Puck – o tym, jak odkryłam polskie wybrzeże na nowo

Dzikie plaże z białym piaskiem, spokojne mariny z kołyszącymi się na wodzie żaglówkami, letniska z wyluzowaną, surferską społecznością. Żadna z tych rzeczy nie kojarzy się z polskim wybrzeżem, prawda? A jednak wszystkie one tam są. Pomiędzy zatłoczonymi plażami, nachalną komercją i chaosem architektonicznym kryją się miejsca absolutnie piękne. Znajdzie je jednak tylko ten, kto wie, gdzie leżą. I właśnie z myślą o wszystkich tych, którzy poszukują alternatywnego oblicza „polskiego” Bałtyku powstaje seria, którą otwiera dzisiejszy wpis.

Puck rynek
Puck ma uroczy rynek, ale aż się prosi, żeby zastąpić te płyty trawą i kwiatami…
Puck ratusz
Neogotycki ratusz w Pucku. Nie jest tak stary, na jaki wygląda, trzeba jednak przyznać, że idealnie komponuje się z historycznym dziedzictwem miasta.
Bluzka marynarza, a nogi młynarza.
Puck Glas
Puck Glas – kameralna huta szkła artystycznego i sympatyczna knajpka w jednym. Czego chcieć więcej?

W niespełna tydzień po spontanicznym wypadzie do Ustki i Słowińskiego Parku Narodowego, byłam już z powrotem nad morzem. Tym razem celem mojej podróży stał się Puck. Miałam już okazję odwiedzić to urocze, nadmorskie miasteczko w 2019 roku. Wtedy jednak mój pobyt zdominowały obchody Święta Wolności i Solidarności w Gdańsku i zwiedzanie trójmiejskich muzeów. Słowem, program tamtej wycieczki był bardzo napięty. Natomiast tym razem mogłam pozwolić sobie na znacznie więcej luzu. Nawet tak turystyczne miejsca jak gdańska starówka zwiedzałam zgodnie z filozofią slow travel. I wiecie co – odkryłam polskie wybrzeże na nowo.

Kaszubskie truskawki Puck
Jak dobrze jest przyjechać do Pucka po dwóch latach nieobecności i zobaczyć, że ten sam pan sprzedaje takie same dorodne truskawki kaszubskie. Świadomość, że jest jeszcze coś stałego na tym szalonym świecie, jest niezwykle krzepiąca.
Kaszuby Puck
Kaszëbë. Puck jest jednym z kandydatów do miana stolicy Kaszub.

Sam Puck idealnie wpisuje się w ten klimat i styl podróżowania. Zdecydowanie nie jest to miasto nastawione głównie na turystów. Nie zjadą tu hordy plażowiczów, bo obie plaże – po jednej i po drugiej stronie drewnianego mola – są niewielkich rozmiarów. Spotkamy tutaj natomiast wielu amatorów sportów wodnych, takich jak żeglarstwo, wind- i kitesurfing. Na Zatoce Puckiej, zwanej Małym Morzem, panują idealne warunki do ich uprawiania. Regaty na zatoce, sportowcy wyciągający łódki i deski na brzeg, suszące się na słońcu kombinezony – takie widoki są w Pucku codziennością. 

Regaty Puck
Regaty obserwowane z klifu na Rozgardzie.
Regaty Puck
Ostatnie metry morskiego wyścigu trzeba pokonać… pieszo ;)
Regaty Puck
Można uprawiać sporty wodne w praktyce...
… albo być ich miłośnikiem tylko w teorii, na przykład zaopatrując się w kurtkę od producenta odzieży dla surferów. Fake it till you make it!

Również osoby, które do sportów wodnych podchodzą czysto teoretycznie (tak, to ja) znajdą w Pucku coś dla siebie. Mój poprzedni wpis na ten temat nadal zachowuje aktualność. Pojawiły się też jednak zupełnie nowe atrakcje. Wszystkim przyjezdnym, a także mieszkańcom Pucka, o ile któryś jakimś cudem trafi na moją stronę, polecam wystawę połączoną z projekcją animacji 3D „Z wodą połączeni” w puckim Bosmanacie. Tematem wystawy jest zatopiony średniowieczny port w Pucku, którego najstarsze odnalezione fragmenty pochodzą z IX wieku, co czyni go jednym z najstarszych słowiańskich portów na Bałtyku.

