Rogalin i jego dęby

Wyprawę do Rogalina planowałam już od dłuższego czasu. Pamiętałam go jak przez mgłę z wycieczki szkolnej w jednej z pierwszych klas podstawówki. Potem nie miałam już okazji, by zawitać do tej najważniejszej arystokratycznej rezydencji w Wielkopolsce. Jest taka niepisana reguła podróżowania, że najwięcej czasu zajmuje nam dotarcie do tych miejsc, które są najbliżej. W końcu jednak musiałam tu trafić. Kocham takie hrabiowskie klimaty, nie bez powodu mój blog nazywa się tak, jak się nazywa ;) Dodatkową motywacją było dla mnie niedawne nowe otwarcie pałacu w Rogalinie, który przeszedł gruntowny remont. Byłam bardzo ciekawa efektów i chciałam przekonać się na własne oczy, czy Rogalin odzyskał dawny blask.

Raczyńscy z Rogalina

Pałac w Rogalinie wraz z otaczającym go założeniem parkowym powstał w drugiej połowie XVIII wieku i aż do drugiej wojny światowej stanowił rodową siedzibę Raczyńskich. Raczyńscy byli jednym z najważniejszych i najzamożniejszych rodów szlacheckich w Polsce. Poprzez działalność filantropijną i polityczną silnie angażowali się w życie społeczne, zwłaszcza w Wielkopolsce, która wówczas znajdowała się pod zaborem pruskim. Poznań zawdzięcza im między innymi bibliotekę publiczną, noszącą zresztą miano Biblioteki Raczyńskich, Złotą Kaplicę przy katedrze, będącą symbolicznym miejscem pochówku pierwszych władców Polski i istotną część zbiorów Muzeum Narodowego w Poznaniu, obejmującą prace takich artystów jak Matejko, Malczewski, Mehoffer czy Boznańska. Część tej wspaniałej kolekcji obrazów możemy zresztą zobaczyć w samym Rogalinie, w świeżo odnowionej Galerii Malarstwa. Z wielkopolskich Raczyńskich wywodzi się także hrabia Edward Raczyński, prezydent RP na uchodźstwie. W rogalińskim pałacu odtworzono gabinet prezydenta Raczyńskiego w Londynie, gdzie zgromadzono osobiste pamiątki po nim.

Pałac w Rogalinie po renowacji

Zwiedzając pałac, dowiadujemy się znacznie więcej o historii Raczyńskich. Wydaje się, że są oni rzadkim przykładem na to, że wraz z arystokratycznym przywilejami w parze może iść pracowitość, hojność oraz odpowiedzialność za losy ojczyzny i współobywateli. Raczyńscy bardzo pozytywnie zapisali się w pamięci Wielkopolan. Tym bardziej cieszy, że wnętrza ich rodowej siedziby zostały odnowione i zaaranżowane z niezwykłą jak na standardy muzealne pieczołowitością i szacunkiem do mieszkańców pałacu. Stwierdzenie, że jakieś historyczne miejsce wygląda tak, jakby jego dawni mieszkańcy dopiero co je opuścili, jest już trochę banałem, ale w Rogalinie naprawdę można odnieść takie wrażenie. Wszystko to dzięki takim detalom jak halka przewieszona na oparciu krzesła, odręcznie napisane listy w szufladzie biurka czy torebka leżąca na toaletce. Widać, że w renowację pałacu w Rogalinie włożono mnóstwo pracy, serca i, co być może jeszcze ważniejsze, rozumu.

Mistyczne Łęgi Rogalińskie

Na miejscu Raczyńskich też wybrałabym na miejsce budowy rodzinnej siedziby Rogalin. Jako entuzjastka fotografii i mrocznego romantyzmu, chciałabym mieć nadwarciańskie łęgi w zasięgu ręki. Wystarczyłby krótki spacer o brzasku i mogłabym cieszyć się widokiem prastarych dębów osnutych oparami porannej mgły, podnoszącej się znad rozlewisk. Łęgi Rogalińskie to bardzo popularny plener, organizuje się tu również warsztaty fotograficzne, więc bez trudu znajdziecie w sieci zdjęcia, na których prezentują się w najlepszym świetle – polecam Wam zwłaszcza piękne fotografie na tej stronie (gdzie przeczytacie również o pewnej krajobrazowej aferze…). W Rogalinie i okolicach naliczono ponad 1400 pomnikowych dębów, co czyni to miejsce największym skupiskiem tych drzew w Europie. Spośród nich wyróżniają się Dąb Edwarda oraz dęby Lech, Czech i Rus, których imiona nawiązują do legendy o trzech braciach, protoplastach słowiańskich narodów. Wiek tych ostatnich szacuje się na około 700 lat, a to oznacza, że pamiętają one czasy Kazimierza Wielkiego. Według najnowszych badań dendrologicznych, Rus może liczyć sobie nawet 800 lat, jest więc najstarszym dębem w Polsce. Aby chronić jego dobre geny, został sklonowany w procedurze in vitro. Czy sklonowany dąb to nadal dąb, czy jednak klon? :D

Rogalin
Rogalin
Rogalin
Widząc taką tapetę, człowiek od razu przestaje być minimalistą.
Rogalin
Rogalin
Rogalin
Rogalin
Kiedy chcesz wyglądać jak druidka, ale wyszło bardziej jak ciężarna panna młoda… :D
Rogalin
Rogalin
To muszą być Entowie!
Rogalin
Baby oak <3
Rogalin
Dąbek in vitro :)

Relacje z innych ciekawych miejsc w Wielkopolsce znajdziesz tutaj.

Jeśli spodobał Ci się ten wpis i chcesz być na bieżąco z publikacjami na blogu, zachęcam Cię do polubienia mojej strony na Facebooku. Pojawia się tam również wiele dodatkowych treści – podróżniczych i nie tylko.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.