Kadry z Trójmiasta

Trójmiasto od pokoleń należy do ulubionych miejsc mojej rodziny i mam to szczęście, że bywałam tu nie raz. Nie traktuję więc Gdańska, Gdyni i Sopotu jako miast, które wymagałyby kompleksowego zwiedzania. Lubię tu jednak wracać i za każdym razem „uszczknąć” coś dla siebie z ich bogatej kultury, sztuki i historii. Niekiedy oznacza to odkrywanie zupełnie nowych obszarów, a niekiedy spędzanie czasu w tych już dobrze znanych i lubianych. Moje tegoroczne wypady do Gdańska, Gdyni i Sopotu były pozbawione wielkich ambicji turystycznych. Cieszył mnie sam fakt, że mogę tutaj być pomimo pandemii i że – poza bannerami zachęcającymi do szczepień – życie tu zdaje się toczyć zwyczajnym, trójmiejskim rytmem.

Za każdym razem, kiedy jestem w Trójmieście, zadziwia mnie, jak te trzy miasta, tworzące w zasadzie jedną tkankę urbanistyczną, różnią się między sobą. Dumny Gdańsk szczyci się mieszczańskim etosem i wytworną starówką, pamiętającą czasy potęgi Hansy. Modernistyczna Gdynia to symbol polskiej przedsiębiorczości oraz uporu i nasze morskie okno na świat. Z kolei elegancki Sopot z luksusowymi willami i strefą nadmorską należy do najbardziej ekskluzywnych europejskich kurortów. To właśnie ta różnorodność sprawia, że wszystkie części tego miejskiego tryptyku doskonale się uzupełniają, a jednocześnie nie sposób jest pominąć żadnej z nich.

Dla każdego, kto choć trochę interesuje się historią architektury, przebywanie w Trójmieście to nieopisana przyjemność. Te duże okna jak z obrazów Vermeera, osadzone w fasadach gdańskich kamieniczek. Te geometryczne kształty nowatorskiej zabudowy Gdyni, cieszące oko koneserów modernizmu. Te eklektyczne detale sopockich willi, w najlepszym guście, pomimo mieszanki stylów. Mam dość masochistyczny – ze względu na ceny, które wprost zwalają z nóg – zwyczaj przeglądania ofert nieruchomości w Trójmieście. W marzeniach remontuję zaniedbane mieszkanie w starej kamienicy – takie z wysokimi sufitami, dwuskrzydłowymi drzwiami i piecem kaflowym – i przywracam mu dawny blask.

Gdańsk, Gdynia i Sopot mają o wiele więcej do zaoferowania w kwestii spędzania wolnego czasu niż tylko morze. W Gdyni najlepszy widok jest z Kamiennej Góry, pod którą rozciągają się zielone tereny rekreacyjne, idealne na piknik. W Gdańsku mamy Park Oliwski z historyczną archikatedrą, wytwornym Pałacem Opatów i futurystyczną palmiarnią. A kiedy przyjdzie nam ochota wyrwać się na chwilę z ciszy i spokoju, najlepszym rozwiązaniem jest szlifowanie bruków na gwarnym „Monciaku”. A jednak woda przyciąga jak magnes i to w jej bezpośredniej bliskości czas upływa najprzyjemniej. W Gdańsku – na bulwarach nad Motławą. W Gdyni – w Orłowie, w którym wciąż pobrzmiewają echa klimatu rybackiej wioski. A w Sopocie – na najsłynniejszym molo w Polsce.

Kocham Poznań i nie wyobrażam sobie, bym miała zmienić miejsce zamieszkania na jakiekolwiek inne miasto w Polsce… poza Gdańskiem, Gdynią albo Sopotem. Trójmiasto ma w sobie coś niezaprzeczalnie magicznego, co sprawia, że chce się tam być, zanurzyć w jego historii i przesiąknąć tamtejszym stylem życia, przeżywać tam swoją codzienność i chwile zupełnie wyjątkowe. Jest w równym stopniu polskie, europejskie i światowe i stanowi świetny przykład, że pomiędzy tymi trzema przymiotnikami może istnieć znak równości. No i morze jest tu dosłownie na wyciągnięcie ręki!

