• Co zobaczyć, gdzie zjeść w Pucku

    W tym roku przeznaczenie przywiodło mnie do Pucka. Za tym przeznaczeniem stała decyzja mojej bliskiej rodziny, by kupić mieszkanie nad morzem. Lokum zostało niedawno oddane do użytku i miałam okazję być jednym z pierwszych gości w nim. Jak miło! No ale, wracając do Pucka. Dziś przedstawiam najważniejsze atrakcje Pucka i dzielę się z wami moimi wrażeniami z pobytu w tym mieście. Być może mieliście okazję zobaczyć kadry z Pucka w niedawnym filmie „Całe szczęście”, którego akcja rozgrywa się właśnie tam. Sam film jest niestety cukrową laurką wystawioną rodzinie w znaczeniu biologicznym, nie mógł więc przypaść do gustu osobie o poglądach lewackich i zamiłowaniu do mrocznych klimatów. I to pomimo udziału w nim Piotra Adamczyka, którego talent komediowy wprost uwielbiam.

    Read More
  • Przylądek Arkona – na tropie turbosłowian

    Jakiś czas temu natknęłam się w necie na ten artykuł o turbosłowianach. Gorąco polecam wam jego lekturę. Nie wiedziałam wcześniej o ich istnieniu. To tacy polscy, patriotyczni płaskoziemcy. Póki co, historia nie potwierdza, by przodkowie Polaków, mieli pogonić Aleksandra Wielkiego, z sukcesami wojować z Juliuszem Cezarem i czterokrotnie złupić Rzym. Może jednak w powszechnej opinii Słowianie rzeczywiście są trochę niedoceniani. Tym tekstem mam nadzieję pokazać, że Słowianie nie wypadali wcale gorzej od innych, współczesnych im ludów.

    Read More
  • Hiddensee – wyspa artystów, koni i rokitnika

    Jeżeli wybieracie się na Rugię, warto przeznaczyć jeden dzień na wycieczkę na Hiddensee. Hiddensee to niewielka wyspa, położona tuż przy brzegach Rugii. Kształtem przypomina konika morskiego, który stał się zresztą jej symbolem. Hiddensee została swego czasu odkryta przez niemieckich artystów, którzy przybywali tutaj w poszukiwaniu spokoju i niczym nieskażonej natury. Wyspa nadal zachowuje swój hipsterski charakter, dzielnie opierając się wpływom nowoczesności i zalewowi turystów.

    Read More
  • Świąteczny przepis na pieczenie pierników z przyjaciółmi

    Przeżycie grudnia od kilku lat jest dla mnie sporym wyzwaniem. W pracy – kocioł, bo dopinane są ostatnie w tym roku transakcje. Stres towarzyszy mi w każdej sekundzie życia. Świadomość zbliżających się kolejnych urodzin tylko ten stres potęguje. Zwykle o tej porze roku moja kondycja psychiczna pikuje ostro w dół, chociaż staram się jak mogę, aby temu zapobiec. Aktywności okołoświąteczne pomagają mi utrzymać się na powierzchni. Wyjątkowo zadbałam o świąteczną dekorację mojego mieszkania. Korzystam też z każdej okazji, by spotkać się z rodziną i przyjaciółmi. I jakoś idzie! Jakoś…

    Read More
  • Zwiedzanie Görlitz – niespodzianka za granicą

    W niedzielę zazwyczaj towarzyszy mi takie uczucie, jakie odczuwamy, gdy lato ma się ku końcowi. Pewna nostalgia, świadomość, że zbliża się kolejny tydzień pracy, a jednocześnie beznadziejna chęć zatrzymania weekendowej beztroski jak najdłużej. Mam wrażenie, że wszystkie czułyśmy się podobnie. Po pełnym emocji finale winobrania w Zielonej Górze, nie zamierzałyśmy więc wracać prosto do domu, do zwyczajności i obowiązków. Wyruszyłyśmy na zwiedzanie Görlitz. A biorąc pod uwagę stan dróg (z dziurami i częściowo pozbawionych nawierzchni), nasza wyprawa okazała się prawdziwym szalonym road tripem. Żeby nie powiedzieć – prawdziwym off-roadowym wyczynem.

    Read More
  • Kuchnia jońska – co zjeść na Zakynthos i Kefalonii?

    Najlepsze – czyli jedzonko – zawsze zostawiam na koniec cyklu postów z danej wycieczki. Już raz pisałam o kuchni greckiej, przy okazji pobytu w Atenach (klik). Ale okazuje się, że w ramach ogólnego pojęcia, jakim jest kuchnia grecka, poszczególne regiony mają swoje własne tradycje i nawyki kulinarne. Nie inaczej jest z kuchnią Wysp Jońskich. Zanim zagłębimy się w szczegóły, musicie wiedzieć jedno: tu rządzi cynamon!

    Read More
  • Zwiedzanie Würzburga w stylu slow

    Stereotypowo Niemcy nie należą do krajów najbardziej atrakcyjnych turystycznie. Ktokolwiek tak myśli, popełnia jednak duży błąd. Nasi zachodni sąsiedzi mają wiele do zaoferowania zarówno miłośnikom zabytków, jak i wielbicielom przyrody. Przekonuję się o tym za każdym razem, kiedy jestem w tym kraju i postawiłam sobie za cel przekonywać do tego innych. Dzisiaj na tapetę bierzemy Würzburg.

    Read More
  • Krówki usteckie i Cafe Mistral

    W podróżowaniu wyznaję zasadę, że nigdy nie idę dwa razy do tej samej restauracji lub kawiarni, bo zależy mi na tym, żeby poznać jak najwięcej miejsc. Nie oznacza to jednak, że nie jestem w stanie zrobić wyjątku. W Ustce spędziłam trzy pełne dni i każdego dnia odwiedzałam Cafe Mistral. W opinii wielu jest to najlepsza kawiarnia w Ustce, a – kto wie – może i na całym wybrzeżu! Nie ma jednak sensu robić porównań i układać klasyfikacji, to co naprawdę istotne to ciasta, które potrafią przenieść w inny wymiar.

    Read More
  • Podróże i wino – Dni Australii w Poznaniu

    Trzy rzeczy są najważniejsze w życiu: wino, podróże i… wino. A jakoś tak się składa, że podróże mają zazwyczaj bardzo dużo wspólnego z winem. W końcu pracujemy po to, żeby podróżować, a podróżujemy po to, żeby pić. Być w jakimś miejscu, być może jeden jedyny raz w życiu, i nie poznać tamtejszej kultury kulinarnej, nie spróbować lokalnych trunków, byłoby niewybaczalnym błędem. Nie bez powodu najatrakcyjniejsze regiony turystyczne często pokrywają się obszarowo z regionami uprawy winorośli, wystarczy wymienić (moją ukochaną) Toskanię, okolice Renu i Mozeli w Niemczech, czy słynne rejony winiarskie we Francji. Dla nas, Europejczyków, są to prawdziwe ikony, warto jednak pamiętać, że świat wina nie kończy się na Starym Kontynencie, chociaż niewątpliwie się z niego wywodzi. VII Dni Australii w Poznaniu były doskonałą okazją, by poznać Australię jako region winiarski i przekonać się, że tamtejsze tradycje winogrodnicze mogą z powodzeniem konkurować z europejskimi.

    Read More
  • 10 powodów, by jeść rogale świętomarcińskie

    Mieszkam w Wielkopolsce, wiec mam to szczęście, że 11 listopada nie kojarzy mi się z burdami narodowców na marszach niepodległości. Kojarzy mi się z rogalami świętomarcińskimi, które w Wielkopolsce jadane są tradycyjne właśnie w ten dzień. Rogale świętomarcińskie powstały w Poznaniu i stały się cukierniczym symbolem miasta. Wiedeń ma tort Sachera, Lizbona ma pasteis de Belem, a Poznań ma rogale świętomarcińskie.

    Read More