Zwierzęta Fuerteventury

Wybierając się na Fuerte, nie nastawiałam się szczególnie na obcowanie z tamtejszą fauną. Spotkałam tam jednak tak dużo zwierząt, że uznałam, iż zasługują na osobny wpis. Bardzo zaskoczyło mnie też to, że zwierzęta prawie wcale nie bały się ludzi, pozwalały podchodzić do siebie całkiem blisko i chętnie pozowały do zdjęć, dzięki czemu mogłam poczuć się niczym prawdziwy fotograf National Geographic.

1. Kozy
Fuerteventura nazywana jest wyspą kóz. Podobno jest ich tam więcej niż ludzi. Kozy – zarówno te dzikie, jak i hodowlane – można tam spotkać dosłownie wszędzie. Całe ich stada pasą się na powulkanicznych wzgórzach, skubiąc małe kępki rachitycznych roślin. Hodowla tych zwierząt jest bardzo ważna dla gospodarki i kuchni wyspy – produkuje się tu wysokiej jakości kozie sery. Dzięki temu koza urosła do symbolu Fuerteventury – jej wizerunek pojawia się m.in. na pamiątkach i widokówkach. Wizyta na koziej farmie jest też popularnym punktem programu pobytu na wyspie. W moim przypadku zwiedzanie farmy kóz było elementem wycieczki, o której pisałam tutaj. Nie skorzystałam wprawdzie z możliwości karmienia kóz z własnej ręki, ale udało mi się zobaczyć autentyczny kozi poród.

Poród kozy

2. Osiołki
Pozostając w tematyce zwierząt kopytnych, nie mogę nie wspomnieć o osiołkach. Od czasu Shreka mam wielką słabość do tych zwierząt, więc ucieszyłam się na wieść, że podobno cała ich rodzina mieszka w Morro Jable – głównym miejscu mojego pobytu. Nie miałam jednak wielkich nadziei, że uda mi się je spotkać. Zobaczyłam je już jednak pierwszego wieczoru po przyjeździe. Przyszły skubać trawę na skwerze niedaleko latarni morskiej i natychmiast ściągnęły na siebie uwagę wczasowiczów. Oczywiście gwiazdą był najmłodszy członek oślej rodziny.

Osiołki w Morro Jable

3. Kanaryjskie wiewiórki
Czyli fachowo: pręgowce berberyjskie. Te sympatyczne, zwinne stworzonka najłatwiej spotkać na skałach przy plaży. Widziałam ich całkiem sporo podczas mojej wędrówki na plażę Sotavento, a także w szczelinach muru nad promenadą w Morro Jable. Podobnie jak inne zwierzaki Fuerteventury, wiewiórki nie boją się ludzi i pozwalają się łatwo zwabić orzeszkami.

Pręgowiec berberyjski

4. Kruk
Do kruków mam z kolei słabość, odkąd zostałam fanką twórczości Edgara Allana Poe. To piękne i tajemnicze zwierzęta. Samotny kruk przysiadł na balustradzie otaczającej punkt widokowy na wzgórzu w drodze do Betancurii. Bałam się podejść zbyt blisko, żeby go nie spłoszyć, ale i tak udało mi się zrobić kilka niezłych zdjęć. Ciekawe, czy ten kruk mieszka na stałe w okolicy, czy też może wyspa była dla niego przystankiem w dalszej podróży?

Kruk

5. Egzotyczne ptaki
Okazało się, że Morro Jable zamieszkują nie tylko sympatyczne osiołki, ale i egzotyczne ptaki. Jak się później dowiedziałam, pochodzą one z ZOO, które znajdowało się kiedyś na terenie najbardziej luksusowego hotelu w miejscowości. Podobno jego właściciel zdefraudował pieniądze i słuch po nim zaginął. Zwierzęta z przyhotelowego ZOO ulokowano w innych ogrodach zoologicznych. Tylko ptaki zostały wypuszczone na wolność. Niektóre z nich wciąż zamieszkują okolice hotelu.

Egzotyczne ptaki

6. Wielbłądy
Wielbłądy nie kojarzą się z Europą, ale nie zapominajmy, że Fuerteventura leży w zasadzie tuż przy wybrzeżach Afryki. Krajobraz wyspy przypomina zresztą miejscami prawdziwą afrykańską pustynię. Nic więc dziwnego, że Kanaryjczycy „importowali” stamtąd wielbłądy. Dawniej pomagały pewnie mieszkańcom wyspy w transporcie, dzisiaj stanowią jedną z turystycznych atrakcji Fuerte.

Wielbłąd

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz