• Przepis na życie po toskańsku

    Miałam wczoraj niesamowicie stresujący i wyczerpujący dzień. Dzień z gatunku takich, w które ustawiczny brak wina w mojej kuchni staje się nagle zauważalny. Do tego ten brak słońca (trwający zresztą z małymi przerwami już kilka miesięcy)! W takich okolicznościach czasami przychodzi mi na myśl, by nie czekać do emerytury i już teraz wyjechać hodować oliwki do Toskanii. Pewnie wielu z nas miewa czasami taki kryzys, który jednak szybko mija – bo przecież szkoda byłoby porzucić pracę, którą się lubi i miasto, w którym dobrze się żyje. Pomysł wyjazdu do Toskanii nie jest jednak przypadkowy, bo to właśnie Toskania jest powszechnie uważana, także przez mnie, za synonim bezstresowego życia.Read More

  • Volterra – miasto wampirów i wegan

    Co prawda Halloween już minęło, ale mgliste listopadowe wieczory sprawiają, że mam ochotę pozostać w konwencji. Zatem dziś kilka słów o toskańskiej Volterze, która przez fanów serii Zmierzch autorstwa Stephenie Meyer uznawana jest za światową stolicę wampiryzmu. Wszyscy wiedzą, że wampiry hołdują szczególnej diecie, polegającej na piciu ludzkiej krwi. Możecie być jednak zaskoczeni, jaki sposób odżywiania naprawdę promuje się w Volterze!Read More