• Ślub na greckiej wyspie – opcja warta rozważenia?

    Przy porcie Agios Sostis w zatoce Laganas na greckiej wyspie Zakynthos leży maleńka wyspa Cameo. Słynie z tego, że jest bardzo fotogeniczna dzięki drewnianej kładce, łączącej ją z lądem i powiewających na wietrze białych… jakie jest ładniejsze określenie dla słowa „szmaty”? Sceneria uważana jest powszechnie za nadzwyczaj romantyczną, więc wyspa stała się popularnym miejscem organizacji ślubów. Od mojej przewodniczki na jednej z wycieczek usłyszałam, że najtańszy wariant ślubu na Cameo – obejmujący piętnastominutową ceremonię ślubną z prawem wyłączności tylko do małego fragmentu wyspy – kosztuje 20.000 EUR. Mimo wysokiej ceny, podobno trudno tam o wolny termin. Jako że Cameo znajduje się w prywatnych rękach, ktoś musi na tym zbijać niezły majątek. Postanowiłam wybrać się tam i przekonać na własne oczy, czy ślub na wyspie Cameo wart jest utraty oszczędności życia.

    Read More
  • Zatoka Wraku – czy warto ryzykować życie dla atrakcji turystycznej?

    Są pewne obiekty turystyczne, które urosły do rangi symboli. Powszechnie uważa się, że ich zobaczenie jest niezbędnym elementem zwiedzania danych miejsc. Mówi się chociażby o tym, że nie zobaczyć Wieży Eiffla to tak, jakby nie być w Paryżu, nie ujrzeć na własne oczy Koloseum, to tak, jakby nigdy nie odwiedzić Rzymu, a pobyt w Atenach bez wejścia na Akropol jest nieważny. Zazwyczaj odczuwam silną potrzebę zdobywania takich właśnie podróżniczych ikon. Dlatego kiedy zdecydowałam się spędzić urlop na greckiej wyspie Zakynthos, było dla mnie jasne, że koniecznie muszę zobaczyć słynną i widoczną na wszystkich pocztówkach Plażę Wraku. Na Zakynthos dotarłam, plaży wraku jednak nie widziałam. Jak do tego doszło i czy mój urlop na Zakynthos w ogóle się liczy?

    Read More
  • Zakynthos – najważniejsze informacje

    Krótkie dni, długie, bezgwiezdne noce i ustawiczny brak słońca znacząco obniżają mój komfort życia. Dlatego to właśnie na zimę zostawiłam sobie zamieszczenie na blogu relacji z mojego słonecznego urlopu na greckiej wyspie Zakynthos. Seria wpisów jest w przygotowaniu i wkrótce pojawi się na mojej stronie. Jednak zanim zacznę pisać o konkretnych atrakcjach, postanowiłam wyciągnąć pewne informacje przed nawias. Nie będą to wskazówki w stylu: jak dojechać, gdzie nocować. Te znajdziecie bez trudu w innych miejscach w internecie, a ja nie lubię powtarzać u siebie tego, co i tak jest już w sieci. Będzie to garść bazowej wiedzy na temat wyspy – tematów, o których niejednokrotnie usłyszycie podczas swojego pobytu. Czemu więc nie zapewnić sobie nieco przewagi intelektualnej już na starcie?

    Read More
  • Reńskie trio – Rheinfall, Schaffhausen i Stein am Rhein

    Szwajcaria warta każdego franka

    Dobre życie polega na wykorzystywaniu okazji, które pojawiają się na naszej drodze. Dla mnie taką okazją była propozycja wyjazdu na praktykę do Szwajcarii. Propozycja, z której nie mogłam nie skorzystać. Szczerze, powiedziałam „tak” zanim znane mi były jakiekolwiek szczegóły tego przedsięwzięcia. Miałam już doświadczenie z praktykami za granicą i wiedziałam, że sobie poradzę. W odróżnieniu od zwykłego wyjazdu turystycznego, praktyki pozwalają też pożyć przez chwilę jak członek społeczeństwa obcego kraju – pracować, robić zakupy, dojeżdżać codziennie komunikacją miejską. Nie do przecenienia jest też rzecz jasna super doświadczenie zawodowe. Poza tym miał to być wyjazd do SZWAJCARII – kraju, w którym moja noga nie stanęłaby pewnie tak prędko.

    Read More
  • Pomysł na rodzinną wycieczkę + Hala Boracza w Żabnicy

    „Trzeba by kiedyś zorganizować wycieczkę do Żabnicy” – powiedzieliśmy sobie z E. gdzieś pomiędzy wielkanocną babką a żurkiem. Żabnica jest malowniczą wioską w Beskidzie Żywieckim, w której urodził się nasz Dziadek i w której wciąż mieszka spora część naszej rodziny. „Trzeba by” jest często synonimem „nigdy”, ale tym razem było inaczej. Utworzyłam wydarzenie na Facebooku „Rodzinny wyjazd do Żabnicy” i klamka zapadła.

