• Romantyczne ruiny klasztoru Eldena

    Czasami wielkie podróże mają początek w banalnych rzeczach, jak… podręcznik od polskiego. Byłam wtedy w liceum, przerabialiśmy romantyzm. W bardzo dobrym zresztą podręczniku Przeszłość to dziś znalazłam niewielką reprodukcję obrazu niemieckiego malarza Caspara Davida Friedricha Opactwo w dąbrowie. Mroczny, tajemniczy, melancholijny – mógłby z powodzeniem znaleźć się na okładce Imienia róży, albo którejś z wiktoriańskich powieści gotyckich. Zresztą, nie ma to większego znaczenia, dlaczego tak bardzo mi się spodobał. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Wystarczyła chwila, by Opactwo w dąbrowie i jego autor trafili na długą listę moich dziwacznych obsesji.

    Read More