Romantyczne ruiny klasztoru Eldena

Czasami wielkie podróże mają początek w banalnych rzeczach, jak… podręcznik od polskiego. Byłam wtedy w liceum, przerabialiśmy romantyzm. W bardzo dobrym zresztą podręczniku Przeszłość to dziś znalazłam niewielką reprodukcję obrazu niemieckiego malarza Caspara Davida Friedricha Opactwo w dąbrowie. Mroczny, tajemniczy, melancholijny – mógłby z powodzeniem znaleźć się na okładce Imienia róży, albo którejś z wiktoriańskich powieści gotyckich. Zresztą, nie ma to większego znaczenia, dlaczego tak bardzo mi się spodobał. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Wystarczyła chwila, by Opactwo w dąbrowie i jego autor trafili na długą listę moich dziwacznych obsesji.

C. D. Fierdrich „Opactwo w dąbrowie” 1809/1810
Śladami Caspara Davida Friedricha

Ta obsesja zaprowadziła mnie na przestrzeni kilku ostatnich lat do wielu miejsc, w których mogłam zobaczyć obrazy Friedricha na żywo. Na całe szczęście były one całkiem osiągalne, jak Drezno, Hamburg, czy Berlin. To właśnie w berlińskiej Alte Nationalgalerie znajduje się Opactwo w dąbrowie. Dopiero po przyjrzeniu się obrazowi w oryginale doszło do mnie, że jego tematem jest w rzeczywistości… pogrzeb (czego nie było widać na reprodukcji). Od tamtej pory już nie twierdzę, że chętnie powiesiłabym sobie Opactwo w salonie. Nie jest ze mną aż tak źle ;) Po kilku latach włóczenia się po muzeach, w tym roku dotarłam do autentycznych miejsc, które Friedrich umieścił na swoich obrazach. W tym do Eldeny, która była inspiracją do stworzenia Opactwa w dąbrowie.

Kujonek ;) Zdjęcie (bardzo) archiwalne :P
Klasztor Eldena w średniowieczu

Eldena – swoją drogą ładna nazwa, prawda? No więc Eldena to ruiny dawnego klasztoru cystersów, które obecnie znajdują się na na obrzeżach Greifswaldu – miasta, w którym Friedrich się urodził i w którym mieszkał w młodości. Początki klasztoru Eldena sięgają 1199 roku, kiedy to został założony przez mnichów ze zniszczonego wojnami klasztoru Dargun. Budowa klasztoru trwała etapami aż do XV wieku. Eldena od początku swojego istnienia odgrywała znaczącą rolę w okolicy i przyczyniła się do powstania i rozwoju pobliskiego Greifswaldu.

Zniszczenie klasztoru Eldena

Kres świetności Eldeny przyszedł wraz z reformacją, która z powodzeniem objęła Północne Niemcy. W 1535 roku klasztor został skasowany, a same zabudowania klasztorne przeszły w ręce książąt pomorskich. Mury Eldeny zostały następnie ciężko uszkodzone podczas wojny trzydziestoletniej, po czym wykorzystane przez okupujących Greifswald Szwedów jako materiał budowlany do budowy twierdzy. Klasztorne cegły posłużyły również przy wznoszeniu budynków uniwersytetu w Greifswaldzie, co sfinalizowało proces destrukcji.

Plan opactwa Eldena. Pogrubione fragmenty to jedyne zachowane do dziś.
Ruiny klasztoru z Opactwa w dąbrowie

Szczęśliwie coś jednak z Eldeny się uratowało. Swoje przetrwanie resztki klasztornych murów zawdzięczają romantykom i ich upodobaniu do średniowiecza, gotyku i nostalgicznych ruin. Na początku XIX wieku Eldenę spopularyzował właśnie Caspar David Friedrich, umieszczając ją jako motyw swoich dzieł, w tym Opactwa w dąbrowie. Po nim przyszli następni. W latach 1827/1830 dawne tereny klasztorne przekształcono w park i podjęto pierwsze prace restauracyjne. Wiek później obszar klasztoru został gruntownie przebadany przez historyków i archeologów pod przewodnictwem Hansa Kloera. Obecnie jest własnością miasta Greifswald i znajduje się w bardzo dobrym stanie – jak na ruiny oczywiście.

Ruiny klasztoru Eldena – wyobrażenia vs. rzeczywistość

Moje spojrzenie na ruiny klasztoru Eldena z pewnością nie jest obiektywne (w końcu miłość to miłość), ale jest to jedno z najwspanialszych miejsc, w których byłam ever. Przede wszystkim nie spodziewałam się, że ruiny będą aż tak duże. Biorąc pod uwagę, że zniszczeniom oparła się tylko niewielka część klasztoru, można sobie wyobrazić, jak potężne musiały być to kiedyś zabudowania. Ruiny w rzeczywistości nie wyglądają też tak, jak je przedstawił Friedrich. Oczywiście od jego czasów wygląd klasztoru mógł ulec zmianie. Niemniej jednak widać, że artysta miał bujną wyobraźnię. Mimo to główny motyw jego prac – portal kościoła – jest bardzo dobrze rozpoznawalny. Zwiedzając Eldenę, nie znalazłam też gotyckiego mroku, choć sceneria jest bez wątpienia romantyczna. Może kiedyś wrócę tam w księżycową noc albo przy porannej mgle i zmienię zdanie. Wbrew melancholii Opactwa w dąbrowie historia Eldeny jest w gruncie rzeczy optymistyczna, a przynajmniej zakończona happy endem. Uczy nas, że każde ruiny mają szansę stać się początkiem nowej opowieści.

Opactwo Eldena
Opactwo Eldena
Opactwo Eldena
Ruiny opactwa Eldena
Ruiny opactwa Eldena
Ruiny opactwa Eldena
Ruiny z Opactwa w dąbrowie
Ruiny z Opactwa w dąbrowie
Ruiny z Opactwa w dąbrowie
Ruiny klasztoru z Opactwa w dębowym lesie
Ruiny klasztoru z Opactwa w dębowym lesie
Ruiny klasztoru Eldena

Wszystkie wpisy powstałe podczas wyprawy na Rugię możecie przeczytać tutaj.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.