Latarnia morska na Amrum

Zła pogoda na wakacjach

… i trzy przypadki, gdy wyniknęło z niej coś dobrego

Są kraje, w których dobra pogoda na wakacjach jest w zasadzie gwarantowana. Prawdziwy podróżnik powinien sobie jednak zapewnić różnorodność i podróżować także do miejsc obarczonych ryzykiem poważnego wymarznięcia. Czasami takie ryzyko się opłaci, a czasami nie, ale nawet gdy jest zimno i pada, to trudno marnować dzień na siedzenie w hotelu. Trzeba zacisnąć zęby, ubrać się jak Amundsen (zakładając oczywiście, że wpadło się na to, by zabrać ze sobą ciepłe rzeczy) i wyjść na zwiedzanie lub wędrówkę. Bywa, że taka determinacja zostaje wynagrodzona. Dzisiaj opowiem Wam o trzech takich przypadkach.  Continue reading „Zła pogoda na wakacjach”

Poznań Stary Rynek

To był całkiem zwyczajny wtorek…

Dzień zaczął się bardzo dobrze – od samego rana pięknie świeciło słońce, a termometr nie wskazywał, że dostanę hipotermii zaraz po wyjściu za drzwi. Czas w pracy też upłynął mi nadzwyczaj przyjemnie: udało mi się korzystnie zakończyć pewną sprawę i nawet zjadłam porządny obiad (od niedawna przyjeżdża do nas nowy catering z dobrym jedzonkiem). Kiedy skończyłam pracę na dziś, wyruszyłam na zajęcia. Moja droga wiedzie przez Stare Miasto, czyli obszar, gdzie czeka na człowieka mnóstwo pokus. Zwłaszcza na człowieka, który akurat jest na diecie. Continue reading „To był całkiem zwyczajny wtorek…”

polska jesień

8 sposobów na przetrwanie jesieni

Należę do osób,  których nastrój jest totalnie zależny od ilości słońca. Dlatego jesienią i zimą dużo łatwiej mi wpaść w przygnębienie. W Polsce depresyjna aura trwa w zasadzie pół roku (sorry, taki mamy klimat, jak to kiedyś słusznie orzekła Minister Bieńkowska). Jeśli więc całe życie przyjdzie mi spędzić w Polsce, na co się najwidoczniej zanosi, to z prostego rachunku wynika, że przez  połowę mojego żywota będę narażona na depresję. Rzecz jasna nie mogę po prostu zgodzić się na ten stan, dlatego robię wszystko, żeby uczynić przygnębiające pory roku bardziej znośnymi. Oto moich 8 sposobów, by nie dać się jesieni. Może pomogą też komuś z Was. Mi pomagają. Bardzo.

Continue reading „8 sposobów na przetrwanie jesieni”

podróżnicze marzenia

Wielka piątka – moje podróżnicze marzenia

Równie ważne jak samo podróżowanie są marzenia o podróżach i planowanie podróży. A cóż nadaje się do tego bardziej niż długie jesienne i zimowe wieczory? Bardzo lubię spędzać je właśnie w taki sposób. Jak każdy entuzjasta podróżowania, mam w zanadrzu swoje podróżnicze cele, które z pewnych względów najbardziej mnie przyciągają. Dlatego chcę się dzisiaj z Wami podzielić piątką moich największych podróżniczych marzeń. Zobaczymy, może ktoś z Was ma podobne? Continue reading „Wielka piątka – moje podróżnicze marzenia”

rogale świętomarcińskie

10 powodów, by jeść rogale świętomarcińskie

Mieszkam w Wielkopolsce, wiec mam to szczęście, że 11 listopada nie kojarzy mi się z burdami narodowców na marszach niepodległości. Kojarzy mi się z rogalami świętomarcińskimi, które w Wielkopolsce jadane są tradycyjne właśnie w ten dzień. Rogale świętomarcińskie powstały w Poznaniu i stały się cukierniczym symbolem miasta. Wiedeń ma tort Sachera, Lizbona ma pasteis de Belem, a Poznań ma rogale świętomarcińskie. Continue reading „10 powodów, by jeść rogale świętomarcińskie”

Deutschlandsberg

Styria – Graz i okolice

Pierwsze dni moich wakacji spędziłam w cesarskim Wiedniu – ogromnej metropolii, w której nie sposób się nudzić, na każdym kroku można dostać coś do jedzenia i nie ma problemu, by znaleźć schronienie przed deszczem. Potem przeniosłam się do Styrii (niem. Steiermark), a konkretnie do maleńkiej miejscowości Nestelbach bei Graz. Przepaść między tymi dwoma miejscami była ogromna, do tego stopnia, że przez pierwsze popołudnie byłam oszołomiona i nie bardzo wiedziałam, jak zagospodarować sobie czas w tej spokojnej okolicy. Nestelbach bei Graz okazało się uroczym, ale jednak zadupiem. Miasteczko dało się obejść w pięć minut, a jedynym obiektem, w którym tętniło życie była miejscowa siłownia. Co ciekawe, nie widziałam tam żadnego sklepu spożywczego, natomiast mieli w tej małej mieścinie sklep z sukniami ślubnymi. Miłym zaskoczeniem okazała się natomiast miejscowa knajpka, w której zjadłam całkiem uczciwą pizzę. Continue reading „Styria – Graz i okolice”

Plac Wolności Poznań instameet

Instameet Poznań – podsumowanie

Pewnego dnia dostałam informację od autora zaprzyjaźnionego bloga Stoi otworem, że w Poznaniu organizowany jest instameet i mogę wziąć w nim udział. Pomyślałam: „Dobra, czemu nie! A… o co w tym właściwie chodzi?” Okazało się, że instameet to spotkanie instagramerów, którzy zbierają się w oznaczony weekend, by razem eksplorować miasto z aparatem fotograficznym (także tym w telefonie) w ręku. Gwoli wyjaśnienia, instagramer to osoba, która publikuje zdjęcia i krótkie filmy na Instagramie. Uznałam, że pasuję do tej definicji – mam konto na Insta, od czasu do czasu coś tam wrzucam. Jestem zatem blogerką, jestem instagramerką, teraz jeszcze zostanę influencerką i będzie git! Continue reading „Instameet Poznań – podsumowanie”