• Maison Antoine – gdzie Angela Merkel wpada na frytki

    Zapewne nie umknęło Waszej uwadze, że w minionym tygodniu odbył się w Brukseli szczyt Unii Europejskiej. Poruszano na nim bardzo ważne dla przyszłości UE tematy, jak możliwe wystąpienie z Unii Wielkiej Brytanii i kryzys migracyjny. Jednak zarówno wypracowany kompromis z Wielką Brytanią, jak i problem napływu uchodźców zostały usunięte w cień przez wiadomość, która zelektryzowała wszystkich i błyskawicznie obiegła świat: Angela Merkel poszła na frytki. Dzisiejszy wpis będzie więc traktował o legendarnej budce z frytkami, którą odwiedziła niemiecka kanclerz: Maison Antoine na Place Jourdan w Brukseli.Read More

  • Wielka piątka – subiektywny ranking restauracji

    Już jutro wybieram się na ślub i wesele mojej przyjaciółki ze studiów. Od dawna z podekscytowaniem czekałam na ten dzień. Mam już zamówionego fryzjera i wybraną kreację i od tygodnia jestem na ścisłej diecie, żeby „jakoś” wyglądać. Ma to oczywiście taki skutek, że ciągle myślę o jedzeniu. Ponieważ nie jestem w stanie napisać posta na jakikolwiek inny temat, postanowiłam zrobić zestawienie moich ulubionych restauracji.Read More

  • Glühwein i spółka

    Przewodnik po jarmarkach bożonarodzeniowych – część 3

    Dzisiejszy wpis nie jest zgodny z ustawą o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Zawiera jednak bardzo cenną wiedzę, zwłaszcza dla kogoś, kto wybiera się na jarmark bożonarodzeniowy do Niemiec lub Austrii. W poprzednim wpisie na temat jarmarków często wspominałam o piciu grzanego wina (niem. Glühwein). Było to jednak pewne uproszczenie, bo napoje, które można by określić mianem „Glühwein i napoje pokrewne lub o podobnych właściwościach”, występują na jarmarkach bożonarodzeniowych w przeróżnych odmianach i rodzajach. Zapraszam do zapoznania się ze zestawieniem zawierającym cztery najbardziej popularne napoje spotykane na jarmarkach bożonarodzeniowych.Read More

  • Wizyta w muzeum czekolady

    Listopad to nie najlepsza pora na podróżowanie, chyba że planujesz lot w egzotyczne strony globu. Trudno więc znaleźć pomysł na wpis, który pasowałby do tej pory roku. Oczywiście do głowy aż cisną mi się wizje wpisów o tematyce bożonarodzeniowej (planuję chociażby zrobić cykl o świątecznych jarmarkach), jednak postanowiłam nie wychodzić przed szereg i nie upodabniać mojego bloga do centrów handlowych, które już odtrąbiły nadejście Gwiazdki. Na szczęście jest jeden temat, który pasuje na każdą okoliczność, a już na przygnębiające listopadowe wieczory nadaje się doskonale: zapraszam na wizytę w muzeum czekolady!Read More