• Bycie podróżniczką to stan umysłu

    Po intensywnym podróżniczo wrześniu, jestem z powrotem w Polsce. Z moich nóg znikają ostatnie siniaki, których nabawiłam się podczas górskich wycieczek w Szwajcarii, a po greckiej opaleniźnie wkrótce nie zostanie nawet ślad. Powoli przyzwyczajam się do szarej rzeczywistości polskiej jesieni. Trzy tygodnie podróżowania dostarczyły mi jednak tyle energii, że póki co omija mnie jesienna obniżka nastroju. Mam nadzieję, że tej energii wystarczy mi na całą zimę. Przywiozłam ze sobą mnóstwo materiału na blogowe opowieści, więc najbliższe miesiące w moim zakątku internetu będą się koncentrować na Grecji i Szwajcarii. Większość wolnego czasu poświęcam obecnie na obróbkę zdjęć (żeby zmieścić się w darmowym okresie próbnym Lightrooma), a potem chcę już na poważnie zabrać się za spisywanie relacji z wyjazdów. Przeżyłam wiele przygód, więc mogę obiecać, że będzie ciekawie.

    Read More

  • Trekking do Annapurna Base Camp i Mardi Himal Base Camp

    A może by tak do Nepalu? Zastanawialiście się kiedyś? Ja tak. Nepal znalazł się nawet na liście moich podróżniczych marzeń, którą opublikowałam tutaj. Wraz z postępem technologii, świat wyraźnie się skurczył. Podróżowanie stało się łatwe jak nigdy dotąd, a dalekie cele dostępne są dla coraz liczniejszej rzeszy ludzi. Jednocześnie, turystów przestało zadowalać zwyczajne wylegiwanie się na plaży, a luksusowe wakacje all inclusive są już passé. Teraz każdy szanujący się podróżnik chce coś odkryć lub zdobyć. Przekroczyć granice własnej strefy komfortu, a nawet własnej wytrzymałości. Wszystko po to, by wyróżnić się z podróżniczego tłumu, żeby zrobić coś „naj”. A co może być bardziej „naj” niż najwyższe góry świata?

    Read More

  • Muzeum Browaru w Żywcu

    W jednym z ostatnich postów pisałam o tym, jak zorganizować rodzinną wycieczkę na bazie doświadczeń z organizacji wyjazdu w Beskidy. Wspomniałam tam, że przy okazji odwiedzin u rodziny w górach, udało nam się zaliczyć Muzeum Browaru w Żywcu. Dziś nadszedł dzień na wpis o wrażeniach z wizyty w muzeum. Do piwa i alkoholu w ogólności można mieć różne podejście, ale chyba każdy zgodzi się z tym, że polska tradycja browarnicza to coś, z czego powinniśmy być dumni. Poza formą kultywowania tej tradycji polegającą na wlewaniu w siebie litrów bursztynowego trunku podczas oglądania meczu, warto dowiedzieć się co nieco o historii browarnictwa i samym procesie warzenia piwa. Muzeum Browaru Żywiec daje możliwość zgłębienia takiej wiedzy.

    Read More

  • Frankfurt nad Menem – zwiedzanie z przewodnikiem

    W lipcu spędziłam kilka dni na polsko-niemieckim seminarium we Würzburgu. Chociaż Würzburg jest terytorialnie położony w Bawarii, to jego mieszkańcy nie identyfikują się z mentalnością Bawarczyków (więcej na ten temat możesz przeczytać tutaj). Zdecydowanie bliżej im do mieszkańców położonego niedaleko Frankfurtu nad Menem, kosmopolitycznej metropolii i centrum europejskiego biznesu. Nawet jeżeli nie wybierzecie Frankfurtu na główny cel podróży, to być może będziecie tam w interesach, albo spędzicie tam kilka godzin w oczekiwaniu na lot (lotnisko we Frankfurcie jest popularnym miejscem przesiadkowym). Niezależnie od okazji, warto wygospodarować trochę czasu, aby zwiedzić to miasto. Z dzisiejszego wpisu dowiecie się, co koniecznie powinniście uwzględnić w swoim programie zwiedzania.

