Rugia – pamiętnik z wakacji

1 maja 2019

Rugia dzień pierwszy. Prawie cały dzień w podróży. Po drodze krótki postój na obrzeżach Greifswaldu, żeby zobaczyć ruiny klasztoru Eldena. Podobno to właśnie one zainspirowały Caspara Davida Friedricha do namalowania Opactwa w dąbrowie. Kiedyś specjalnie wybrałam się do Alte Nationalgalerie w Berlinie, żeby zobaczyć ten obraz. Dzisiaj zobaczyłam pierwowzór. Dreams came true.

Wyjazd na Rugię, zwaną również (przeze mnie) Rudżią, ma mi pomóc zdecydować, jaki będzie kierunek moich dalszych podróży w tym roku. Jeżeli porządnie wymarznę, to z pewnością będzie to Południe. Jeżeli nie – może wybiorę się na Północ. Póki co, przeważa ta pierwsza opcja. Zabranie na tą wycieczkę wełnianej czapki było najlepszą decyzją mojego życia. Rada na jutro: ubrać wyższe buty, żeby zabezpieczyć przed zimnem kostki.

2 maja 2019

Rugia dzień drugi. Park Narodowy Jasmund. Kolejne miejsce, którym inspirował się Caspar David Friedrich. Tym razem – malując obraz Kreidefelsen auf Rügen. Friedrich spędzał na Rugii miesiąc miodowy ze swoją żoną, Christiane Caroliną. Namalowany przez niego widok albo nigdy nie istniał w naturze, albo uległ przekształceniu w procesie erozji wybrzeża. My możemy natomiast podziwiać widok na Königsstuhl (z Viktoria-Sicht) i na Viktoria-Sicht (z Königsstuhl). Plus interesująca i porządnie zrobiona interaktywna wystawa w centrum dla odwiedzających. Aż trudno uwierzyć – zwłaszcza przy zimnie, jakie tu panuje – że kiedyś istniało tutaj ciepłe morze, w którym wykształciło się dzisiejsze kredowe wybrzeże.

Prora – horrora. Skoro byliśmy już w okolicy, postanowiliśmy zobaczyć fragment słynnego creepy-pustostanu, który w zamierzeniu miał być kompleksem wypoczynkowym dla nazistów. Mogłam tam dzisiaj zginąć. Bynajmniej nie przez łażenie po pustostanie. Samochód ruszył w momencie, gdy wsiadałam do środka. Jeszcze sekunda, a miałabym już jedną nogę wewnątrz i samochód pociągnąłby mnie za sobą. Chwilę później zadzwonił do mnie mój szef. Jestem mistrzem zen, skoro żadne z tych zdarzeń nie zdołało wytrącić mnie z równowagi.

W Sellin lało. Przynajmniej na początku. Zdołaliśmy jednak doczołgać się do znanego z pocztówek mola i przeczekaliśmy deszcz w tamtejszej restauracji. Restauracja bardzo dobra i nie tak droga, jak się wydaje. Jadłam filet z dorsza i piłam gorącą czekoladę z amaretto.

Północ jest zimna.

Północ jest wietrzna.

Północ jest deszczowa.

Północ pamięta.

Trzeba się hartować.

3 maja 2019

Rugia dzień trzeci. Już trzeci dzień z rzędu prowadzę dziennik z podróży, co jest bardzo dziwne, bo nigdy wcześniej nie miałam dość zapału i samodyscypliny. Jedynie prowadzenie dziennika z podróży (w odróżnieniu od zwykłego dziennika) ma sens, bo tylko w podróży dzieje się coś wartego wzmianki. Nie będę przecież odnotowywać: poszłam do pracy, wróciłam, włączyłam Netflixa itp.

