• Nowe szalone lata dwudzieste

    Kiedy piszę ten post jest pierwszy dzień astronomicznej wiosny, jednak nastroje są zgoła odmienne od wiosennego odrodzenia. Dla mojego pokolenia pandemia koronawirusa jest pierwszym tak poważnym wyzwaniem. Bezpieczny świat, do którego (może za bardzo) się przyzwyczailiśmy, zmienił się z dnia na dzień. I chociaż ludzkość ma zadziwiającą zdolność do adaptacji do nowych warunków, to negatywne skutki pandemii z pewnością zostaną z nami przez najbliższe lata. Zapowiadają się zatem iście szalone lata dwudzieste XXI wieku.

    Read More
  • Co kryje Muzeum Narodowe w Poznaniu?

    Zimą tradycyjnie jestem w kryzysie, więc pomyślałam, że wizyta w muzeum dobrze mi zrobi. Za cel tego przedsięwzięcia obrałam Muzeum Narodowe w Poznaniu. Zazwyczaj muzea zwiedzam w dużym pośpiechu, bo są po prostu częścią krótkiego pobytu w jakimś mieście. Tym razem jednak postanowiłam dać sobie czas, aby spokojne obejrzeć ekspozycję. W tym wpisie dzielę się z wami moimi wrażeniami.

    Read More
  • Go for Gozo – Victoria i Cittadella

    Pierwsze zdanie wpisu i już zaskoczenie: państwo znane jako Republika Malty to nie wyspa, tylko archipelag. Trzy główne wyspy wchodzące w jego skład to oczywiście Malta, mniejsza Gozo i jeszcze mniejsza Comino. Comino mija się płynąc na Gozo z portu w Cirkewwie. Portem, do którego zawijają promy na Gozo, jest Mgarr. Stamtąd autobusy rozwożą podróżnych w różne zakątki tej bardziej rolniczej i zielonej od piaskowej i wapiennej Malty wyspy.

    Read More
  • Megalityczne świątynie Malty i Gozo

    Nie oczekuję, że odniesiecie się do tego wpisu ze zrozumieniem. Ostatecznie, łażenie po prehistorycznych budowlach, wyglądających jak trzy identyczne kamieni kupy i uważanie tego za jedną z najbardziej fascynujących rzeczy, jakie się robiło w życiu, jest zajęciem dość niszowym. W idealnym świecie byłabym żeńską wersją Indiany Jonesa. Dokonywałabym odkryć archeologicznych i uciekała przed ogromnymi kamiennymi kulami. W normalnym świecie rekompensuję to sobie, zwiedzając stanowiska archeologiczne, w tym megalityczne świątynie Malty i Gozo. Założę się, że dotąd Malta nie kojarzyła się wam z prehistorią. No to teraz będzie się kojarzyć.

    Read More
  • Więcej luzzu – szalone, kolorowe Marsaxlokk

    Czyli komu potrzebny jest milion zdjęć kolorowych łódek?

    I od razu odpowiedź: potrzebny jest mi. A skoro tak, to wy też jesteście skazani na ich oglądanie. Te kolorowe łódki to luzzu, tradycyjne maltańskie łodzie rybackie. W porcie rybackim Marsaxlokk jest ich od wyboru do (no właśnie) koloru. Poza luzzu Marsaxlokk słynie także ze świeżych ryb i owoców morza, które można zjeść w portowych tawernach lub kupić na niedzielnym targu rybnym.

    Read More
  • Mdina po Rabacie

    Wszechświat zna wiele takich par: planeta i satelita, jądro atomu i elektron, mistrz i uczeń. Na Malcie mamy Mdinę i Rabat. Nazwy te, jak słusznie podejrzewacie, pochodzą z czasów arabskiego panowania nad Maltą i oznaczają ufortyfikowane miasto i położone za jego murami przedmieścia. I dokładnie odzwierciedlają to, czym Mdina i Rabat są w rzeczywistości. Nie zawsze jednak Mdina i Rabat nazywały się tak intuicyjnie. W czasach fenickich funkcjonowały jako miasto zwane Maleth, a w czasach rzymskich – Melite. To właśnie stąd wywodzi się nazwa całej wyspy, a w konsekwencji państwa: Malta.

    Read More
  • Zwiedzanie z dreszczykiem – Katakumby Św. Pawła i Pałac Inkwizytora

    Przy tak dużej liczbie zabytków, jaką oferuje Malta, istnieje spora szansa, że przynajmniej niektóre z nich będą straszne. Ale nie straszne = złe, tylko straszne = upiorne. Od typowo rozrywkowych (jak lochy Mdiny) po te skłaniające raczej do smutku i zadumy (jak zatopione wraki statków z okresu drugiej wojny światowej) – miejsc owianych nimbem mrocznej tajemnicy jest tu pod dostatkiem. A mowa tylko o ogólnie dostępnych obiektach, nie wspominając o maltańskich abandonach lub miejscach naprawdę nawiedzonych, o których wiedzą / których boją się tylko lokalsi. Żaden amator zwiedzania z dreszczykiem nie odjedzie z Malty zawiedziony. Ja do tej kategorii – zwiedzania z dreszczykiem – zaliczam Katakumby Św. Pawła w maltańskim Rabacie i Pałac Inkwizytora w Vittoriosie.

    Read More
  • Valletta i Vittoriosa – dużo historii, jeszcze więcej zdjęć

    W kwestii Valletty wylano już sporo atramentu. A ja nie znam tego miasta aż tak dobrze, żeby zaserwować wam coś oryginalnego, czego nie znajdziecie w przewodnikach lub u innych blogerów. Postanowiłam więc podejść do tego tekstu bardzo subiektywnie i po prostu przekazać wam to, co widziałam i czego się dowiedziałam podczas wizyty w stolicy Malty. Wszystkich, którzy mieli nadzieję, że przy okazji wpisu o Valletcie nie będzie wykładu z histy, z góry przepraszam: to nie jest to miejsce w internetach. Historia Valletty nierozerwalnie wiąże się z dziejami Zakonu Maltańskiego. A więc było tak: dawno, dawno temu…

    Read More
  • Co trzeba wiedzieć przed wyjazdem na Maltę i Gozo

    Fantastycznie, jeśli przed wyjazdem na wakacje mamy możliwość miesiącami studiować przewodniki, a w podróż ruszamy z wiedzą godną wykładowcy akademickiego. Częściej jest jednak tak, że pakujemy się na ostatnią chwilę, o merytorycznym przygotowaniu nie wspominając. Właśnie dla takich przypadków powstał ten maltański niezbędnik. Obejmuje wyłącznie podstawowe i przydatne informacje o Malcie. Starałam się nadać im maksymalnie skondensowaną formę, łatwą do przyswojenia w drodze na lotnisko albo w kolejce do boardingu.

    Read More