Ślub na greckiej wyspie – opcja warta rozważenia?

Przy porcie Agios Sostis w zatoce Laganas na greckiej wyspie Zakynthos leży maleńka wyspa Cameo. Słynie z tego, że jest bardzo fotogeniczna dzięki drewnianej kładce, łączącej ją z lądem i powiewających na wietrze białych… jakie jest ładniejsze określenie dla słowa „szmatki”? Sceneria uważana jest powszechnie za nadzwyczaj romantyczną, więc wyspa stała się popularnym miejscem organizacji ślubów. Od mojej przewodniczki na jednej z wycieczek usłyszałam, że najtańszy wariant ślubu na Cameo – obejmujący piętnastominutową ceremonię ślubną z prawem wyłączności tylko do małego fragmentu wyspy – kosztuje 20.000 EUR. Mimo wysokiej ceny, podobno trudno tam o wolny termin. Jako że Cameo znajduje się w prywatnych rękach, ktoś musi na tym zbijać niezły majątek. Postanowiłam wybrać się tam i przekonać na własne oczy, czy ślub na wyspie Cameo wart jest utraty oszczędności życia.

Wyspa Cameo
Cameo – wyspa ślubów

W ramach przeprowadzonego researchu ustaliłam, że sprawa wcale nie jest aż tak kosztowna, jak to przedstawiała moja przewodniczka. Przede wszystkim, organizacją ślubów na Cameo zajmuje się wiele wedding-plannerskich firm. Przykładowy pakiet ślubny kosztuje 3.875 EUR. Firmy organizujące ślub na Cameo kierują swoją ofertę głównie do Brytyjczyków. Może ma to coś wspólnego ze słynną brytyjską pogodą, sprawiającą, że każdy ślub w plenerze na Wyspach Brytyjskich jest przedsięwzięciem wysokiego ryzyka. Polska nie różni się pod tym względem zbyt wiele od Zjednoczonego Królestwa i teoretycznie Polacy również mogliby być zainteresowani ślubem na greckiej wyspie. To jednak, co w przeliczeniu na funty może wydawać się całkiem rozsądną ceną, w złotówkach urasta już do całkiem poważnej kwoty.

Pakiet ślubny na Cameo też nie ogranicza się – wbrew twierdzeniom mojej przewodniczki – do odfajkowania piętnastominutowej ceremonii. Zawiera między innymi pomoc przy załatwieniu formalności prawnych i przyjęcie w pobliskiej tawernie na 20 osób. Pełna lista świadczeń zawiera w zasadzie wszystkie elementy konieczne do zorganizowania przyzwoitego wesela. Perspektywa przyjechania „na gotowe” i wzięcia ślubu bez wielomiesięcznych przygotowań, ale w zasadzie z marszu, jest bardzo atrakcyjna.

Z drugiej strony, cena pakietu ślubnego na wyspie Cameo to tylko wierzchołek góry lodowej kosztów. Zakładając, że państwo młodzi rzeczywiście ograniczyliby liczbę gości do proponowanych 20, to i tak ktoś będzie musiał zapłacić za przelot zaproszonych osób i ich zakwaterowanie. Poza tym, tak restrykcyjne ograniczenie liczby gości może skutkować koniecznością dokonywania niemożliwych i przykrych wyborów, kogo z najbliższych osób zaprosić, a kogo nie. Oddanie zewnętrznej firmie kontroli nad szczegółami ślubu i wesela też może nie przyjść łatwo, zwłaszcza pannom młodym, które zazwyczaj z wielkim zaangażowaniem i przyjemnością oddają się planowaniu swojego ślubu.

Wyspa Cameo

Ślub na greckiej wyspie

Niemniej jednak, osobom, którym nie zależy tak bardzo na tradycji, są miłośnikami podróży i chciałyby zrobić coś oryginalnego, taka forma ślubu może przypaść do gustu. Ślub za granicą, w jakimś ciepłym i egzotycznym miejscu lub na tle przepięknych krajobrazów jest opcją wartą wzięcia pod rozwagę. Można by się tylko zastanowić, czy Cameo rzeczywiście jest wymarzoną lokalizacją, żeby powiedzieć „tak”. Ja miałam to szczęście, że w momencie, kiedy byłam na Cameo, na części wysepki od strony plaży trwały właśnie przygotowania do ślubu. Z tarasu na górnym poziomie mogłam obserwować zbierających się gości, druhny w jednakowych, lawendowych sukniach, wreszcie przybycie państwa młodych. Dość powiedzieć, że nie był to najbardziej romantyczny widok w moim życiu, nawet pomimo uzupełniających scenerię, łopoczących na wietrze białych płacht.

Gdyby jednak udało się znaleźć warunki do stworzenia ślubu i wesela na przykład na kształt tych z filmu „Mamma Mia!”, to według mnie gra byłaby warta świeczki i inwestycji nawet grubszej kasy. Wesele z „Mamma Mia!” zawsze mi się podobało, nie tylko dlatego, że jestem ogromną fanką i filmu i ABBY – było bezpretensjonalne i bez zadęcia. No i stanowiło doskonały pretekst do spędzenia urlopu na greckiej wyspie. Gdyby ktoś zaprosił mnie na taki ślub, bez wahania przyjęłabym zaproszenie, nawet gdybym miała sama pokryć koszty podróży. Schemat wesela na Cameo może i jest trochę inspirowany weselem z „Mamma Mia!”. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że jest to wydarzenie o dość komercyjnym charakterze i brak mu obecnego w filmie uroku spontaniczności.

Wyspa Cameo Zakynthos

Polski ślub za granicą

Pisząc ten wpis, początkowo przewertowałam tylko anglojęzyczny internet w poszukiwaniu informacji o ślubach na Zakynthos, w założeniu, że Polacy jeszcze na taki pomysł nie wpadli. Jak się okazało, nie pierwszy raz nie doceniłam moich rodaków. Istnieje bowiem sporo polskich firm, zajmujących się organizacją zagranicznych ślubów dla Polaków. Znalazłam nawet taką, która oferuje ślub na Zakynthos, a ze zdjęć, które znalazłam na ich stronie internetowej wnioskuję, że jednym z miejsc ceremonii jest właśnie Cameo.

Podsumowując, w pomyśle urządzenia ślubu za granicą jest sporo sensu. Takie przedsięwzięcie ma też niestety sporo wad, z których bodaj najpoważniejszą jest konieczność mocnego ograniczenia liczby gości (no chyba że jest się miliarderem). Ostatecznie wszystko jednak zależy od państwa młodych i jeśli marzą o zagranicznej ceremonii, to należy w pełni zaakceptować ich decyzję, nawet jeśli to oznaczałoby wypadnięcie z listy gości. A co do samej Cameo – cóż, może i istnieją piękniejsze miejsca, by powiedzieć „tak”, ale z cała pewnością wyspa jest wdzięcznym tematem do zdjęć.

Ślub na Cameo

Pozostałe posty z Zakynthos możecie zobaczyć tutaj, a jeśli jesteście ciekawi Kefalonii, kliknijcie ten wpis :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *