Volterra – miasto wampirów i wegan

Co prawda Halloween już minęło, ale mgliste listopadowe wieczory sprawiają, że mam ochotę pozostać w konwencji. Zatem dziś kilka słów o toskańskiej Volterze, która przez fanów serii Zmierzch autorstwa Stephenie Meyer uznawana jest za światową stolicę wampiryzmu. Wszyscy wiedzą, że wampiry hołdują szczególnej diecie, polegającej na piciu ludzkiej krwi. Możecie być jednak zaskoczeni, jaki sposób odżywiania naprawdę promuje się w Volterze!

Ratusz Volterra

Palazzo dei Priori

Volterra pojawia się w drugiej części wspomnianej serii o wampirach, zatytułowanej Księżyc w nowiu, jako siedziba wampirzych szwarccharakterów – prastarych Volturi. Czytałam tę książkę w czasie jej największej popularności i, jakkolwiek nigdy nie zostałam jej fanką, fragmenty opisujące akcję w Volterze bardzo mi się podobały. Volturi byli właśnie tacy, jakie „porządne” wampiry powinny być – eleganccy i arystokratyczni, a przy tym mroczni, tajemniczy i żądni krwi. W każdym razie stanowili bardzo miłą odmianę w stosunku do nieco pozbawionych ikry Edwarda i Belli.

Sam pomysł umiejscowienia siedziby Volturi w jednym z toskańskich miast może się wydawać dość niekonwencjonalny. W końcu Toskania kojarzy się przede wszystkim ze słońcem, a upiory występujące w książkach i filmach zazwyczaj zamieszkują ponure wiktoriańskie domostwa albo średniowieczne zamki w odludnych okolicach Europy Wschodniej. Z drugiej jednak strony Volturi swoim sposobem sprawowania władzy bardziej przypominają możnych z włoskich renesansowych państw-miast niż wschodnioeuropejskich wielmożów. Nie można też zapomnieć, że Volturi są wampirzymi prawodawcami, a będąca częścią Imperium Rzymskiego Volterra znajdowała się w obszarze prawa rzymskiego, którego zasady stanowią podstawę prawa obowiązującego współcześnie w państwach naszego kręgu kulturowego.

Rzymski amfiteatr w Volterrze

Teatro Romano

W Volterze zachowało się wiele śladów ze starożytnej przeszłości miasta, sięgającej cywilizacji etruskiej, która pojawiła się w Toskanii jeszcze przed Rzymianami. W mieście można zobaczyć wiele stanowisk archeologicznych, w tym bardzo dobrze zachowany rzymski amfiteatr (Teatro Romano), w którym wciąż organizowane są przedstawienia. W granicach miejskich murów warto przejść się siecią wąskich uliczek, biegnących pomiędzy średniowiecznymi i renesansowymi pałacami i domami. Centralnym placem miasta jest Piazza dei Priori z Palazzo dei Priori, historyczną siedzibą władz miejskich. Nieopodal znajduje się katedra z okazałym baptysterium, którego kopuła wyraźnie odcina się na tle sylwetki miasta. Jednak zdecydowanie najciekawszą budowlą w Volterze jest Twierdza Medyceuszy (Fortezza Medicea). Jej potężne i grube mury mieszczą w sobie działające po dziś dzień prawdziwe więzienie, którego strzeże prawdziwa włoska policja. Być może właśnie tam Volturi przetrzymują swoje ofiary?

Twierdza Medyceuszy

Twierdza Medyceuszy

W ekranizacji książki Stephenie Meyer Volterrę zagrało inne toskańskie miasto, Montepulciano. Podobno władze Volterry obawiały się, że związana z filmem popularność może zaszkodzić wizerunkowi miasta. Takich wątpliwości nie miały za to władze Montepulciano i gdy Volterra wciąż się wahała, czy wpuścić w swoje mury ekipę filmową, złożyły producentom filmu własną ofertę.

Weganie w Volterrze

Festiwal wegan Volterra Vegan

Będąc podczas tegorocznych wakacji w Volterze, nie natknęłam się niestety na żadnego wampira. Chociaż może to i dobrze, bo, jeśli wierzyć książce, turystki dość często pojawiały się w menu krwiopijców. Paradoksalnie, miasto wampirów zostało opanowane przez ich zupełne przeciwieństwo – wegan. Gwoli wyjaśnienia, weganie stosują dietę, polegającą na wyeliminowaniu z jadłospisu produktów pochodzenia zwierzęcego. Na przełomie lipca i sierpnia odbywał się w Volterze festiwal Volterra Vegan. Na głównym placu miasta, Piazza dei Priori, pomiędzy Palazzo dei Priori i Palazzo Pretorio odbywał się targ, na którym można było kupić wegańskie wyroby, a także zasięgnąć informacji o tym stylu życia. W akcję włączyły się także volterrańskie restauracje, oferując specjalne wegańskie menu, a w lodziarniach można było skosztować wegańskich lodów.

Wieża Prosiaczkowa

Wieża Prosiaczkowa

Nad Piazza dei Priori wznosi się Wieża Prosiaczkowa (Torre del Porcellino). Nazwa jest intuicyjna, bo wywodzi się od sympatycznej figury prosiaczka zdobiącej wieżę Palazzo Pretorio. Nie wiem, skąd prosiaczek wziął się na szczycie wieży, ale jestem pewna, że wśród ludzi, którzy odmawiają jedzenia mięsa, czułby się doskonale.

Zapisz