżycia jest jeszcze barwniejsza…). To właśnie moment tego quasi-erotycznego doświadczenia Bernini utrwalił w marmurze. Rzeźba wzbudziła zachwyt, ale i spore kontrowersje. Autor całkiem zasadnie bronił się jednak, że po prostu wiernie zobrazował słowa świętej. Niezależnie od tego, czy „Ekstaza świętej Teresy” odnosi się do duchowości czy też cielesności (a może do nich obu?), jestem pewna, że pomogła przetrwać niejedno nudne kazanie.

Langdon z ekipą, po szaleńczym pędzie ulicami Rzymu, docierają do kościoła Santa Maria della Vittoria, gdzie akcja zdecydowanie się zagęszcza. Uciekając przed asasynem, Robert ukrywa się pod szklanym sarkofagiem, w którym leży kobieca postać. Ten sarkofag faktycznie tam jest, a spoczywa w nim… nieulegające rozkładowi ciało świętej Wiktorii. Była to wczesnochrześcijańska męczennica, która odmówiła małżeństwa z poganinem (w dzień swojego ślubu uciekła przez okno), a ostatecznie została skazana na śmierć za wyznawanie swojej wiary. Sam kościół Santa Maria della Vittoria – dzieło architekta Carlo Maderno – uważam za najpiękniejszy spośród wszystkich, jakie widziałam w Rzymie. Scenografowie pieczołowicie odtworzyli jego wnętrze, choć kopia „Ekstazy świętej Teresy” nie dorównuje oryginałowi, co zresztą nie dziwi – trudno komukolwiek powtórzyć wyczyn Berniniego. W filmie włócznia serafina ma wskazywać na zachód i w tym kierunku ma znajdować się ostatni ołtarz nauki. Wydaje mi się jednak, że kierunek, w jaki wskazuje anioł jest przeciwny, ale znów – nie czepiajmy się szczegółów. Tak czy inaczej, Langdon dość szybko pojmuje, że ostatni kościół znajduje się przy Piazza Navona, a nawiązaniem do ostatniego żywiołu – wody – ma być stojąca przed nim Fontanna Czterech Rzek.

Santa Maria della Vittoria Rzym

Santa Maria della Vittoria Rzym​

Santa Maria della Vittoria Rzym​

Santa Maria della Vittoria Rzym​

Santa Maria della Vittoria Rzym​

Ekstaza świętej Teresy Bernini Santa Maria della Vittoria Rzym​

Ekstaza świętej Teresy Bernini Santa Maria della Vittoria Rzym​
Przepiękny kościół Santa Maria della Vittoria i najsłynniejsza rzeźba Berniniego.
Piazza Navona i Fontanna Czterech Rzek

Kościół, o którym mowa, to Sant’Agnese in Agone. Jego budowę, jak i przebudowę całego placu w stylu barokowym, zlecił papież Innocenty X (Giovani Battista Pamphilj). Charakterystyczny, podłużny kształt Piazza Navona to pozostałość po istniejącym w tym miejscu w czasach starożytnych stadionie Domicjana. Środkowa spośród trzech fontann, znajdujących się na placu, zwieńczona egipskim obeliskiem Fontanna Czterech Rzek, jest autorstwa Berniniego. Umieszczone na fontannie postaci to – jak sama nazwa wskazuje – personifikacje czterech największych według ówczesnego stanu wiedzy rzek z czterech kontynentów: Dunaju, Nilu, Rio de la Plata i Gangesu. Nie ma na niej wprawdzie rzeźby anioła w klasycznym rozumieniu, ale według Langdona, gołębica na szczycie obelisku to „anioł pokoju”, przy czym w filmie gołębica ma rozpostarte skrzydła, a w rzeczywistości – złożone. Langdon dociera na plac już po zmroku. Kręcą się po nim jeszcze ostatni turyści, a knajpki w północnej części są pełne gości. Zaledwie kilka miesięcy temu sama byłam na Piazza Navona i próbowałam przekonać się, czy Fontanna Czterech Rzek faktycznie jest na tyle głęboka, by nasz bohater mógł w niej nurkować z pełnym zanurzeniem. Z szacunku dla zabytku i w obawie przed carabinieri mogłam to ocenić tylko na oko i wydaje mi się, że jest to niemożliwe. Niemniej jest to niezwykle efektowna i trzymająca w napięciu scena.

Piazza Navona Rzym

Piazza Navona Rzym

Piazza Navona Rzym

Piazza Navona Rzym
Piazza Navona za dnia i w nocy.
Zamek św. Anioła i Passetto di Borgo

Teraz, gdy cztery wskazówki zostały odkryte, pozostawało tylko odnaleźć kościół oświecenia. Jedna z postaci w filmie zdradza Langdonowi, że jest to Zamek św. Anioła. Tutaj rzeźb aniołów mamy aż nadto – stoją na prowadzącym do zamku moście, a na szczycie budowli umieszczony został posąg świętego Michała Archanioła z mieczem skierowanym ostrzem w dół. Jest to jednak figura osiemnastowieczna, więc nie mogła wskazywać drogi iluminatom już w czasach Galileusza. Wbrew swojej obecnej nazwie, Castel Sant’Angelo wcale nie został zbudowany jako zamek. Pierwotnie było to mauzoleum, w którym spoczął rzymski cesarz Hadrian i jego rodzina. Budowla pełniła później funkcję fortecy Watykanu i służyła jako schronienie papieżom podczas zbrojnych najazdów na Rzym. W razie zagrożenia papież mógł uciec specjalną ścieżką (Passetto di Borgo), prowadzącą szczytem murów od papieskich apartamentów do zamku. Niektórzy twierdzą, że papież Aleksander VI (Rodrigo Borgia) używał korytarza także w innym celu – by wymykać się z Watykanu na spotkania z kochankami. Próbowałam ustalić, czy – tak jak jest to pokazane w filmie – przejście łączy się bezpośrednio z apartamentami papieskimi poprzez specjalne drzwi, ale nie znalazłam informacji, która by to potwierdzała lub temu zaprzeczała. Niech więc pozostanie to jeszcze jedną tajemnicą Watykanu. Tak przy okazji, ciekawe, co zrobiłby Langdon, gdyby nikt nie wyjawił mu tajemnicy kościoła oświecenia, bo gołębica z Fontanny Czterech Rzek patrzy na wschód, a to przeciwny kierunek do tego, w jakim znajduje się Zamek św. Anioła.