W wyniku cofnięcia się linii brzegowej, średniowieczny port w Pucku pozostawał ukryty pod wodą aż do lat siedemdziesiątych XX wieku. Podczas badań archeologicznych odkryto zaskakujące artefakty, na przykład części średniowiecznych łodzi, które znajdziemy na ekspozycji w Bosmanacie. Z kolei animacja 3D przenosi nas w czasy średniowiecza i daje możliwość przyjrzenia się z bliska zabudowaniom i życiu w porcie w oparciu o rekonstrukcję archeologiczną. Jeśli dobrze pójdzie, atrakcja zostanie wkrótce wzbogacona o łódź ze szklanym dnem, co pozwoli zobaczyć zatopiony port na własne oczy.

Jakkolwiek ciekawe same w sobie, zarówno artefakty, jak i animacja 3D są niczym w porównaniu do przesympatycznych gospodarzy wystawy (z których jeden to tegoroczny maturzysta po maturze międzynarodowej). Zwiedzając wystawę, zostaliśmy niesamowicie ciepło przyjęci. Serio, już dawno nikt nie cieszył się tak na nasz widok i nie ma w tym stwierdzeniu ani krztyny przesady. Obaj panowie z niepohamowanym entuzjazmem zasypali nas (w najlepszym tego słowa znaczeniu) wiedzą o średniowiecznym porcie i chętnie odpowiadali na nasze pytania, nie tylko te dotyczące samego portu, ale także innych atrakcji Pucka, rybołówstwa i ekologii na obszarze Morza Bałtyckiego.

Port rybacki w Pucku
W XVI wieku Puck był portem królewskiej floty kaperskiej oraz twierdzą, która trzykrotnie (!) skutecznie odparła atak Szwedów podczas „potopu”.
Port rybacki w Pucku
Puck to także miejsce symbolicznych zaślubin Polski z morzem w 1920 r., dokonanych przez gen. Józefa Hallera.

Ponadto, do 15 września w 2021 r. w puckim ratuszu prezentowana jest wystawa „BURSZTYN BAŁTYCKI Dziedzictwo i nowoczesność 2.0”, która odniosła duży sukces na biennale sztuki w Wenecji. Zakochanych w Kaszubach ucieszy natomiast wizyta w oddziale Muzeum Ziemi Puckiej, który mieści się w zabytkowym budynku tak zwanego „Szpitalika”. Był on kiedyś przytułkiem dla biednych, a wcześniejszy, już nieistniejący budynek – szpitalem dla zakaźnie chorych, stąd nazwa. Każdy z podopiecznych przytułku miał własny pokój oraz niewielki ogródek. Oprócz ekspozycji poświęconej językowi, rzemiosłu i tradycjom kaszubskim, w muzeum znajdziemy także dział poświęcony dawnej medycynie – i tej konwencjonalnej i tej ludowej. Wśród eksponatów znajduje się między innymi historyczne wiertło dentystyczne gigantycznych rozmiarów. Gwarantuję, że na jego widok pomyślicie cieplej o swoim stomatologu.

Puck Szpitalik Muzeum Ziemi Puckiej
Obecny budynek „Szpitalika” pochodzi z drugiej połowy XVII wieku. Zbudowano go dzięki dotacji króla Jana III Sobieskiego.
Puck Szpitalik Muzeum Ziemi Puckiej
Do kaszubskich tradycji należy zażywanie tabaki, a w Muzeum Ziemi Puckiej znajduje się największa na świecie tabakiera tradycyjna.

W poprzednim wpisie poświęconym Puckowi znalazło się kilka kulinarnych rekomendacji. Dziś z przyjemnością uzupełniam je o nowe miejsca. W kategorii smażalni ryb – obowiązkowego punktu pobytu nad Bałtykiem – jednoznacznie wygrywa legendarna „Budziszowa Maszoperia”, która od pokoleń znajduje się w rękach tej samej rodziny. Ryby trafiają tutaj na talerz prosto z Bałtyku, dlatego ich dostępność zależy od tego, co akurat wpadło w rybacką sieć. Dzięki temu mamy jednak gwarancję ich świeżości. Jeśli natomiast szukacie bardziej „fancy” klimatów albo po prostu nastawiacie się na coś innego niż ryba, to polecam Wam tawernę „Strand” (Strand to po niemiecku plaża) tuż przy rybackim porcie. Koniecznie napijcie się tutaj orzeźwiającej lemoniady – nic tak nie gasi pragnienia w upalne dni! Dobrze sprawdziła się też restauracja „U Bosmana”, zlokalizowana przy przystani jachtowej. Ich polędwiczki wieprzowe z kurkami – jedno z moich ulubionych dań – absolutnie mnie nie zawiodły.

