Kurhany w Smoszewie – prehistoria po wielkopolsku

Nawet nie wiecie, jak długo czekałam, żeby pojechać w to miejsce! Cynk o nim dostałam od jednego z czytelników mojego bloga i od razu wskoczyło na moją listę krajoznawczych życzeń. Zima w tym roku trwała jednak baaardzo długo i dopiero w ubiegły weekend pogoda i okoliczności były na tyle sprzyjające, by wycieczka mogła dojść do skutku. Ale udało się i oto zobaczyłam na własne oczy to legendarne stanowisko archeologiczne. Mowa o kurhanach z epoki brązu w Smoszewie pod Krotoszynem, w południowej Wielkopolsce. Jest mi ogromnie miło, że mogę się z Wami podzielić wiadomością o tej niezwykle ciekawej miejscówce!

Oficjalnie kurhany noszą miano kurhanów w Smoszewie, ale położone są na terenie lasu, znajdującego się w zarządzie Nadleśnictwa Krotoszyn. Najłatwiej dojechać do nich, skręcając w Krotoszynie w ulicę Sulmierzycką (drogę nr 444). Jadąc tą drogą, powinniśmy wypatrywać znaku kierującego do kurhanów. Na jego wysokości znajduje się mały leśny parking, na którym możemy zatrzymać samochód. Do samych kurhanów dochodzimy pieszo, leśnym duktem. Smoszewskie stanowisko archeologiczne to nic innego, jak dawne cmentarzysko. Tworzy je 35 kurhanów, czyli grobów w kształcie kopca, dzięki czemu zaliczane jest do największych tego typu nekropolii w Polsce. Szacuje się, że kurhany w Smoszewie powstały ok. 1550 – 1300 lat p.n.e., a więc w okresie przypadającym w naszym kręgu geograficznym i kulturowym na środkową epokę brązu, która jest jedną z epok prehistorii. Co prawda, w tym samym czasie w rejonach świata o bardziej sprzyjającym klimacie w najlepsze trwała już starożytność (na przykład w Egipcie mniej więcej w tym samym czasie rządzili Hatszepsut, Echnaton i Tutanchamon, a piramida Cheopsa stała już od około tysiąca lat), my jednak rozwijaliśmy się we własnym tempie ;)

Pierwsze wykopaliska na tym terenie przeprowadził w 1923 roku zespół prof. Józefa Kostrzewskiego z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, jednego z najwybitniejszych polskich archeologów. Profesor Kostrzewski znany jest również z odkrycia osady w Biskupinie – więcej informacji na ten temat znajdziecie tutaj. Badania powtórzyli w latach 2008 – 2011 poznańscy archeolodzy we współpracy w kolegami z uniwersytetu w Kilonii przy wykorzystaniu najnowszych metod archeologicznych, m.in. techniki skanowania laserowego, dzięki której powstał cyfrowy modelu terenu. Przeskanowano również okolicę poza samym cmentarzyskiem w Smoszewie i okazało się, że na terenie krotoszyńskich lasów znajduje się łącznie ponad 100 kurhanów z epoki brązu. Wykopaliska pozwoliły odkryć strukturę grobowca, którą tworzyły dwa kamienne kręgi – wewnętrzny stanowił najpewniej obrys komory grobowej. Nie znaleziono wprawdzie ludzkich szczątków (najprawdopodobniej już uległy całkowitemu rozkładowi), ale natrafiono na fragmenty ceramiki, dwa sztylety oraz szpilę z brązu. Musiała tu więc istnieć nieźle rozwinięta społeczność, a przypomnę tylko, że mówimy o czasach przypadających na dwa i pół tysiąca lat przed Mieszkiem I.

Kurhany są porozrzucane po lesie i porośnięte drzewami, więc niewykwalifikowane oko nie odróżniłoby ich od zwykłych leśnych pagórków. Jeśli jednak dobrze się przyjrzymy, zauważymy charakterystyczny kształt kopca, a w przypadku kurhanów, które zostały już rozkopane – okrągły wał ziemny. Na cele edukacji i turystyki, wnętrze jednego z kurhanów zostało zrekonstruowane. Idąc specjalnym mostkiem, możemy obejrzeć ułożenie dwóch kamiennych kręgów. Nie zabrakło też… rekonstrukcji umrzyka z epoki brązu! Mam wrażenie, że miejsce jest raczej niszowe i nie napływają tam tłumy turystów. Ja oczywiście musiałam mieć jednak pecha i podczas mojej wizyty na stanowisko wtoczyły się dwie furmanki z dzieciakami i ich opiekunami. Nie mam nic przeciwko dzieciom na stanowiskach archeologicznych, ale mogłyby chociaż wykazać minimalne zainteresowanie tematem, a nie traktować cmentarzyska jak wolnego wybiegu. Ale czego można oczekiwać po dzieciach, skoro ich opiekunowie nie podejmowali nawet najmniejszych starań, by cokolwiek tym dzieciakom pokazać i opowiedzieć (pół godziny stali na mostku, blokowali mi przejście i używali sformułowań typu „daj, potrzymię ci”). Muszę dodawać, że nikt w tej sporej grupie nie miał maseczki? Wrrrrr… Nie pozostało mi nic innego niż siąść na prehistorycznym kamieniu i czekać, aż wreszcie odjadą.

Jeśli nie napatoczycie się na wycieczkę dzieci, to zwiedzanie stanowiska archeologicznego w Smoszewie będzie czystą przyjemnością. To także dobra okazja, by wybrać się na spacer do lasu, a przy tym dowiedzieć się czegoś wartościowego o naszych przodkach z epoki brązu. Oczywiście nie będzie to wiedza kompletna. Z uwagi na brak źródeł pisanych, możemy jedynie, na podstawie śladów archeologicznych, snuć domysły o ich kulturze i stylu życia. Nie dowiemy się, jak się nazywali ich władcy, jaki mieli ustrój polityczny, jakie wierzenia, z czego się cieszyli, a czego bali, czy żyli w pokoju, czy walczyli ze sobą. Jednak stawianie sobie tych pytań w miejscu, w którym ci ludzie faktycznie przed tysiącami lat przebywali, jest bardzo fascynującym zajęciem.

Kurhany w Smoszewie
Kurhany w Smoszewie
Kurhany w Smoszweie
Kurhany w Smoszewie
Kurhany w Smoszewie
Kurhany w Smoszewie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.