Kto jest chętny na Chęciny?

Staram się wyjeżdżać kilka razy w ciągu roku, ale to właśnie połowa sierpnia jest dla mnie czasem na „główne wakacje”. Zazwyczaj spędzam je za granicą. Dawniej uważałam, że zagraniczne wakacje są lepsze jakościowo. Obecnie jestem jednak zdania, że nie jest ważne, dokąd się podróżuje, tylko jak się podróżuje. I choć obiektywnie nie ma lepszych i gorszych sposobów podróżowania, to ja byłabym bardziej zadowolona, zwiedzając historyczne miejsca w najbliższej okolicy, niż leżąc cały tydzień plackiem na najpiękniejszej tropikalnej plaży. Dlatego nie czułam się w żadnym stopniu poszkodowana, spędzając „główne wakacje” w Polsce. Nawet cieszyłam się z takiego obrotu spraw. Chociaż tyle dobrego wynikło z pandemii, że miałam okazję zwiedzić nieznane dotąd zakątki naszego kraju.

Podróż na daleki wschód Polski

Moim podróżniczym rewirem stał się daleki wschód Polski. A będąc bardziej precyzyjnym: daleki południowy wschód. Z uwagi na znaczną odległość od mojego miejsca zamieszkania, były to dla mnie tereny dość egzotyczne. Podróżowałam samochodem, co pozwoliło na bardzo elastyczne ułożenie i realizowanie planu wyjazdu, zgodnie z moimi indywidualnymi zainteresowaniami i zapotrzebowaniami. W moim programie zwiedzania znalazły się zamki, pałace, muzea i piękne krajobrazy. Nie będę jeszcze wykładać wszystkich kart na stół, ale mogę Was zapewnić, że materiału na bloga mam sporo i powinien się Wam spodobać.

Zamek w Chęcinach – informacje praktyczne

Pierwszym przystankiem na trasie zwiedzania był Zamek Królewski w Chęcinach. Warownię wzniesiono na wzgórzu nieopodal Kielc. Mieszkańcom dzisiejszej miejscowości Chęciny, która rozwinęła się u podnóża zamku, można pozazdrościć pięknego widoku na ruiny. Pod zamkiem znajduje się parking oraz zbierająca dobre opinie restauracja La Baguette. Z parkingu wiedzie piesza trasa do zamku – miejscami stroma, ale krótka i dzięki wybudowanym schodom niezbyt wymagająca. Wejście na teren warowni jest płatne – bilet normalny kosztuje 13 PLN. Trasa zwiedzania przebiega między zamkowymi murami, można też wspiąć się na dwie z trzech wież. Droga powrotna poprowadzona została od innej strony wzgórza i jest łagodniejsza. Stoją przy niej drewniane rzeźby historycznych postaci związanych z Chęcinami. To właśnie z tej perspektywy ruiny prezentują się szczególnie malowniczo.

Czasy świetności zamku w Chęcinach

Chęciny szczycą się mianem zamku królewskiego. Najstarsze wzmianki wiążą zamek z królem Władysławem Łokietkiem i każą przypuszczać, że budowla istniała już na przełomie XIII i XIV wieku. W czasach ostatnich władców z dynastii Piastów warownia pełniła ważne funkcje militarne i polityczne. Organizowano to zjazdy rycerstwa i możnowładztwa, czasowo zdeponowano tu także skarbiec koronny i skarbiec archidiecezji gnieźnieńskiej. W następnych latach w zamku zorganizowano więzienie, do którego trafili między innymi wysokiej rangi jeńcy z bitwy pod Grunwaldem. Ciekawsze epizody z historii chęcińskiego zamku wiążą się z pobytem w jego murach kobiet: Adelajdy – drugiej żony Kazimierza Wielkiego i jego siostry – Elżbiety oraz królowej Bony. Ta ostatnia zatrzymała się w Chęcinach w drodze do Włoch już jako wdowa po Zygmuncie Starym. Opuszczając Polskę na zawsze, Bona wywiozła z sobą olbrzymi majątek. Podobno jej skarby załadowane zostały na 24 wozy, ciągnione przez 140 koni.