Filet z Dorsza Budziszowa Maszoperia
Może to nie jest najbardziej instagramowalny posiłek na świecie, ale kto by się tym przejmował, mając przed sobą pyszny filet z dorsza?
Budziszowa Maszoperia
Podwórko „Budziszowej Maszoperii”. Żółty i czarny to kolory Pomorza.
Lemoniada
Lemoniada i czekadełko w tawernie „Strand”.
Włoskie jedzenie
Kiedy nagle przychodzi ci ochota na coś włoskiego…
Gofr
… albo na coś słodkiego!
Kafeterna Mistral
Po gofry tradycyjnie ruszyliśmy do „Kafeterny Mistral”.

Dobrze mieć kontakty wśród lokalsów (nawet jeśli są to lokalsi sezonowi), bo to właśnie oni mogą nam polecić najlepsze miejscówki. W ten sposób trafiłam na Rozgard – punkt widokowy na klifie, pod którym rozpościera się piękna, dzika plaża. Z centrum Pucka dojdziemy tam spacerem, kierując się w stronę Rzucewa. Trasa pokrywa się częściowo ze ścieżką rowerową EuroVelo. Po drodze mijamy świetnie zrobione przystanki edukacyjne, na których znajdziemy sporo ciekawych i przystępnie podanych informacji o faunie, florze i geologii południowego Bałtyku. Nie ma to jak połączyć ruch na świeżym powietrzu ze zdobywaniem wiedzy! A sama plaża na Rozgardzie to prawdziwa perełka. Warto dla niej pokonać strome schody, prowadzące w dół ze szczytu klifu, a nawet dać się poparzyć pokrzywom, wyrastającym spomiędzy stopni.

Jaśmin
Marnie u mnie z wiedzą botaniczną, ale zakładam, że to jaśmin.
Kiedy na milion zdjęć, na których wyglądasz jak ziemniak, trafia się jedno, na którym wyglądasz jak top model.
Puck Rozgard plaża
Plaża, dzika plaża na Rozgardzie.

Przyznam szczerze, że miałam spore wątpliwości, czy warto dzielić się z szerszym gronem odbiorców takimi miejscami, jak plaża na Rozgardzie. Czy w ten sposób nie zdradzam najpilniej strzeżonych sekretów lokalnej społeczności? Czy nie przyczynię się do dewastacji tych miejsc, jeśli z mojej rekomendacji trafią tutaj nieodpowiedzialni ludzie? Po dłuższym procesie myślowym, postanowiłam jednak zaufać moim czytelnikom. Po pierwsze dlatego, że wierzę, że cechuje ich wysoka kultura osobista i szacunek dla przyrody i historii. Po drugie, bo mój blog nie ma aż takich zasięgów, by spowodować niekontrolowany napływ turystów. Po trzecie, bo mam wrażenie, że ludzie, którzy stanowiliby największe zagrożenie dla tych niszowych miejsc, wcale ich nie szukają, po prostu wolą inne atrakcje.

Chciałabym natomiast mieć swój niewielki wkład w odczarowanie negatywnych stereotypów o polskim wybrzeżu. Tych, które wypoczynek nad „polskim morzem” każą łączyć z parawanami, wonią frytury i głośnym disco. Tymczasem wystarczy nieco zboczyć z utartych szlaków, by znaleźć się w urokliwych i spokojnych miejscach, z dala od wakacyjnego zgiełku.

Puck plaża
Wakacyjne klimaty na plaży w Pucku.
Toczyłam ciągły bój z wiatrem, któremu najwidoczniej bardzo spodobał się mój słomkowy kapelusz.
Puck plaża
Złoty piasek i las schodzący wprost do morza.

Jeśli spodobał Ci się ten wpis i chcesz być na bieżąco z publikacjami na blogu, zachęcam Cię do polubienia mojej strony na Facebooku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.