Norymberga – pamięć o starych Niemczech

Korek na autostradzie. Nic przyjemnego, nawet jeśli trasa przejazdu przez Alpy jest szczególnie malownicza. Posuwając się żółwim tempem przez przełęcz Brenner, chwytamy się każdej opcji rozrywki: słuchamy niemieckiego radia i machamy ludziom w mijanych samochodach (szczególnie ciepło myślę o chłopakach w jeepie z napisem U.S. Army – sądzę, że nawiązaliśmy prawdziwą autostradową przyjaźń). Do hotelu na obrzeżach Norymbergi docieramy jednak znacznie później niż zakładaliśmy, a także z nadszarpniętymi już mocno siłami. Mimo to wskakujemy jeszcze w S-Bahnę, by dojechać do centrum miasta.

Do Norymbergi wróciłam po ponad dziesięciu latach. Pamiętam ją z wizyty na jarmarku bożonarodzeniowym – najsłynniejszym w Niemczech – na który wybrałyśmy się z koleżankami z Erasmusa. Cały plac przed Frauenkirche był zastawiony świątecznymi stoiskami, a my krążyłyśmy między nimi z kubkami wypełnionymi parującym grzanym winem. Na kanwie tamtych doświadczeń powstał wpis z przydatnymi wskazówkami do zastosowania na jarmarkach świątecznych. Teraz miałam okazję zobaczyć Norymbergę na początku lata. Bez całej tej bajkowej, świątecznej otoczki, łatwiej było dostrzec bardziej bolesne ślady historii miasta.

Historycznie Norymberga była jednym z najważniejszych ośrodków Świętego Cesarstwa Rzymskiego. Z tego względu odgrywała znaczącą rolę w ideologii nazistów, owładniętych mitem potężnej Rzeszy. Jej zniszczenie podczas drugiej wojny światowej przez siły alianckie miało zatem wymiar także symboliczny, tak jak i procesy głównych architektów nazistowskich zbrodni, które odbyły się właśnie w Norymberdze. Względnie nowe, nieciekawe architektonicznie budynki są jak protezy pomiędzy resztkami historycznej zabudowy, ocalałej lub odbudowanej po bombardowaniach.

Mimo odniesionych ran, Norymberdze udało się zachować klimat przełomu średniowiecza i renesansu, a więc okresu świetności miasta, kiedy kwitły tu handel, rzemiosło, nauka i sztuka. Żyły tu wtedy i tworzyły tak wybitne persony, jak Albrecht Dürer i Wit Stwosz. Kwitła tu także pionierska jak na owe czasy działalność drukarska. To w Norymberdze wydano po raz pierwszy dzieło Mikołaja Kopernika „O obrotach sfer niebieskich”. Im bliżej zamku, wznoszącego się nad miastem, tym bardziej Norymberga przypomina średniowieczne miasteczko. Szczególnie można to odczuć na dawnym podzamczu, w pobliżu domu Dürera, jednego z nielicznych szachulcowych domów, które przetrwały wojnę. Teraz toczy się tam towarzyskie życie miasta, można zjeść tradycyjne norymberskie kiełbaski i wychylić kufel piwa – w końcu jesteśmy w Bawarii.

Norymberga

Norymberga
Norymberga
Norymberga
Norymberga
Norymberga
Norymberga
Norymberga
Norymberga
Norymberga
Norymberga
Norymberga
Norymberga
Norymberga
Norymberga
Kiełbaski norymberskie
Norymberga
Norymberga

2 thoughts on “Norymberga – pamięć o starych Niemczech

  • Reply Andrzej 27 października 2022 at 7:18 pm

    Każde miejsce w Bawarii jest fajne :) Norymberga również, zwłaszcza, że jest tam Käthe Wohlfahrt :) Faktycznie trzeba by się wybrać tam na Jarmark, chociaż w tym roku chodzi mi po głowie Brema przed świętami.
    Stwierdzam, po raz kolejny, że robisz fajne zdjęcia :)
    Tak na marginesie nigdy nie jeżdżę do Włoch przez Brenner, zawsze do Lindau /polecam/ i przez Szwajcarię. Jazda przez Czechy i Austrię mnie denerwuje, a w Szwajcarii to relaks.
    PS ponawiam zaproszenie do nowego domu :)

    • Reply Hrabina Weltmeister 30 października 2022 at 12:45 pm

      Brema przed Świętami też brzmi bardzo dobrze! My z kolei przejazd przez Brennero uważamy ze super atrakcję, choć korek w drodze powrotnej faktycznie wystawił nasz entuzjazm na ciężką próbę. Raz jechaliśmy przez Szwajcarię, wracając z Włoch, ale stało się to zupełnie przez przypadek ;) Dziękujemy za zaproszenie – może w końcu uda się je zrealizować! :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.