• Siena – słoneczna przechadzka po mieście

    Restauracja Suszone Pomidory już od jakiegoś czasu święci triumfy w Poznaniu. Sama się sobie dziwię, że aż tak długo ją omijałam. Rzecz jasna nie robiłam tego specjalnie, po prostu czekałam na odpowiednią okazję. A ta właśnie się przydarzyła. Moja przyjaciółka Ania wróciła na chwilę ze studiów w Niemczech i razem z kolejną członkinią naszej paczki – Julitą ustaliłyśmy, że niezbędne jest zorganizowanie małego spotkanka. Ostatecznie wcale nie skończyło się na małym spotkanku, ale na trzygodzinnej posiadówie, testowaniu restauracyjnych przysmaków i plotkach. Teraz już wiem, dlaczego w Suszonych Pomidorach tak trudno o wolny stolik.

    Read More

  • In Italia no problemo

    Noc. Srebrny chevrolet sunie wąskimi uliczkami Porto Maurizio. Zgodnie z planem powinniśmy być tu o wiele wcześniej, ale po drodze zatrzymaliśmy się w Mediolanie, próbując dociec, czy Ostatnia Wieczerza rzeczywiście kryje w sobie tajemnicę. Wyładowaliśmy bagaże i ruszyliśmy w miasto, starając się znaleźć miejsce, gdzie można by zostawić samochód.Read More

  • Katedralny dress code – jak ubrać się na zwiedzanie katedry

    Wszystkich, którzy czekali na pierwszy szafiarski wpis na moim blogu informuję: dziś jest ten dzień. Mamy lato w pełnym rozkwicie, sezon na zwiedzanie trwa w najlepsze. Zapewne wielu z Was odwiedzi w te wakacje europejskie stolice lub inne duże miasta, w których obowiązkowym punktem zwiedzania jest katedra. Sama jestem fanką zwiedzania katedr, byłam już w tak wielu, że nie potrafię ich od siebie odróżnić. Dzięki temu mam spore doświadczenie w katedralnej turystyce i mogę podzielić się z Wami pewnymi radami co do przystosowanego do katedralnych wymogów ubioru. Temperatury są wysokie, żar się z nieba leje i większość turystów zakłada na siebie absolutnie niezbędne minimum. Niestety zbyt skąpe ubranie może uniemożliwić przekroczenie katedralnej bramy. Z tego wpisu dowiecie się, jak ubrać się na zwiedzanie katedry, a także co zrobić, jeśli nie macie odpowiedniej odzieży, a koniecznie chcecie zobaczyć katedrę od wewnątrz.Read More

  • Przepis na życie po toskańsku

    Miałam wczoraj niesamowicie stresujący i wyczerpujący dzień. Dzień z gatunku takich, w które ustawiczny brak wina w mojej kuchni staje się nagle zauważalny. Do tego ten brak słońca (trwający zresztą z małymi przerwami już kilka miesięcy)! W takich okolicznościach czasami przychodzi mi na myśl, by nie czekać do emerytury i już teraz wyjechać hodować oliwki do Toskanii. Pewnie wielu z nas miewa czasami taki kryzys, który jednak szybko mija – bo przecież szkoda byłoby porzucić pracę, którą się lubi i miasto, w którym dobrze się żyje. Pomysł wyjazdu do Toskanii nie jest jednak przypadkowy, bo to właśnie Toskania jest powszechnie uważana, także przez mnie, za synonim bezstresowego życia.Read More

  • Wielka piątka – topowe pomniki i rzeźby miejskie

    Kilka tygodni temu zrobiłam ranking moich ulubionych restauracji. Pora na kolejne zestawienie – tym razem na tapetę wzięłam pomniki. Może się wydawać, że europejskie miasta są usiane pomnikami i statuami. Tymczasem niewiele jest monumentów, które potrafią zapaść w pamięć. A przynajmniej trudno je wyłowić w morzu atletycznych mężczyzn na koniach, zdobiących prawie każdy wielkomiejski plac. Są jednak pomniki, które zdecydowanie się wyróżniają – przedstawiam Wam piątkę moich faworytów. Jako że zgodnie ze słownikiem języka polskiego definicja pomnika została zawężona do posągów, obelisków, płyt itp., wzniesionych ku czci jakiejś osoby lub dla upamiętnienia jakiegoś wydarzenia, postanowiłam nieco rozszerzyć tą kategorię o dwie interesujące rzeźby miejskie.Read More

  • Wielka piątka – subiektywny ranking restauracji

    Już jutro wybieram się na ślub i wesele mojej przyjaciółki ze studiów. Od dawna z podekscytowaniem czekałam na ten dzień. Mam już zamówionego fryzjera i wybraną kreację i od tygodnia jestem na ścisłej diecie, żeby „jakoś” wyglądać. Ma to oczywiście taki skutek, że ciągle myślę o jedzeniu. Ponieważ nie jestem w stanie napisać posta na jakikolwiek inny temat, postanowiłam zrobić zestawienie moich ulubionych restauracji.Read More

  • Być jak włoska staruszka

    No więc nastał nam Nowy Rok 2016. Wszyscy wokół składają sobie noworoczne postanowienia, szukają nowych inspiracji lub po prostu sposobów na poprawę jakości swojego życia. Jest to także czas dokonywania podsumowań, bo oto przybył nam kolejny rok w metryce i trzeba spojrzeć wstecz na swoje dotychczasowe dokonania. Po takim bilansie rzadko kto jest w pełni zadowolony ze swoich osiągnięć. Tymczasem zewsząd jesteśmy bombardowani obrazami pięknych i bogatych kilkunasto- lub dwudziestokilkulatków, mających świat u stóp. Niewesoło jest uświadomić sobie, że niebawem skończy się np. 27 lat i nie zdobyło się (jeszcze) międzynarodowej sławy. Read More

  • Volterra – miasto wampirów i wegan

    Co prawda Halloween już minęło, ale mgliste listopadowe wieczory sprawiają, że mam ochotę pozostać w konwencji. Zatem dziś kilka słów o toskańskiej Volterze, która przez fanów serii Zmierzch autorstwa Stephenie Meyer uznawana jest za światową stolicę wampiryzmu. Wszyscy wiedzą, że wampiry hołdują szczególnej diecie, polegającej na piciu ludzkiej krwi. Możecie być jednak zaskoczeni, jaki sposób odżywiania naprawdę promuje się w Volterze!Read More