Gdynia Kamienna Góra
Taki widok rozpościera się z Kamiennej Góry w Gdyni.
Gdynia Kamienna Góra
Widzicie te trzy maszty? To najsłynniejszy polski żaglowiec – „Dar Pomorza”.
Statek na horyzoncie!
Klif Orłowo
Orłowo ma klimat rybackiej wioski. Aż trudno uwierzyć, że to dzielnica dużego miasta!
Molo w Orłowie
Orłowskie molo – nieco spokojniejsze i bardziej kameralne niż to w Sopocie.
Klif Orłowski
Klif w Gdyni-Orłowo to częsty motyw marynistycznych obrazów.
Molo Orłowskie
Dobrze jest mieć jakieś koło ratunkowe pod ręką.
Trwaj chwilo!
Molu w Orłowie z pewnością nie brakuje piątej klepki! ;)
Klif Orłowo
Kto dojrzy samotny, biały żagiel w oddali?
Orłowskie Molo
Kwintesencja marynistycznego klimatu.
Drzewa też ciągnie do morza.
Tawerna Orłowska
Tawerna Orłowska i jej żeglarsko-pirackie wnętrze.
Gofr na Monciaku
Wizyta w Sopocie byłaby nieważna bez goferka na Monciaku! <3
Molo Sopot
… LO
Molo w Sopocie
Kiedyś to zdjęcie będzie historią.
Sopot
Ten fragment Sopotu kojarzy mi się z Monte Carlo.
Mewa
Każda mewa wygląda tak niewinnie… dopóki nie ukradnie ci jedzenia! (true story)
Sopot
Bursztyn – złoto Bałtyku.
Grand Hotel Sopot
W swojej długoletniej historii Grand Hotel widział już niejeden skandal z wyższych sfer.
Gdańsk
Czyż one nie są po prostu urocze?
Gdańsk Długie Pobrzeże
Najlepszy widok na Długie Pobrzeże jest z Zielonego Mostu.
Gdańsk Długie Pobrzeże
Na prawo od Żurawia widać szpiczasty budynek Muzeum II Wojny Światowej, o którym pisałam tutaj.
Gdańsk Długie Pobrzeże
Nawet ten pseudopiracki statek jakoś tu pasuje. Kiedyś cumowały tutaj pewnie podobne (prawdziwe) żaglowce.
Wolność!
Gdańsk
Czy ktoś jeszcze ma obsesję na punkcie gdańskich kamieniczek?
Yo no soy marinero, soy capitán! :D
Instagramowalne cappuccino na Długim Targu.
Kto by się spodziewał, że w knajpie o nazwie „Mojito” można dostać takie dobre śniadanie!
Słodki początek dnia.
Gdańsk
Ja dopiero po śniadaniu, a Gdańsk już tętni życiem.
Gdańsk
Ach, te okna… <3
Gdańsk
Jego Wysokość Neptun.
Gdańsk Dwór Artusa
Dwór Artusa. Najpiękniejsza fasada w Gdańsku?
Gdańsk Długi Targ
W razie gdyby ktoś miał jeszcze wolne miejsce na ścianie…
Gdańsk
Ulica Długa w całej okazałości.
Gdańsk Dom Uphagena
W tym roku postanowiłam zwiedzić Dom Uphagena, w którym wcześniej nie byłam.
Gdańsk Dom Uphagena
Te przepiękne drzwi są tylko zapowiedzią pełnego przepychu wnętrza.
Gdańsk Dom Uphagena
Sień w Domu Uphagena.
Gdańsk Dom Uphagena
Dawni bogaci gdańszczanie żyli po królewsku.
Gdańsk Dom Uphagena
Niektóre meble w Domu Uphagena były zaskakująco nowoczesne. To część projektu artystycznego, dzięki któremu wnętrza nabrały eklektycznego stylu.
Gdańsk Złota Brama
Złota Brama do złotego miasta.
Gdańsk Złota Brama
Portal do świata, którego już nie ma.
Ulica Piwna Gdańsk
Bazylika Mariacka od wieków góruje nad uliczkami Gdańska.
Ulica Piwna Gdańsk
Leniwe popołudnie w Gdańsku.
Spacer ulicą Piwną.
Gdańsk Wielka Zbrojownia
Wielka Zbrojownia – nadal mieszka tu duch renesansu.
Ulica Piwna Gdańsk
Bazylika Mariacka jest trzecią pod względem objętości świątynią na świecie zbudowaną z cegły.
Ulica Piwna Gdańsk
Jak ja zazdroszczę tych okien!
Bazylika Mariacka Gdańsk
Barokowe organy na tle surowego wnętrza.