Dzisiaj udało mi się aktywnie spędzić czas, zobaczyć ciekawe rzeczy i moje życie ani razu nie było zagrożone (vide: Prora-horrora), więc hurra! Byłam na wyspie Hiddensee. Wypłynęłam statkiem z Breege, który zawija do Vitte. Stamtąd, nie bez wyrzutów sumienia, dojechałam powozem konnym do Kloster. Transport konny jest tam bardzo popularny. Zresztą wyspa i tak jest wyłączona z ruchu samochodowego. Alternatywą są rowery. Na Hiddensee z Breege płynie tylko jeden statek dziennie i tylko jeden statek wraca. Innych możliwości nie ma. Na zwiedzanie wyspy można więc przeznaczyć niewiele ponad trzy godziny. To mało. Samo dojście do latarni morskiej i z powrotem (i to szybkim krokiem) zajmuje godzinę. Wszędzie rośnie rokitnik. Wszędzie podaje się rokitnik: jako sok, konfiturę, galaretkę, dodatek do ciasta.

Polacy są wszędzie. Serio, nawet się swobodnie odezwać nie można, bo jeszcze ktoś zrozumie, co mówisz. Siedzimy w restauracji Zum Alten Fischer w Breege (Spargelsuppe, porcja frytek i sok z rokitnika), a tu wchodzi troje Polaków: mężczyzna i dwie kobiety. Około pięćdziesiątki. Lepsze towarzycho. Zamawiają szparagi i chardonnay (mam nadzieję, że właśnie tak to się pisze). Przyjechali dużym SUV-em Volvo. Po rejestracji poznajemy, że są z Poznania. Od dzisiaj będę aspirować do bycia lepszym towarzychem.

4 maja 2019

Rugia dzień czwarty. Kap Arkona. Dwie latarnie morskie i pozostałości grodziska Słowian. Potem rybacka wioseczka Vitt z domkami krytymi strzechą. Wszystko to pośród niezaludnionych przestrzeni, gdzie tylko wiatr hula. Przylądek – podobnie jak Hiddensee – jest wyłączony z ruchu samochodowego. Transport odbywa się „kolejką” elektryczną na kołach. Pogoda piękna. Spadło raptem kilka kropel deszczu.

Spacer po plaży w miejscowości, w której znajduje się mój hotel – Juliusruh. Mieszkam w hotelu Villa Louisa BTW. Plaża piękna, szeroka, piaszczysta – bardzo przypominająca te polskie.

Przyzwyczaiłam się już do zimna. Mało tego – ten klimat zaczyna mi się podobać. Więc może jednak wybiorę na wakacje Północ zamiast Południa. Pytanie tylko: gdzie konkretnie?

Meklemburska zupa czosnkowa rządzi. Do tego zamówiłam chardonnay. Zainspirowała mnie wiara z Poznania vel „lepsze towarzycho”. Jadłam też dzisiaj (wreszcie) Fischbrötchen z Bismarckiem. Mój Facebook jest aktualny. Instagram też. Sukces.

5 maja 2019

Rugia dzień piąty. Powrót do domu. Po drodze Stralsund. Hanzeatyckie miasto, które wygląda… podobnie do innych hanzeatyckich miast. A zwiedzania tychże nigdy dość. Rynek i obowiązkowo port, z którego widać dobrze most na Rugię. Zahartowałam się przez tą majówkę. Chyba. Mało tego, spodobało mi się przebywanie w chłodnym klimacie i poważnie biorę pod uwagę kierunki północne na wakacje. Coś jest w tym powiedzeniu, że nie ma złej pogody, są tylko złe ubrania. Rugio, już tęsknię!

Zdjęcia we wpisie pochodzą ze Stralsundu.

Pozostałe wpisy powstałe podczas wyprawy na Rugię możecie przeczytać tutaj.

2 thoughts on “Rugia – pamiętnik z wakacji

  • Reply Milena Szkyrpan 3 lipca 2019 at 10:21 am

    Interesujący wpis z pamiętnika i niesamowite zdjęcia. Lubimy takie miejsca i wrzucamy na swoją listę planów :) Pozdrawiamy!

    • Reply Hrabina Weltmeister 3 lipca 2019 at 4:58 pm

      Super! Bardzo się cieszę! :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.