    Read More

  • Zwiedzanie Würzburga w stylu slow

    Stereotypowo Niemcy nie należą do krajów najbardziej atrakcyjnych turystycznie. Ktokolwiek tak myśli, popełnia jednak duży błąd. Nasi zachodni sąsiedzi mają wiele do zaoferowania zarówno miłośnikom zabytków, jak i wielbicielom przyrody. Przekonuję się o tym za każdym razem, kiedy jestem w tym kraju i postawiłam sobie za cel przekonywać do tego innych. Dzisiaj na tapetę bierzemy Würzburg.

    Read More

  • Zdjęcie, które nigdy nie powstało

    „Proszę nas zabrać na najpiękniejszą plażę w Atenach!” – poleciliśmy taksówkarzowi, złapanemu jakimś cudem na dalekich obrzeżach stolicy Grecji. Kilka godzin wcześniej uciekliśmy z nudnego wykładu na temat problemów Unii Europejskiej. Był marzec 2016 i jednym z poruszanych tematów była duża fala uchodźców, szturmująca kontynent od strony Morza Śródziemnego. Nie byliśmy jednak w nastroju do słuchania suchych prelekcji. Wzywała nas słoneczna pogoda za oknem, a pełne gwaru miasto kusiło, żeby je odkryć.

    Read More

  • Odwaga cywilna – ratunek dla demokracji

    W ostatnich dniach tyle się działo, a ja obserwowałam wydarzenia w kraju z perspektywy Niemiec, gdzie przez kilka dni przebywałam „na emigracji”. I poważnie zastanawiałam się, czy wracać do Polski. Wróciłam i udało mi się jeszcze załapać na dwie demonstracje w obronie wolnych sądów, zanim prezydent wydał swoje oświadczenie o podwójnym vecie. Ci, którzy śledzą Hrabinę Weltmeister na Facebooku, zapewne wiedzą więcej na ten temat.

    Read More

  • Pomysł na rodzinną wycieczkę + Hala Boracza w Żabnicy

    „Trzeba by kiedyś zorganizować wycieczkę do Żabnicy” – powiedzieliśmy sobie z E. gdzieś pomiędzy wielkanocną babką a żurkiem. Żabnica jest malowniczą wioską w Beskidzie Żywieckim, w której urodził się nasz Dziadek i w której wciąż mieszka spora część naszej rodziny. „Trzeba by” jest często synonimem „nigdy”, ale tym razem było inaczej. Utworzyłam wydarzenie na Facebooku „Rodzinny wyjazd do Żabnicy” i klamka zapadła.

    Read More

  • Poczdam Express

    Głęboką nocą trzy postacie przemieszczały się szybkim krokiem po pustych ulicach Frankfurtu nad Odrą. Powietrze było czyste i rześkie, a rój gwiazd rozświetlał niebo – widok, jakiego nie spotyka się w wielkim mieście. Przy moście na Odrze wędrowcy uzgodnili coś jeszcze między sobą, po czym jeden z nich się oddalił, a pozostała dwójka ruszyła naprzód, gotowa przekroczyć granicę na rzece. Poruszali się cicho i rozglądali ostrożnie na wszystkie strony – widocznie starali się przedostać na polską stronę niezauważeni przez nikogo.

    Read More

  • Piraci z Karaibów: Klątwa dubbingu

    Jeżeli miałabym napisać wypracowanie na temat „Którą z fikcyjnych postaci uważasz za wzór do naśladowania?”, pisałabym o Jacku Sparrowie. A właściwie kapitanie, kapitanie Jacku Sparrowie. Postać wykreowana przez Johny’ego Deppa jest dla mnie idealną mieszanką szaleństwa, fantazji i odwagi – wszystkich cech, które sama chciałabym posiadać. No może z mniejszym udziałem szaleństwa. Kiedyś, kiedy miewałam doła albo czegoś się bałam, oglądałam „Piratów z Karaibów” i marzyłam o zamorskich podróżach, przygodach i wolności. Próbowałam przekonać samą siebie, że nie zawsze muszę działać rozsądnie i zachowawczo, ale czasem warto podjąć ryzyko.

    Read More