Most św. Anioła Zamek św. Anioła Rzym

Zamek św. Anioła Rzym

Zamek św. Anioła Rzym
Zamek św. Anioła, czyli dawne mauzoleum cesarza Hadriana.
Nekropolia Watykańska i grób świętego Piotra

Wbrew oczekiwaniom, pojemnika z antymaterią nie ma na Zamku św. Anioła. Jednakże kolejne wydarzenia pozwalają Langdonowi odkryć, że jest on umieszczony przy grobie świetego Piotra. Aby tam dotrzeć, Robert, kamerling i Vittoria, gotowa wymienić baterię w pojemniku, biegną przez Nekropolię Watykanśką. Zgodnie z tradycją, święty Piotr przebywał w Rzymie i poniósł tu męczeńską śmierć podczas prześladowań chrześcijan za cesarza Nerona. Pochowano go na cmentarzu na Wzgórzu Watykańskim, a jego grób wkrótce stał się miejscem kultu. Podczas budowy Bazyliki św. Piotra, grunt został wyrównany i cmentarz znalazł się pod ziemią, pogrzebany i zapomniany przez kolejne stulecia. Również pierwotne miejsce kultu związane z pochówkiem świętego Piotra uległo znacznemu przekształceniu jako element wkomponowany w strukturę bazyliki. Ta starożytna nekropolia, dziś zwana Nekropolią Watykańską, została odnaleziona dopiero podczas dwudziestowiecznych wykopalisk archeologicznych. Także podczas tych wykopalisk zidentyfikowano grób, uważany za pochówek świętego Piotra oraz prawdopodobne szczątki apostoła. Nekropolia Watykańska nadal znajduje się całkowicie pod ziemią. Można ją zwiedzać, ale tylko podczas specjalnego oprowadzania, na które trzeba się wcześniej zapisać. Podczas takiej wizyty, przewodnik prowadzi grupę starożytną drogą, pomiędzy rzędami chrześcijańskich i pogańskich grobowców, pamiętających czasy narodzin chrześcijaństwa.

Konfesja św. Piotra i baldachim Berniniego

W jednej z końcowych scen filmu, zdemaskowany główny złoczyńca, postanawia zakończyć swoje życie w Konfesji św. Piotra. Jest to rodzaj kaplicy, utożsamianej w tradycji katolickiej z grobem apostoła. Z poziomu bazyliki prowadzą do niej marmurowe schody, otoczone balustradą ozdobioną lampami oliwnymi. W centralnym miejscu Konfesji mieści się Nisza Paliuszy – wnęka, w której w drogocennej szkatule przechowuje się paliusze, wełniane pasy, stanowiące element stroju liturgicznego arcybiskupów-metropolitów. Nie ma tam natomiast – jak się niekiedy błędnie, choć całkiem logicznie uważa – relikwii świętego Piotra. W rzeczywistości starożytny grób, uważany za oryginalny pochówek apostoła oraz miejsce, w którym złożono jego prawdopodobne szczątki, znajdują się bezpośrednio za Niszą Paliuszy. Nad Konfesją św. Piotra znajduje się główny ołtarz bazyliki, zwieńczony imponującym baldachimem z charakterystycznymi spiralnymi kolumnami z brązu – również autorstwa Berniniego. Aby pozyskać brąz na kolumny baldachimu, papież Urban VIII (Barberini) polecił przetopić ornamenty z Panteonu, co spotkało się ze stwierdzeniem, że „czego nie dokonali barbarzyńcy (barbari), dokonał Barberini” („Quod non fecerunt barbari, fecerunt Barberini”).

Bazylika św. Piotra Watykan

Bazylika św. Piotra Watykan

Bazylika św. Piotra Watykan
Stefa nad grobem świętego Piotra: kopuła bazyliki, ołtarz z baldachimem i Konfesja św. Piotra z Niszą Paliuszy.

Mam nadzieję, że oglądanie „Aniołów i demonów” w towarzystwie mojego wpisu sprawi Wam tyle przyjemności, co mi jego pisanie. A może przeznaczycie jeden dzień pobytu w Rzymie na wycieczkę ścieżką oświecenia. Może nawet przeżyjecie wtedy fantastyczne przygody jak ja, kiedy rozpłaszczyłam się na śliskim od deszczu rzymskim bruku tuż przed Watykanem :D Jeśli chcielibyście wejść głębiej w temat miejsc opisanych w tym poście, polecam Wam zajrzeć do moich poprzednich tekstów o Rzymie. Więcej informacji na temat Panteonu i Piazza Navona znajdziecie we wpisie „Rzymskie place i fontanny”. Z kolei historię związaną z odkryciem prawdopodobnego grobu świętego Piotra i jego domniemanych szczątków bardzo dokładnie prześledziłam w artykule „Watykan i tajemnica grobu świętego Piotra”. Życzę Wam świetnej zabawy przy odkrywaniu sekretów Watykanu i iluminatów. „Anioły i demony” znajdziecie na Netflixie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.