Wielka piątka – topowe pomniki i rzeźby miejskie

Kilka tygodni temu zrobiłam ranking moich ulubionych restauracji. Pora na kolejne zestawienie – tym razem na tapetę wzięłam pomniki. Może się wydawać, że europejskie miasta są usiane pomnikami i statuami. Tymczasem niewiele jest monumentów, które potrafią zapaść w pamięć. A przynajmniej trudno je wyłowić w morzu atletycznych mężczyzn na koniach, zdobiących prawie każdy wielkomiejski plac. Są jednak pomniki, które zdecydowanie się wyróżniają – przedstawiam Wam piątkę moich faworytów. Jako że zgodnie ze słownikiem języka polskiego definicja pomnika została zawężona do posągów, obelisków, płyt itp., wzniesionych ku czci jakiejś osoby lub dla upamiętnienia jakiegoś wydarzenia, postanowiłam nieco rozszerzyć tą kategorię o dwie interesujące rzeźby miejskie.

1. Igła, Nitka i Supeł, Mediolan, Italia

igła_z_nitką

Tańcowała igła z nitką – dokładnie tak, jak w wierszu Jana Brzechwy, gigantyczna igła z nawleczoną wielobarwną nitką dosłownie przeszywa Piazzale Cadorna w Mediolanie. Przeszywa, bo igła jest wbita po jednej stronie placu, a po jego przeciwnej stronie (w środku fontanny) wystaje drugi koniec nitki z zawiązanym supełkiem. Sprawia to wrażenie, jakby niewidoczna część nitki przebiegała pod placem i zszywała go niczym płachtę tkaniny. Ten sympatyczny pomnik nosi nazwę Ago, Filo e Nodo, czyli Igła, Nitka i Supeł i w pomysłowy sposób nawiązuje do krawieckiej tradycji włoskiej stolicy mody.

2. Pomnik Odkrywców, Lizbona, Portugalia

Pomnik Odkrywców

Za wrażenie, jakie wywiera ten mierzący 52 metry monument odpowiada w dużej mierze jego lokalizacja. Pomnik Odkrywców postawiono na nabrzeżu, u ujścia rzeki Tag, w słynnej lizbońskiej dzielnicy Belém. Miejsce nie jest bynajmniej przypadkowe, gdyż to właśnie stąd wypływały w nieznane ekspedycje portugalskich odkrywców w czasach wielkich odkryć geograficznych. Pomnik Odkrywców ma kształt karaweli, a po obu jej burtach wspinają się odkrywcy, naukowcy i misjonarze – pionierzy w eksploracji najdalszych zakątków świata. Przewodzi im książę Henryk Żeglarz – inicjator i mecenas morskich wypraw, twórca portugalskiego imperium kolonialnego. Tag w tym miejscu jest niesamowicie szeroki, co daje poczucie przestrzeni i wolności, a świadomość, że za ujściem rzeki czeka otwarty Atlantyk, inspiruje do podjęcia własnych zamorskich podróży, tak jak czynili to portugalscy odkrywcy wiele wieków temu.

3. Butte de Lion, Waterloo, Belgia

butte_de_lion

Butte de Lion to stumetrowy kopiec, wprost wymarzone miejsce, by objąć wzrokiem pola, na których stoczono słynną bitwę. To właśnie pod Waterloo Napoleon przypieczętował swoją ostateczną klęskę. Sam kopiec oraz wieńczący go pomnik lwa wzniesiono dla upamiętnienia miejsca, w którym kula z muszkietu trafiła w bitwie księcia Wilhelma II Holenderskiego, strącając go z konia (Wilhelm przeżył, został nawet później królem Holandii i wielkim księciem Luksemburga). Warto pokonać te 226 stopni w górę, bo panorama naprawdę zapiera dech w piersiach. Na szczycie znajdziemy mapy i informacje o rozmieszczeniu armii, które pomogą nam wyobrazić sobie przebieg bitwy. Jest to tym łatwiejsze, że krajobraz wygląda, jakby od XIX wieku wcale się nie zmienił. Niemal słychać rżenie koni i wystrzały armat!

4. Pomnik Pomordowanych Żydów Europy, Berlin, Niemcy

pomnik_holocaustu

Zdecydowanie nie jest to zwykły pomnik ofiar Holocaustu. W ogóle nie jest to też zwykły pomnik, zarówno pod względem formy, jak i niejednoznacznego przekazu. Pomnik znajduje się w centrum Berlina i zajmuje obszar 19 tysięcy m2. Tworzy go 2711 betonowych bloków, poprzecinanych wąskimi ścieżkami. Taka konstrukcja ma skłonić odwiedzających do zagłębienia się w betonowy labirynt, by z tej perspektywy odczuć ogrom i masowość najstraszniejszej zbrodni w historii ludzkości. Podobno w założeniu betonowe bloki mają symbolizować nagrobki, ale możliwości interpretacji symboliki pomnika jest o wiele więcej. Pewne jest jednak to, że berliński pomnik nikogo nie pozostawi obojętnym.

5. Sphaera, Salzburg, Austria

sphaera

Sphaera – ta pretensjonalna nazwa należy do projektu artystycznego, którego częścią jest olbrzymia złota kula z umieszczonym na jej czubku człowiekiem, stojąca przed katedrą w Salzburgu. Kiedy zwiedzałam miasto, nasza przewodniczka oznajmiła nam, że opinie mieszkańców Salzburga co do rzeźby są podzielone. Ona sama była przeciwko, co skwitowała twierdząc, że za pieniądze, które rzeźba kosztowała, można by wyżywić tysiące dzieci w Ghanie (przy czym powiedziała to, będąc doskonale świadoma, że jeden z uczestników wycieczki pochodzi właśnie z Ghany). Nasza przewodniczka była zatem zarówno pozbawiona taktu, jak i dobrego gustu, bo rzeźba jest naprawdę bardzo udana i pięknie wygląda na tle salzburskiej twierdzy, przez co jej walory jako obiektu fotograficznego są nie do przecenienia.

Może przychodzą Wam do głowy ciekawe pomniki, statuy, rzeźby czy obeliski, które można by dorzucić do mojego zestawienia? Będę bardzo szczęśliwa, jeśli znajdę Wasze propozycje w komentarzach.

Zapisz

  • Przychodzi mi na myśl jeszcze Bruksela – Manneken pis, Atomium i coś na kształt unoszącego się w powietrzu kranu, z którego leci woda, a którego nazwy nie mogę sobie teraz przypomnieć…

    • Zafascynował mnie ten wiszący kran. Będę musiała go wygooglowac! 😊

      • Problem polega na tym, że ja już usilnie próbowałam i mi nie wyszło. Ale kran mi się nie przyśnił! ;)

  • Łukasz Maksymilian Przybylski

    Jarocin – pomnik glana ;) Niewiele jest pomników obuwia, a nasz polski ma dodatkowo odniesienie do rockowej historii festiwali, które odbywają się w Jarocinie od 1970 roku… czyli już prawie pół wieku ;)

    • O tak, to bardzo trafna sugestia! A sam „glanek” to jeden z lepszych pomysłów na pomnik. Pamiętam, że pewnej zimy owinięto go takim jakby sweterkiem – to również była bardzo sympatyczna inicjatywa. 😊