Habsburgowie – 5 rzeczy, których być może o nich nie wiecie

Po przyjeździe do Wiednia szybko rzuca się w oczy jedna rzecz: Habsburgowie po niemal stu latach od upadku cesarstwa nadal napędzają austriacki marketing. Turyści z całego świata walą drzwiami i oknami, by zobaczyć związane z nimi miejsca (i są gotowi słono zapłacić za bilety), a sklepy pełne są pamiątek z ich wizerunkami (i tych made-in-China i tych na nieco wyższym poziomie). W Wiedniu najlepiej zarabia się na cesarzu Franciszku Józefie i jego rodzinie. Ja również z wielkim zaangażowaniem brałam udział w tym owczym pędzie po pałacach i muzeach i pilnie słuchałam informacji płynących z audioprzewodników. Dzięki temu dowiedziałam się o Habsburgach wielu ciekawych rzeczy, które dotychczas nie były mi znane i chętnie się nimi z Wami podzielę.

Na początek postaram się usystematyzować Waszą wiedzę o Habsburgach (przy czym nie sięgam do historii przed Franciszkiem Józefem – serwer nie wytrzymałby takiej ilości informacji). Cesarz Franciszek Józef (niem. Franz Josef) – to ten pan z etykiety wody Żywiec – rządził imperium obejmującym znaczną część Europy, w tym także południową część Polski, przez 68 lat, co czyni go jednym z najdłużej panujących władców w historii świata. Jego żona, Elżbieta Bawarska, to słynna i owiana legendą Sisi. Być może znacie ją z niegdyś bardzo popularnego filmu z Romy Schneider w roli głównej. Para cesarska miała czwórkę dzieci: trzy córki i syna. Syn Rudolf nie odziedziczył cesarskiego tronu, ponieważ strzelił sobie głowę, zabijając uprzednio swoją młodą kochankę, Marię von Vetsera. Po samobójczej śmierci Rudolfa pierwszym w kolejce do cesarskiego tronu był bratanek cesarza, arcyksiążę Franciszek Ferdynard (prawdopodobnie to właśnie on był inspiracją dla nazwy zespołu Franz Ferdinand). Niestety on także nie odziedziczył tronu, został zamordowany wraz z żoną w Sarajewie, a jego zabójstwo uznaje się za oficjalny początek I wojny światowej, po której z imperium Habsburgów w zasadzie nie było co zbierać.

Dzięki temu, że część Polski była pod austriackim zaborem, moi przodkowie przybyli do tego kraju. Danke, Herr Kaiser! :)

Dzięki temu, że południowa część naszego kraju znajdowała się pod austriackim zaborem, moi przodkowie przybyli do Polski. Danke, Herr Kaiser! ;)

Założę się, że dla większości z Was te informacje nie są żadną nowością, ale być może nie wiecie, że:

  1. Franciszek Józef był pracoholikiem

Cesarz był znany ze swojej pracowitości. Do pracy przystępował już o piątej rano, w związku z czym zaczynał dzień o czwartej (jak dobrze, że nie zostałam cesarzem!), a kończył swoje obowiązki późnym wieczorem. Wbrew pozorom cesarzowanie wcale nie było najbardziej fascynującym zajęciem na Ziemi. Polegało przeważnie na mozolnej pracy urzędniczej. Cesarza nazywano nawet najważniejszym urzędnikiem imperium. Franciszek Józef spędzał więc większość swojego życia przy masywnym biurku, znad którego nie ruszał się nawet na czas posiłków (czyli coś tam mnie jednak z cesarzem łączy). Biurko nadal można oglądać w cesarskim apartamencie w Hofburgu, głównej cesarskiej rezydencji.