Bazylika Mariacka Gdańsk
Niemal od początków reformacji aż do drugiej wojny światowej Bazylika Mariacka była świątynią luterańską.
Ulica Mariacka Gdańsk
Mariacka – najpiękniejsza uliczka w Polsce.
Ulica Mariacka Gdańsk
Szyldy, ganki, latarnie – to właśnie tworzy urok ulicy Mariackiej.
Ulica Mariacka Gdańsk
Niemal „przyklejony” do bazyliki jest najstarszy istniejący dom w Gdańsku.
Dziś ulica Mariacka słynie ze stoisk z bursztynami.
Ulica Mariacka Gdańsk
Charakterystyczne poręcze schodów na Mariackiej.
Wybierając bursztyny.
Ulica Mariacka Gdańsk
Bazylika zamykająca ulicę Mariacką to jeden z najbardziej ikonicznych widoków z Gdańska.
Gdybym miała jakiś milion na inwestycje w nieruchomości, wiedziałabym co z nim zrobić.
Gdańsk Żuraw
I znowu Żuraw – tym razem z bliska.
Żuraw Gdański
Paryż ma Wieżę Eiffla, a Gdańsk – Żurawia.
Gdańsk
Po drugiej stronie Motławy.
Gdańsk
Gdańska wersja napisu „I amsterdam”.
Kocham połączenie cegły i ram okiennych w kolorze szałwiowej zieleni.
Gdański Bowke
Do legendarnej restauracji „Gdański Bowke” na Długim Pobrzeżu trafiliśmy w poszukiwaniu machandla – egalitarnej wódki jałowcówki, którą dawniej raczyli się gdańszczanie, sącząc ten trunek przez trzymaną w ustach suszoną śliwkę. Niestety, produkowany już tylko w Niemczech machandel nie jest już importowany do Polski i ostatnia jego butelka została opróżniona tuż przed naszym przybyciem. Załoga „Gdańskiego Bowke” z sympatycznym panem Wiktorem na czele zrobiła jednak wszystko by zrekompensować nam brak machandla. Dzięki ich staraniom absolutnie nie wyszliśmy z restauracji zawiedzeni, a wręcz przeciwnie! Substytutem machandla stał się cytrynowy likier produkcji własnej, który w mojej opinii bije na głowę włoskie limoncello. Również jedzenie jest na najwyższym poziomie. Wygłodniała po kilku godzinach zwiedzania, postawiłam na „Specjał Żeglarzy”, czyli pieczone żeberka ze złocistymi kopytkami i kapustą. Nie ma się do czego przyczepić! Mogę tylko szczerze zarekomendować wszystkim wizytę w „Gdańskim Bowke”!
A to już nasz kelner Wiktor we własnej osobie.
Gdańsk
Że niby nie powinno się robić zdjęć pod słońce?
Archikatedra Oliwska
Wracając do Pucka zrobiliśmy mały przystanek w Oliwie. Fasada oliwskiej archikatedry jest wyjątkowa na tle innych gotyckich katedr.
Archikatedra Oliwska
Oczywiście są i słynne organy.
Palmiarnia Gdańsk Oliwa
A to już futurystyczna palmiarnia w Parku Oliwskim. Piękny projekt!
Pałac Opatów Park Oliwski Gdańsk
Park Oliwski i Pałac Opatów w ciepły, czerwcowy wieczór.
Już chcę tam wrócić!
Trochę spokoju w tym szalonym świecie.
Piwonie
Wspominałam już, że piwonie to moje ulubione kwiaty?

Jeśli spodobał Ci się ten wpis i chcesz być na bieżąco z publikacjami na blogu, zachęcam Cię do polubienia mojej strony na Facebooku.

Pozostałe wpisy z Pomorza znajdziesz tutaj.

2 thoughts on “Kadry z Trójmiasta

  • Reply FUKO 23 sierpnia 2021 at 11:03 am

    Jak patrzy się na takie zdjęcia, to człowiek natychmiast chce się pakować i wyruszać w podróż :) Pozdrawiamy!

    • Reply Hrabina Weltmeister 23 sierpnia 2021 at 11:18 am

      Cieszę się, że zdjęcia się podobają! Również przesyłam pozdrowienia! :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.