• Wejście przez butik Prady

    Stany Zjednoczone, lata 20. Czas prohibicji. Wiadomo, że jeśli się czegoś ludziom zakazuje, to nie przestają tego robić, tylko schodzą do podziemia. Wtedy właśnie powstało pojęcie tzw. speakeasy – kategorii barów serwujących zakazany alkohol, do których dostęp mieli tylko zaufani klienci. Aby załatwić sobie wstęp do speakeasy, trzeba było znać specjalne hasło lub zostać przez kogoś wprowadzonym. Naturalnie, wejście do speakeasy było zakamuflowane i tylko wybrańcy wiedzieli, gdzie się znajduje. Jazz, poczucie elitarności i świadomość, że robi się coś zakazanego – trzy składniki, które gwarantowały, że wieczory w speakeasy były najbardziej pożądanymi wydarzeniami towarzyskimi. Speakeasy zdecydowanie przeszły do legendy. Ale czy do historii? Podobno niektóre istnieją nadal, także poza USA. Ponieważ jednak z definicji mają pozostać ukryte, nie wiemy tego na pewno.

    Read More

  • Być jak włoska staruszka Vol. 2

    W zeszły weekend nie było nowego wpisu, gdyż przebywałam wówczas w Werder koło Poczdamu, gdzie z zapałem rekompensowałam sobie wszystkie te spędzone na nauce lata i wszystkie stracone imprezy. Ale dzisiaj mam dla Was coś szczególnego i uroczego zarazem. Tekst Być jak włoska staruszka (do przeczytania tutaj) opublikowałam 2,5 roku temu i wciąż uważam, że bycie włoską staruszką / staruszkiem, to najlepsze, co może nam się przydarzyć w życiu. Podczas mojego ostatniego pobytu w Mediolanie postawiłam sobie za cel zrobienie fotoreportażu o tamtejszych staruszkach. Dziś możecie zobaczyć wyniki tego przedsięwzięcia. W tej dziedzinie fotografii stawiam dopiero pierwsze kroki (więc bądźcie dla mnie wyrozumiali), ale ma ona szansę stać się moją ulubioną.

    Read More

  • Co oznacza prawdziwa włoska elegancja?

    Federico Marchetti, założyciel światowego koncernu zajmującego się sprzedażą ekskluzywnej mody online, dopiero rozkręcał swój biznes, kiedy zdziwiło go zamówienie na duże ilości drogich butów na wysokich obcasach. Po zbadaniu sprawy okazało się, że zamówienie pochodziło z żeńskiego klasztoru w Umbrii, w środkowych Włoszech. Marchetti postanowił podarować siostrom szpilki za darmo. W odpowiedzi otrzymał szczere zapewnienia o modlitwie za powodzenie jego biznesu. Modlitwy sióstr jak widać poskutkowały.

    Read More

  • Co zobaczyć w Mediolanie w jeden dzień?

    Niedawno odwiedziłam Mediolan w ramach „weekendu panieńskiego” przed ślubem Pauliny, mojej przyjaciółki, którą znacie już z wpisu Gotowy przepis na wieczór panieński w Poznaniu. Zwiedzanie miasta rozłożyłyśmy sobie na trzy dni, ale był to wyjazd w stylu slow travel. Przerwy na wino i dobre jedzenie zajmowały zdecydowanie więcej czasu niż samo zaliczanie kolejnych zabytków. Na upartego, jeden dzień wystarczy, żeby zobaczyć najważniejsze atrakcje turystyczne Mediolanu. Oto ich zestawienie, a na końcu znajdziecie mapkę z gotową trasą zwiedzania.

    Read More

  • Katedralny dress code – jak ubrać się na zwiedzanie katedry

    Wszystkich, którzy czekali na pierwszy szafiarski wpis na moim blogu informuję: dziś jest ten dzień. Mamy lato w pełnym rozkwicie, sezon na zwiedzanie trwa w najlepsze. Zapewne wielu z Was odwiedzi w te wakacje europejskie stolice lub inne duże miasta, w których obowiązkowym punktem zwiedzania jest katedra. Sama jestem fanką zwiedzania katedr, byłam już w tak wielu, że nie potrafię ich od siebie odróżnić. Dzięki temu mam spore doświadczenie w katedralnej turystyce i mogę podzielić się z Wami pewnymi radami co do przystosowanego do katedralnych wymogów ubioru. Temperatury są wysokie, żar się z nieba leje i większość turystów zakłada na siebie absolutnie niezbędne minimum. Niestety zbyt skąpe ubranie może uniemożliwić przekroczenie katedralnej bramy. Z tego wpisu dowiecie się, jak ubrać się na zwiedzanie katedry, a także co zrobić, jeśli nie macie odpowiedniej odzieży, a koniecznie chcecie zobaczyć katedrę od wewnątrz.Read More

  • Wielka piątka – topowe pomniki i rzeźby miejskie

    Kilka tygodni temu zrobiłam ranking moich ulubionych restauracji. Pora na kolejne zestawienie – tym razem na tapetę wzięłam pomniki. Może się wydawać, że europejskie miasta są usiane pomnikami i statuami. Tymczasem niewiele jest monumentów, które potrafią zapaść w pamięć. A przynajmniej trudno je wyłowić w morzu atletycznych mężczyzn na koniach, zdobiących prawie każdy wielkomiejski plac. Są jednak pomniki, które zdecydowanie się wyróżniają – przedstawiam Wam piątkę moich faworytów. Jako że zgodnie ze słownikiem języka polskiego definicja pomnika została zawężona do posągów, obelisków, płyt itp., wzniesionych ku czci jakiejś osoby lub dla upamiętnienia jakiegoś wydarzenia, postanowiłam nieco rozszerzyć tą kategorię o dwie interesujące rzeźby miejskie.Read More