Hofburg3

Hofburg2

Hofburg - imperialny glam

Hofburg – imperialny glam

  1. Sisi ukradła chłopaka siostrze

Pierwotnie planowano, że Franz Josef poślubi starszą siostrę Elżbiety, Helenę, zwaną Nene. Jednakże kiedy miały się już odbyć ich zaręczyny, młody cesarz zakochał się po uszy w piętnastoletniej wówczas Sisi, którą ostatecznie poślubił, podczas gdy Nene została na lodzie. Podobno stosunki między siostrami wcale się przez to nie pogorszyły, ale moim zdaniem Nene po prostu robiła dobrą minę do złej gry. Dopiero w wieku 22 lat, kiedy uznawano ją już za starą pannę, poznała swojego przyszłego męża, księcia Thurn und Taxis z Ratyzbony. Ich rodzina wciąż zamieszkuje ratyzboński pałac.

Franz Josef - najlepsza partia Europy i jego wybranka Sisi. Za taką sukienkę można by dać się pokroić!

Franz Josef – najlepsza partia Europy i jego wybranka Sisi. Za taką sukienkę można by dać się pokroić!

  1. Sisi obsesyjnie dbała o wygląd

Elżbieta była uznawana za największą piękność swojej epoki i była tego świadoma. Starała się więc zatrzymać swoją młodość i urodę jak najdłużej. Obsesyjnie dbała o linię – hołdowała głodówkom, rzadko w ogóle pojawiała się na rodzinnych kolacjach, jeździła konno oraz ćwiczyła na zainstalowanych specjalnie dla niej przyrządach gimnastycznych. Codziennie też się ważyła. Niby nic szczególnego, ale BMI cesarzowej (na podstawie jej wymiarów, które zachowały się do naszych czasów) jednoznacznie wskazuje na ostrą niedowagę. Niektórzy z historyków posądzają ją nawet o anoreksję lub bulimię. Podczas, gdy jej małżonek spędzał większość czasu na pracy urzędniczej, dzień Sisi upływał głównie na różnorodnych zabiegach pielęgnacyjnych. Szczególnie dbała o swoje imponujące, niezwykle długie i gęste włosy. Można powiedzieć, że Sisi była prawdziwą włosomaniaczką swoich czasów. Cesarzowa chętnie testowała też nowatorskie sposoby pielęgnacji cery. Ówczesny przemysł kosmetyczny najwidoczniej nie był jednak w stanie zaspokoić jej potrzeb, ponieważ Sisi uciekała się nawet do takich sposobów, jak maseczki z surowego mięsa (nic nie wygładza zmarszczek tak skutecznie jak antrykot wołowy!).

Sisi i jej włosy - patrzcie i podziwiajcie!

Sisi i jej włosy – patrzcie i podziwiajcie!

  1. Franciszek Józef zdradzał żonę

Gdzieś czytałam, że człowiek jest gatunkiem umiarkowanie poligamicznym, a życiorysy władców zdają się tylko potwierdzać tą tezę. Nie inaczej było z Franciszkiem Józefem. Chociaż nie ulega wątpliwości, że cesarz kochał swoją małżonkę do końca swoich dni, to jednak żar ich uczuć szybko ostygł, a funkcjonujący w popkulturze mit o niezachwianej wierności cesarskiej pary niestety nie jest zgodny z prawdą. Cesarz miewał mniej lub bardziej oficjalne kochanki i metresy, a co najdziwniejsze Sisi chyba wcale to nie przeszkadzało. Kibicowała nawet związkowi Franza z aktorką Kathariną Schratt, z którą była zaprzyjaźniona i pozwalała, by ta zastępowała ją u boku cesarza na uroczystościach dworskich, w których sama nie miała ochoty uczestniczyć. Jak wiemy z listów i wspomnień cesarzowej, Sisi była głęboko rozczarowana dworskim życiem i jego sztywnymi regułami i żałowała, że dała się w to wszystko wmanewrować, zrzucając decyzję o małżeństwie z cesarzem na karby swojej próżności i młodzieńczego braku zrozumienia tego, w co się pakuje. Osobiście uważam, że trochę przesadzała, a poza tym trzeba było o tym pomyśleć, zanim sprzątnęła siostrze faceta sprzed nosa, co nie?