    Read More
  • Jak zostać odkrywcą we własnym mieście

    „Widzę cudowne rzeczy” – miał powiedzieć Howard Carter, kiedy jako pierwszy człowiek od tysiącleci wsadził głowę do wnętrza grobowca Tutanchamona. Chyba nic nie może równać się ze świadomością dokonania przełomowego odkrycia, dotarcia w miejsce, o którego istnieniu nikt nie wiedział, albo które pozostawało ukryte i zapomniane przez długi czas. Możemy sobie tylko wyobrazić, jak wspaniale musiał się czuć Hiram Bingham, kiedy po raz pierwszy zobaczył Machu Picchu albo Robert Ballard w momencie odkrycia wraku Titanica. Howard Carter i jego ekipa też zapewne musieli się tak czuć, przynajmniej do czasu, gdy klątwa Tutanchamona nie wybiła ich wszystkich prawie co do nogi.

    Read More
  • 8 sposobów na przetrwanie jesieni

    Należę do osób,  których nastrój jest totalnie zależny od ilości słońca. Dlatego jesienią i zimą dużo łatwiej mi wpaść w przygnębienie. W Polsce depresyjna aura trwa w zasadzie pół roku (sorry, taki mamy klimat, jak to kiedyś słusznie orzekła minister Bieńkowska). Jeśli więc całe życie przyjdzie mi spędzić w Polsce, na co się najwidoczniej zanosi, to z prostego rachunku wynika, że przez połowę mojego żywota będę narażona na depresję. Rzecz jasna nie mogę po prostu zgodzić się na ten stan, dlatego robię wszystko, żeby uczynić przygnębiające pory roku bardziej znośnymi. Oto moich 8 sposobów, by nie dać się jesieni. Może pomogą też komuś z Was. Mi pomagają. Bardzo.

    Read More
  • Bärenschützklamm – nie idźcie tą drogą

    … albo chociaż przeczytajcie ten wpis zanim pójdziecie 

    Czy Wy też marzyliście w dzieciństwie,  żeby zostać Indianą Jonesem? Czy na Waszą wyobraźnię też działały wszelkie mosty zwodzone i przechodzenie nad przepaściami po chwiejących się pniach drzew? Jeśli tak, to bez trudu zrozumiecie, dlaczego koniecznie chciałam wybrać się do wąwozu Bärenschützklamm, jednej z czołowych atrakcji turystycznych Styrii. Trekking w Bärenschützklamm polega na przejściu po systemie 164 drewnianych mostów i drabin, rozmieszczonych na długości 1400 metrów nad poprzecinanym wodospadem i strumykami skalnym wąwozem.

    Read More
  • Zwiedzanie Wiednia – ile to kosztuje?

    No dobra, po ostatnim kryzysie postanowiłam się ogarnąć i jednak zrobić konkretny wpis. Nic nie poradzę na to, że przyszła zima – po prostu muszę z tym żyć i się nie poddawać. Wygląda zresztą na to, że i tak długo nie potrafię wytrzymać bez pisania. Zatem z nową energią przystępuję do konstruowania tego jakże praktycznego i popartego własnym doświadczeniem wpisu.

    Przed wyjazdem do Wiednia sporządziłam sobie listę muzeów i pałaców, które koniecznie chciałam odwiedzić. Naprawdę traktuję chodzenie po muzeach jak najlepszą w świecie rozrywkę, a ich nagromadzenie w Wiedniu dawało mi pewność, że nie będę się nudzić. Kiedy jednak zaczęłam sprawdzać ceny biletów wstępu, mój entuzjazm nieco opadł. Austria, a Wiedeń w szczególności, jest bowiem pod tym kątem dość droga. Oczywiście jest to względne i na pewno jest tam taniej niż w Szwajcarii czy krajach skandynawskich, ale chociażby Niemcy za porównywalne atrakcje każą sobie płacić o wiele mniej.

    Read More
  • Katedralny dress code – jak ubrać się na zwiedzanie katedry

    Wszystkich, którzy czekali na pierwszy szafiarski wpis na moim blogu informuję: dziś jest ten dzień. Mamy lato w pełnym rozkwicie, sezon na zwiedzanie trwa w najlepsze. Zapewne wielu z Was odwiedzi w te wakacje europejskie stolice lub inne duże miasta, w których obowiązkowym punktem zwiedzania jest katedra. Sama jestem fanką zwiedzania katedr, byłam już w tak wielu, że nie potrafię ich od siebie odróżnić. Dzięki temu mam spore doświadczenie w katedralnej turystyce i mogę podzielić się z Wami pewnymi radami co do przystosowanego do katedralnych wymogów ubioru. Temperatury są wysokie, żar się z nieba leje i większość turystów zakłada na siebie absolutnie niezbędne minimum. Niestety zbyt skąpe ubranie może uniemożliwić przekroczenie katedralnej bramy. Z tego wpisu dowiecie się, jak ubrać się na zwiedzanie katedry, a także co zrobić, jeśli nie macie odpowiedniej odzieży, a koniecznie chcecie zobaczyć katedrę od wewnątrz.

    Read More