Upadek chęcińskiego zamku

Następne wieki przyniosły kres dobrej passy zamku w Chęcinach. Został zniszczony podczas rokoszu Zebrzydowskiego i w czasie potopu szwedzkiego. Pomimo że warownię dwukrotnie odbudowywano, dawna chwała chęcińskiego zamku minęła bezpowrotnie. Po trzecim rozbiorze Polski budowla opustoszała i zaczęła obracać się w ruinę. W niszczeniu substancji zamkowej miała udział miejscowa ludność, która pozyskiwała budulec z rozbiórki murów zamku. Ich resztki znalazły się też pod ostrzałem artyleryjskim podczas pierwszej wojny światowej. Obecnie Chęciny posiadają status trwałej ruiny i jako takie znajdują się w bardzo dobrym stanie. Pozostałości murów zabezpieczono, odbudowano także zwieńczenia wież.

Architektura zamku w Chęcinach

To właśnie wieże są najbardziej charakterystycznym elementem architektonicznym zamku w Chęcinach, widocznym z odległości wielu kilometrów. Dwie są okrągłe, a jedna kwadratowa (choć powinnam raczej użyć określeń „walcowate” i „prostopadłościenna”, ale rozumiecie, o co mi chodzi). Czy tylko mi te dwie okrągłe kojarzą się z kominami Titanica? Cylindryczne baszty należą do starszej, górnej części zamku. Jedna z nich służyła jako tzw. bergfrieda – miejsce ostatecznego schronienia. Przechowywano w niej zapasy żywności, które pozwoliłyby przetrwać w oczekiwaniu na odsiecz. Przy drugiej – baszcie bramnej – zbudowano zamkową kaplicę, która miała również służyć jako skarbiec. Oprócz wież, wewnątrz murów mieściły się także budynki mieszkalne i gospodarcze oraz studnia, sięgająca 100 m w głąb litej skały. Wjazd do zamku prowadził przez most zwodzony i żelazną kratowaną bramę. Malowniczą okolicę Chęcin wykorzystał Jerzy Hoffman, kręcąc tu Pana Wołodyjowskiego.

Chęciny dzisiaj

Obecnie Zamek Królewski w Chęcinach jest jednym z najchętniej odwiedzanych polskich zabytków. Zadbano tu o odpowiednią oprawę i infrastrukturę dla turystów. Organizowane są wystrzały armatnie i pokazy dawnego tańca. Po dziedzińcu przemykają pracownicy w strojach z epoki (choć zyskaliby na autentyczności, gdyby powstrzymali się od rozmów przez telefon komórkowy). Chętni mogą dać się zakuć w dyby lub uwięzić w klatce hańby. W baszcie bramnej urządzono skarbiec, w którym umieszczono skrzynie z kosztownościami. Nie jest to jednak raczej zapomniana część skarbu królowej Bony, bo uważny obserwator dostrzeże w nim banknoty Euro. Nie jestem ekspertem, ale zamek w Chęcinach to miejsce, które powinno spodobać się dzieciom. No, może poza wieżami, bo na szczycie jednej z nich natknęłam się na zapłakanego kilkulatka, który bał się wysokości i którego rodzice musieli długo przekonywać, by odważył się zejść na dół. Zresztą, w razie trudności dzieci można zawsze przekupić atrapą miecza lub łuku, opończą rycerza lub welonem księżniczki, których cały asortyment dostępny jest w zamkowym sklepie.

Wizytę w Chęcinach wspominam z przyjemnością. Mimo, że wspinając się na szczyt dwóch wież w maseczce i rękawiczkach nieźle się utachałam – jak by to powiedzieli moi czescy znajomi. Komercja może i dotarła w chęcińskie mury, ale nie jest ona nachalna, a pomysł ze skarbcem czy klatką hańby całkiem mi się podobał. Biorąc pod uwagę widowiskowe kadry z wierzchołków wież, jest to pozycja obowiązkowa przy konstruowaniu planu zwiedzania Kielecczyzny.

P.S. Zaledwie kilka kilometrów od zamku w Chęcinach znajduje się słynna Jaskinia Raj. Ze względu na wprowadzenie limitu odwiedzających z uwagi na koronawirusa, nie było mi dane jej zwiedzić. Bardzo chciałabym jednak dokonać tego w przyszłości, bo mieszkali tam neandertalczycy, których jestem wierną fanką ;)

Zamek w Chęcinach
Zamek w Chęcinach
Zamek w Chęcinach
Zamek w Chęcinach

2 thoughts on “Kto jest chętny na Chęciny?

  • Reply Zosia 28 sierpnia 2020 at 3:52 pm

    Tak, tak, wypisz-wymaluj Titanic ;-)

    • Reply Hrabina Weltmeister 31 sierpnia 2020 at 6:49 pm

      :D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.