Burgtheather - być może na jego deskach występowała cesarska metresa, Katharina Schratt.

Burgtheather – być może na jego deskach występowała cesarska metresa, Katharina Schratt.

  1. Sisi zginęła przez przypadek

Cesarzowa nie zmarła śmiercią naturalną. Została zamordowana podczas swojego pobytu w Genewie przez włoskiego anarchistę, Luigiego Lucheni. Lucheni przybył do Genewy, aby zamordować księcia Orleanu Henryka, który miał przebywać w tym mieście. Henryk jednak zmienił swoje plany i ostatecznie nie przybył do Genewy. W tym czasie przebywała tam jednak Sisi. Cesarzowa jak zwykle podróżowała incognito, a w hotelu, w którym zamieszkała, zameldowała się pod pseudonimem. Właściciel hotelu rozpoznał ją jednak i wkrótce po mieście rozniosła się wieść o pobycie cesarzowej w Genewie. Dotarła ona także do Lucheniego, który w ten sposób zyskał nową, jeszcze lepszą ofiarę. Sisi właśnie miała wypłynąć w rejs po Jeziorze Genewskim, gdy Lucheni zaatakował ją i wbił jej pilnik w serce. Początkowo Sisi nie zdawała sobie sprawy z tego, jak poważnie została raniona, podobno zdążyła jeszcze nawet wsiąść na statek, niestety rana okazała się śmiertelna. Sisi pochowano obok syna Rudolfa w krypcie kościoła Kapucynów w Wiedniu, później spoczął tam także Fraz Josef.

Krypta kościoła Kapucynów. Spoczywają tutaj (od lewej): Sisi, Franciszek Józef i ich syn Rudolf.

Krypta kościoła Kapucynów. Spoczywają tutaj (od lewej): Sisi, Franciszek Józef i ich syn Rudolf.

W tym roku obchodzona jest właśnie setna rocznica śmierci cesarza Franciszka Józefa. Jest to więc dobry czas, aby wybrać się do Wiednia, gdyż z tej okazji organizowane są przeróżne wydarzenia i wystawy związane z cesarzem. A jeśli nie macie w planach wycieczki do austriackiej stolicy, warto pobuszować nieco w internecie i poczytać o fascynującej historii Habsburgów, a na ten temat jest jeszcze wiele do odkrycia.

Jeżeli z tego posta dowiedziałeś się czegoś nowego o Habsburgach, kliknij „lubię to”. A jeśli znalazłeś tu informacje, które były już Ci znane, udostępnij ten post znajomym i podziel się swoją wiedzą!

Zapisz

Zapisz

  • Mój Boże, pilnik w sercu. Oczywiście najpierw wyobraziłam sobie taki do paznokci ;) Swoją drogą widziałam kiedyś gorset Sisi w pałacu na Korfu. Niesamowicie wąski. Zastanawiam się, jak udało jej się urodzić czwórkę dzieci.

    • No ja w pierwszej chwili tez! Dobrze, że nie przyszedł mi do głowy taki papierowy z zaokrąglonymi brzegami, do nabycia w Rossmannie, tylko raczej myślałam o takim metalowym pilniczku 🙈🙉🙊. Sisi rzeczywiście miała talię osy, nie pamiętam dokładnego wymiaru, ale zdaje się, że to było coś w okolicach czterdziestu kilku centymetrów. Aż dreszcze przechodzą, jak się o tym myśli! Dobrze, że czasy gorsetów mamy już za sobą!

  • The Blond Travels

    Historia Sisi mogłaby być historią współczesną, szczególnie jeśli chodzi o obsesyjne dbanie o wagę.

    • Otóż to! Współcześnie wiele kobiet z rodzin królewskich cierpi lub cierpiało na zaburzenia odżywiania (by wspomnieć chociażby księżną Dianę), ale Sisi zdecydowanie była ich prekursorką.